#gQBTM
Zaczęło się od pierwszego razu. Chłopak nalegał, a ja się opierałam. Każde spotkanie był bardzo natarczywy. Wsadzał mi ręce pod bluzkę, w majtki, a ja go odpychałam. Za każdym kolejnym razem robiłam się coraz bardziej mokra. Pewnego dnia po prostu ściągnął mi majtki i zrobił swoje. Jednocześnie mnie wszystko bolało i było mi przyjemnie. Zerwaliśmy. Przez kolejny rok przewinęło się w moim życiu z 8 facetów. Każdemu się "opierałam" i wszystkie te znajomości kończyły się po pierwszym razie. Pierwszym "niechcianym dotykiem" był obleśny stary facet w autobusie, ocierający się o mnie. Miałam jeansy i kurtkę, ale doskonale czułam jego posuwiste ruchy na moich pośladkach.Tak mi się spodobało, że stało się to moją rutyną. Przesiadałam się z jednego autobusu do drugiego, gdzie było tłoczniej, wciskałam się między facetów i wypinałam tyłek. Zakładałam spódniczki, nie zakładałam majtek. Pewnego razu w końcu "trafiło mi się" i facet starszy, kolo 50, zaczął się o mnie ocierać. Byłam w siódmym niebie…Gdy poczułam jak wsuwa mi rękę pod spódnicę, to myślałam, że eksploduję.
Na imprezach nie piję alkoholu, ale zawsze kupowałam sok i szłam tańczyć z nadzieją, że ktoś mi coś dorzuci… Przygodny seks w łazienkach zupełnie mnie nie interesował, chciałam, żeby ktoś mnie zaciągnął w krzaki. Jednej nocy wracałam sama po imprezie. Szłam przez park. Na ławce siedział chłopak, dosyć młody, trochę już podpity. Ruszył za mną. W pewnym momencie poczułam popchnięcie. Przydusił mnie bełkocząc, że sama się prosiłam i zgwałcił mnie… Znowu miałam orgazm, ale po wszystkim czułam się źle, wiedziałam, że to nie jest normalne. Po tym incydencie uspokoiłam się. Przestałam narażać się dla chwili emocji. Nawet spotykałam się z kimś przez kilka miesięcy, ale to nie wypaliło.
Pewnego razu gdy wracałam z pracy nad ranem natknęłam się na 3 mocno wstawionych kolesi. Zaczęli coś do mnie wołać. Przyspieszyłam kroku, mimo że w głowie miałam myśl, żeby poczekać na nich. Dogonili mnie, powiedzieli, że to wieczór kawalerski i ja będę dzisiaj ich s*uką. Zgwałcili mnie. A ja? Jak gdyby nigdy nic wróciłam do domu. Byłam poobijana i obolała. Brzydziłam się siebie, że to mi się podobało.
Ostatniego gwałtu zupełnie nie pamiętam. W końcu się doprosiłam. Ktoś mi coś dodał do drinka. Nic z tego nie pamiętam. Prawdopodobnie było ich kilku. Zgwałcili mnie też analnie, a na koniec pobili. Miesiąc spędziłam w szpitalu. Wstrząśnienie mózgu i śpiączka. Teraz mam problemy z mówieniem. Często zapominam slow. Najgorsze jest to, że wcale mnie to nie zniechęciło do mojego "hobby". Od tamtego czasu leczę się. Rok spędziłam w szpitalu psychiatrycznym. Nie widzę efektów... Boję się, że kiedyś mnie to zabije.
Jeśli nie jesteś młodą bajkopisarką, to lepiej znajdź sobie partnera do BDSM
Mocne i anonimowe.
A teraz popatrzmy na to z innej strony. Przez takie osoby jak autorka właśnie te oblesne typy, gwalciciele czują się bezkarnie. Ba nawet czują że jednak to nic złego bo skoro jednej się podobało to pewnie wszystkim też.
Gdzie ty znajdujesz az tylu gwalcicieli...
@Samedamnlife oj można się zdziwić ile tego typów chodzi po świecie. Szczególnie w większym mieście
Jestem w stanie uwierzyć że prowokując takie sytuacje będzie się na gwałcicieli natykać wcale często.
@Selevan1 sam fakt bycia kobietą jest prowokujący...
Psycholog, seksuolog i zbadaj się, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś na hiv, itp.
Trochę wydaje się zmyślone. Nawet taka ciapa jak ja widzi podobieństwo stylu pisania do #365MB. A historie się nie zgadzają. Zapraszamy na Wattpad, aby pisać inne historie.
Hobby masz nieźle chore i kiedyś to cię do grobu doprowadzi, bo albo złapiesz jakąś chorobę albo ktoś ci coś zrobi. Dobrze że się zaczęłaś bać.
Miałam na myśli, że ktoś ją zabije, ale nie chciałam pisać tego tak dosadnie.
Zabic kogos brzmi dosadnie - napisala Niezywa.
To nie jest normalne...
A do tej pory myślałam, że w psychiatryku się za normalne zachowania siedzi...
Bzdury. Opisalas swoje fantazje, ale to nie ta strona
Nie wierzę żeby jednej osobie tyle gwałtów się zdarzyło.
Wiesz, ja myślę że to jak np. ze złodziejami. Jak ktoś notorycznie chodzi z wystającym z tylnej kieszeni telefonem/portfelem, ze słuchawkami na uszach i wygląda na kogoś bardzo nierozważnego/gapowatego, do tego zostawia takie sprzęty itd na widoku i gdzieś odchodzi na moment itd - pewnie spotka wyjątkowo dużo złodziei.
Nie każdy gwałciciel/złodziej bierze się za każdą osobę - niektórzy szukają konkretnego, łatwego targetu (jak te osoby z wystającym telefonem). Więc pewnie na podobnej zasadzie niektóre zachowania/styl bycia/etc mogą zwiększać prawdopodobieństwo gwałtu ( tak jak kradzieży itd) i zapewne autorka takie zachowania przejawia, skoro to lubi(?)