#gOeNK
Wracamy ze spaceru, kupiłem po drodze jakieś chipsy i zajadamy z małym, on w spacerówce ja pcham wózek. W pewnym momencie mały odwraca głowę i woła:
- Tata cipka...!
Przed nami szła dość atrakcyjna dziewczyna, obróciła się, zmierzyła mnie wzrokiem i z dezaprobatą pokręciła głową.
A synek tylko domagał się po prostu kolejnego chipsa...
Tak tak,to na pewno było celowe a Ty myślałeś ,ze chce chipsa 😂
No jasne, dzieci to niezłe chytrusy ;p i pewnie był smutny, że dostał chipsa, a nie czego oczekiwał :)
No to moje uwielbiają Króla Lwa (mają to po mamie 😉) i wołały w skrócie "mamo włącz kulwa!" 😁 i tak in ten wyraz wszedł do głowy, że kiedy szliśmy po mieście na słupie wisiał plakat zapowiadający przyjazd cyrku, a na nim lew. Dzieciaki radośnie wołają "mamo patrz, kulwa!" Niestety usłyszała to dziewczyna idąca przed nami i chyba myślała, że to o niej... mina mówiąca więcej niż 1000 słów 😂
Też uwielbiam "Króla Lwa".
<3
Ja mówiłam "królwa"
Moja czternastoletnia znajoma na chipsy mówi "ciperki".
"To jakie ciperki bierzemy dzisiaj?"
...
Pewnie ogląda "5 sposobów na..'' ;d
"Klamers-ciperki o smaku bejcy"
Przypomniało mi się jak mój brat prosił, żebym dała mu cipska. :D
Oczywiście również miał na myśli chipsy, ale gdy moi znajomi usłyszeli to pierwszy raz, nie mogli się opanować.
Moja siostra kiedys na pkp poszla kupic sobie chipsy. Miala moze z 10 lat. Dumna ze sama kupuje z przejecia powiedziala "poprosze cipki o smaku pizzy" :")
A nie o smaku śledzia? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moja młodsza siostra na pilota mówiła "pitok"😂
Kiedyś z mama jak byłam mała musialam iść do przychodni siedzimy w poczekalni zaczął padać śnieg a ja zamiast "hura" wolalam "huja" :') podobno mina ludzi była niezła xd
Od małego na całego ;)
Niech ludzie myślą co chcą, ale taka dziecięca mowa jest przeslodka :) I utwierdza się przekonanie, ze rodzice najlepiej rozumieją swoje dzieci :)
E tam, byłam opiekunką pewnej dziewczynki i często musiałam tłumaczyć jej rodzicom, co ona mówi. Doszło do tego, że rozumiałam nawet, co gadała, mając pełną buzię.
Też dorabiam jako opiekunka :) w niektórych przypadkach to prawda :) my czasem zastępujemy im rodziców.. bo rodzice nie mają czasu, bo to, bo tamto. Bo jak mozna zrozumiec swoje dziecko jak zostawia je sie z obca dla nich osoba od 7 do 20? Wychodza jak spia i wracaja jak spia. Dlatego lepiej je rozumiemy :)
A może jednak nie chodziło o cipsa
Jak byłam mała to też raz na chipsy powiedziałam cipki 😂 ale mama od razu wytłumaczyła, że to brzydkie słowo i tak się nie mówi. :)
Ja ja byłam mała, to mówiłam na lekarkę ,,Pani Ciuciu" X,)