#gVQhr
Pewnego razu, gdy uśpiłam córkę, zwyczajowo, jak co dzień, złapałam w zęby uchwyt smoczka (wiecie, ten kawałek plastiku, do którego można przypiąć łańcuszek, żeby nie brać do ust samego smoczka, bo jakieś to dla mnie niefajne; w ręce nie lubię go trzymać, ponieważ utrudnia mi to odłożenie pociechy sprawnie do łóżeczka) i ruszyłam położyć ją do wyrka na górę. Mamy jesień w pełni, więc i pająków pchających się do domu nie brak, a ja muszę przejść koło piwnicy, by iść na górę. Wokół panował półmrok. Krótko mówiąc: nadepnęłam bosą stopą na kątnika. Nie chcąc obudzić córki, a jednocześnie chcąc dać upust swoim emocjom, przez łzy zacisnęłam zęby... i złamałam sobie górną dwójkę przez ten cholerny smoczek.
Tylko mąż zna prawdziwą wersję wydarzeń, a ja czekam na wizytę u dentysty, starając się nie pokazywać za bardzo zębów przy rozmowie z innymi.
Wnioski? Smoczki faktycznie szkodzą na zęby. Córka rozpoczyna przymusowy odwyk :D
Pająki nie lubią też mięty. Olejkiem miętowym wymieszanym z wodą spryskaj wszystkie miejsca przebywania pająków i okna. Wszystkie uciekną z wrzaskiem.
Muszę wypróbować. Chcę słyszeć krzyczące pająki. 😂
pająki nie lubią też cukru. warto spryskać kąty wodą z cukrem
@DLH454, a to nie tak, że inne robale lubią cukier? Będzie z deszczu pod rynnę
Ee to córkę obudzą:c
*sposob na pajaki*
*Jak usunąć z domu wszystko co najgorsze*
Działa na pająki bardzo skutecznie, ale jak pozbędziesz się wszystkich pająków to inne robactwo będzie miało otwartą drogę i coś się może zagnieździć.
DwaNastroje Heszke w meszke :D
Rety... Ja ewentualnie dostałabym po cichu zawału. 😨
Ostatnio nadepnęłam kątnikowi na nogę. Nie wiem które z nas się bardziej wystraszyło. 😂
to kątnik ma nogi?
@biegnijForesTbiegnij ma, i to 8, jak każdy pająk.
Odnóża, lepiej?
Szanuję za zimną krew i walkę o nieobudzenie dziecka. Znając mnie to ze strachu bym je pewnie upuściła (i nie, nie mam dzieci, nie martwcie się - jeżeli będę miała to dom przejdzie najpierw procedurę odpajęczania).
Ja kiedyś nadepnełam bosą stopą na ponad 5cm ćme. Nie wiem co było gorsze, dźwięk pękajacego owada czy uczucie czegoś o strukturze masła wpływającego między palce. Fuj.
Jako dziecko rozdeptalam ślimaka bez skorupki ! Przysięgam ze moczyłam nogi w płynie do naczyń, dometosie, cifie, proszku do prania i mydle a śluz dalej nie chcial zejść, bleeee.
@katia29 - To brzmi jak mój najgorszy koszmar... Nie wrzeszczę ani nie panikuję, kiedy widzę robala. Boję się tylko tego momentu, kiedy niechcący zgniotę jakiegoś potwora i to paskudztwo ze środka wypłynie mi na rękę albo stanie się to co u ciebie... Czas zainwestować w kapcie 😬
@MissStonem oj było to okropne. Gorzej, że w wakacje był taki czas, że takie ogromne ćmy non-stop wplatywały do mieszkania. I jeszcze kota musiałam pilnować by ich nie jadł bo jak je widział to białej gorączki dostawał.
Też stanęłam bosą stopą na takiego ślimaka. Zdecydowanie najgorsze uczucie w moim życiu. A że mycie nie pomagało to wzięłam papier toaletowy, żeby wyczyścić ten śluz. Po prostu fuj.
Sprowadź sobie do domu bazyliszka- w promieniu kilku kilometrów nie znajdziesz ani jednego pajęczego odnóża. Sprawdzone;)
Dlatego polecam chodzenie w skarpetkach, szczególnie zimą można założyć takie grube, wełniane 😍😇
Wszyscy tutaj panikują przez kątnika, tymczasem mi jakiś czas temu uciekł jeden z moich ptaszników. Ogólnie sympatyczne zwierzątka dopóki nie idziesz w nocy do toalety i przypadkiem go nie smyrniesz stopą. Sekundowy zawał ale przynajmniej uciekinier się znalazł 😂
Skąd wiedziałaś, że to kątnik? Przecież panował półmrok i mógł to być równie dobrze kawałek błota leżący na podłodze.
Kawałki błota to raczej bardzo rzadko spotykane i raczej nie "chrupiące" znaleziska w domu... Tym bardziej, jeśli ktoś dba o porządek w domu.
Przy drzwiach do piwnicy, które często są zaraz przy drzwiach wejściowych, to chyba raczej zdarzyć się może? Błotko podałem jako przykład. Mógł to być równie dobrze cukierek czekoladowy z nadziem, który wypadł mężowi autorki i którego nie mógł znaleźć. Jestem po prostu ciekaw jak rozpoznała, że to był akurat kątnik, skoro go zdeptała i skoro było ciemno?
Ekhm, nadepnęła bosą stopą, a taką to raczej poczujesz, czy nadeptujesz na coś pająkopodobnego, czy landrynkę.
@LetItDie, pisałem o cukierku czekoladowym z nadzieniem, a nie o landrynce.
Przez całe wyznanie bałam się czy gdzieś przy mnie nie ukrył się pająk.
w 97 zgłoś się była taka jedna , która uważała ze pająki boja się koloru różowego.