#gH3S7
W wakacje nocowałem u niego, bo czemu nie. Pograliśmy, porozmawialiśmy i pośmialiśmy się. Nad ranem zachciało mi się na 2. On wraz swoim bratem mieli plan położyć na mnie karaluchy w pudelku. Ale wpadli na coś lepszego. Jak załatwiałem się w najlepsze, wypuścili 3 lub 4 takie byki do małej toaletki.
Skończyło się na zasranych spodniach i łazience, bo z paniki skakałem, dosłownie.
Od tamtej pory co prawda mój strach do insektów zniknął, a ja czuję się wolny, ale przed oczami mam minę jego zaspanej matki, patrzącej na osranego kolegę syna.
Terapia szokowa xD
Ja prawdopodobnie po takiej sytuacji miałabym jeszcze większą traume.
Ja też
Może na facetów działa terapia szokowa. ;)
Ja mam lęk przed wodą. I bardziej niż w sumie jeziorka, w którym mogę pomoczyć stopy, czy morza, do którego wejdę po kolana to ja się boję, że jakiś debil mnie wepchnie na głęboką wodę, bo to się skończy mogiłą.
Haha ja przeżyłam moją terapię szokową jak w schronisku w górach podczas załatwiania jedynki popularną metodą "na Małysza" poczułam jak coś biegnie mi po dupie. Ogromny, tłusty pająk.
Chyba posrało tych twoich kolegów xD
a kto sprzątał tą zasraną łazienkę?
Boże jak to musiało wyglądać XDD
W sumie to po tym incydencie powinieneś się bardziej bać
Haha xD
jedyny, który nie ma traumy!
Wszystkie komentarze na ministrów
Słucham?
Minusie * autokorekta xd.
Nie wiem czy to przez alkohol, ale jebłam od tych ministrów :)