Dostałam od koleżanki paletkę cieni. Z reguły się nie maluję, ale postanowiłam wypróbować i w efekcie zrobiłam sobie makijaż pierwszy raz od ponad pół roku.
Efekt? W pracy nie poznała mnie recepcjonistka i musiałam pokazywać identyfikator. A mój mąż zaczął podejrzewać, że go zdradzam i teraz cały czas sprawdza mi telefon.
Dodaj anonimowe wyznanie
jak wyprostowalam wlosy, to ludzie na uczelni mnie nie poznali
sprawdzanie telefonu jest CHORE
Cieszę się, że udało Ci się z makijażem.
Tym niemniej sprawdzanie cudzego telefonu w związku NIE jest ok. Porozmawiaj o tym z mężem i wytłumacz mu, że są jakieś granice, póki nie posunął się dalej.
Jak kupisz sobie nowe ubrania to też myśli że go zdradzasz?
Podejrzliwy ten Twój mężuś -.-
Nikt z nas nie wie jak ci wyszedł ten makijaż, więc ciężko się jakkolwiek wypowiedzieć
No jakoś mu się nie dziwię. Kobieta typu "Wolę naturalność, tapetowanie jest nie dla mnie" nagle robi się na bóstwo przed pójściem do pracy... coś tu śmierdzi...
Trzeba było sposobem - pierwszy raz się umalować na np. kolację w restauracji / wyjście do kina.... ale z MĘŻEM.... to by nie miał powodów do podejrzeń.
A ja uważam, że taka dedukcja jest niewłaściwa. Mnie też od wielkiego dzwonu weźmie na zrobienie makijażu, więc bez przesady.. I to wcale nie musi być jakaś super okazja. Po prostu jak mam dobry humor, "wenę twórczą" to sobie zrobię makijaż.
Zgadzam się z MałąWredotą. Też mnie czasem najdzie na makijaż, bo na przykład wstanę wcześniej i mam czas. Wszyscy w pracy się zaraz dopytują jaka to okazja. A jak wyprostuje włosy, to zupełnie nie wiedzą co się dzieje.
Też bym się nie dziwła, gdyby była mowa o dwunastolatku. W przeciwnym razie, takie zachowanie jest infantylne i, dosadnie mówiąc, idiotyczne.
ja tez na co dzien nie maluje sie prawie wcale, ot tusz i balsam do ust
ale bywaja dni, kiedy mam ochote "przebrac sie za kobiete" ;p i robie to, bo czemu nie
Powodów, dla których kobieta woląca naturalność może się nagle pomalować do pracy, jest naprawdę sporo. Gdyby mój facet nagle wystroił się w garnitur, wyperfumował itd., to pomyślałabym raczej, że przyjeżdża jakiś ważny szef.
A weź pieprznięty typie, związek nie polega na podejrzewaniu drugiej połówki z byle powodu "Bo tak mi się wydaje"