#gLr2P
Niemieccy żołnierze mieli w zwyczaju przeszukiwać domy Polaków, aby sprawdzić, czy nie ma tam ukrytych Żydów. I właśnie takie przeszukiwanie postanowili zrobić w domu mojej cioci, która miała wtedy koło 3 lat. Nie za bardzo wiedziała, co się właściwie dzieje i gdy Niemcy kazali ustawić się wszystkim domownikom w salonie, ona zaczęła śpiewać hymn Polski. Jej rodzice i rodzeństwo zamarli, zastanawiając się pewnie czy zabiją wszystkich, czy może oszczędzą chociaż dzieci. Nic z tych rzeczy.
Jeden żołnierz podszedł do cioci, poklepał ją po głowie, powiedział koślawo po polsku "bardzo ładnie" i jeszcze wręczył małego pluszowego misia.
Widać nie wszyscy niemcy chcieli wojny ale co zdziwiło mnie bardziej skąd wytrzasnął on misia dla twojej cioci bo raczej w mundurze nie chował
Może wziął go swojej córce by o niej pamiętać? 😊
albo zabrał jakiemuś żydowskiemu dziecku..
Nie chcę tu bronić nikogo, ale pod koniec wojny do wojska niemieckiego zaciągano nawet starców. Bywały sytuacje, że nie oddali ani jednego strzału, tylko dobrowolnie poddawali się całym oddziałem, bo walczyć nie chcieli. Historia nigdy nie jest biało-czarna.
Lub miś leżał obok...
Bo istnieli ,,ludzcy" Niemcy. Tylko, że ten naród nie wyobraża sobie nie wykonać rozkazu, więc gdy Hitler kazał zabijać, szli rozstrzeliwać ludzi... I nie mówię, że wszyscy płakali nad ciałami ludzi, których zabili. Tak jak zawsze: są ludzie i ,,ludzie". Dobrze, że Twoja ciocia trafiła na człowieka..
Oni mieli mózgi wyprane propagandą.
To chyba nie chodzi nawet o posłuszeństwo. Trzeba po prostu postawić się w sytuacji obywatela państwa, który nagle z samego szczytu potęgi upada na dno. W Compiegne Niemcy ponieśli karę niewspółmierną do winy, same odszkodowania to była kwota, której nikt nie potrafił sobie wyobrazić. Potem kryzysy rządowe w republice, niestabilna sytuacja ekonomiczna, wielki kryzys, który dotknął w Europie przede wszystkim Republikę Weimarską. Wszystko się skumulowało i nagle na fali pojawił się taki Adolf, który pokazuje, co jest złe i jeszcze wskazuje winnych - Żydów (tak serio to nigdy w Europie nie byli uznawani za pełnoprawnych obywateli jako grupa). Przepis na sukces gotowy. A, na początku lat 30., nawet w połowie, nikt nie przypuszczał, ze za kilka lat rozpęta się piekło.
Łatwo jest oceniać historię z perspektywy dzisiaj, trudniej postawić się w konkretnym miejscu i czasie. Dlaczego większość wyborców w Turcji stoi murem za Erdoganem? Bo przywraca im wiarę w świetność państwa.
Myślę, że nikt tak na prawdę nie chciał wojny oprócz jakiejś grupy fanatyków. Żołnierze nie mieli wyjścia, a wśród ludu... no który obywatel chciałby wojny? Który człowiek chciałby zabić drugiego?
Słowo niemiec ma pejoratywne brzmienie, ale to było zwykłe społeczeństwo.
Wyobraźcie sobie, że polski prezydent postanawia przejąć Ukrainę i rozpoczyna z nią wojnę. Co na to Kowalscy i Nowakowie? To mordercy, bo są na terenie Polski? Czy można winić człowieka, który zabił, bo w przeciwnym wypadku zginęłaby jego rodzina?
Zamiast mówić wyłącznie o propagandzie panującej kiedyś w Niemczech, zastanówcie się nad propagandą, która mówi, że niemiec to zło.
@FoxyLady między innymi dlatego, że przeciętni zjadacze chleba nie palili się do wojowania, upadła większość powstań narodowych ;)
Mojej babci wujek był sołtysem we wsi podczas wojny.Kiedyś tylko sołtys miał możliwosci.Więc były u niego żarna.Ogólnie to był zakaz mielenia zboża.Niemcy przebywający u niego jednak mielili.Na kazdym koncu drogi wychądzącej ze wsi stał patrol i pilnował czy nie zbliża się SS. Bo rozstrzelali by również ich za złamanie zakazu.Babcia zakochała się w Niemcu z wzajemnością ;) .Ale widziała co jej grozi za "zdrade".Jej siostra była majorem w wojsku więc stała między młotem a kowadłem.Historii jest tak wiele,jak i ludzi.Należy je pielęgnować bo historia czasem jest zupełnie inna niż nam wmawiano.I nie zawsze wina jest oczywista.
I jak zdecydowała? Miłość wzięła górę? Aż mnie zaciekawiło zakończenie.
Też jestem ciekawa jak zdecydowała :)
To ja również :P
Niestety nie :). Ich drogi rozeszły się gdy ruscy przejęli pałeczkę.A po wojnie babcia poznała dziadka tzn jej małżeństwo zostało zaaranżowane.Nigdy to nie była jej wielka miłość.Na starość często opowiadała o przystojnym Niemcu,który kazał jej na niego czekać po wojnie.A w głosie zawsze pojawiał się smutek i gorycz.
Matko, aż się wzruszyłam. Chciałabym się tak zakochać ze wzajemnością.
Dziękuję za dokończenie.
No i w ogóle - za możliwość odczytania takiej fajnej historii :)
@ice997 o co chodzi z tymi ostatnimi dwoma zdaniami w twojej pierwszej wypowiedzi? Tzn. do czego nawiązujesz mówiąc, że historia jest czasem inna niż nam wmawiano?
Nie wszyscy Niemcy byli źli. Jakby okazali nieposłuszeństwo to by zabili ich oraz ich rodziny.
Nie wszyscy Niemcy byli źli :)
Szczerze aż mi się tak jakoś gęba usmiechnela do telefonu :D
Nie wszyscy Niemcy byli źli...
Mój prapradziaek został wywieziony gdzieś na jakieś gospodarstwo do pracy dla Niemców i opowiadał że byli dla nich spoko i rozmawiali z nim i reszta Polaków po polsku
Urocze
Może miał, bo dostał od swojego dziecka. Kto wie...