#gG2HS

Piszę to, bo już od dawna zastanawiam się czy to ze mną jest coś nie tak.

Pracuję u prywaciarza. Jakiś czas temu szef mianował kierownikiem jednego z nas. I wszystko wywróciło się do góry nogami. Czuję się osaczona. Nowy kierownik jest natrętny, nie szanuje pracowników i nie ma żadnych granic w swoich działaniach. Potrafi pobiec za mną do pokoju socjalnego kiedy idę coś zjeść i wręcz wypychać mnie do klientów w trakcie przeżuwania. Często stoi nade mną jak jem i akurat wtedy ma coś ze mną do omówienia. Od roku nie jem normalnych posiłków, bo kierownik mi to utrudnia. Próbowałam rozmawiać, ale jego to totalnie nie interesuje.

Ponadto kilka razy zwrócił mi uwagę na wiadomości, jakie wysyłam do swojego chłopaka. Na monitoringu sprawdza co robię na telefonie. Jak tylko zostawię telefon widzę, że próbuje go odblokować, a później tłumaczy się, że chciał mi go odnieść. Podchodzi i stoi nade mną, kiedy tylko trzymam telefon w ręce. Kiedy jestem w toalecie to czeka za drzwiami.

Mieszkamy w małym mieście i słyszałam też, że rozpowiadał swoim znajomym ile zarabiam i że to od niego zależy czy utrzymam tę pracę. Rozmawiałam z szefem, ale on jest ślepo zapatrzony w kierownika, zwrócił mi uwagę, że mam problemy z pracą w zespole, bo nikt inny nie zgłaszał mu takich problemów. Boją się i po moich zapytaniach odpowiadają bardzo głośno, że takiego kierownika to ze świecą szukać.
Szef dodatkowo stwierdził, że rezygnujemy ze sprzątaczki i ekipy sprzątającej. Mamy sprzątać sami WSZYSCY: mycie okien, biurek, toalet, licznych szyb, zamiatanie przed budynkiem, mycie podłóg, odkurzanie - codziennie. Kierownik odkurzał kilka razy, mogę policzyć to na palcach jednej dłoni. Mamy to robić w godzinach pracy, niejednokrotnie ze ścierką w ręce biegłam do biurka. Nie mamy za to dodatkowego wynagrodzenia, a pracujemy tak od kilkunastu miesięcy.

Pracuję umysłowo, po 7 godzinach pracy jestem zbyt zmęczona, żeby brać się za sprzątanie biura. Kolegom też to przeszkadza, ale wszyscy siedzą cicho, każdy chce utrzymać pracę. Mam wyższe wykształcenie, kilka lat doświadczenia w branży, zostałam zatrudniona jako specjalista, a doszło do kuriozalnej sytuacji, kiedy biegam w szpilkach i koszuli z mopem w ręce. Szukam innej pracy, bez skutku. Jestem przerażona tym co się dzieje.
Awtroil Odpowiedz

Jak masz dowody na takie postępowanie kierownika, to oskarż go o mobbing.
Szukanie innej pracy jest jak najbardziej wskazane.

Nalli

W Polsce nie tak łatwo oskarżyć kogoś o mobbing. Tzn oskarżyć łatwo, ale udowodnić to już inna bajka. Niestety sama z tym walczyłam i jedyne co mi pozostało to się zwolnić.

JoseLuisDiez

@Nalli
Niestety ewentualni świadkowie, to z reguły osoby, które uczestniczą w mobbingu.
Zwolnienie się z pracy jest jak najbardziej wskazane.

BardzoNieuprzejme Odpowiedz

Nie daj się frajerzyc. To czego doświadczasz to czysty mobbing! Zbieraj dowody i szukaj pracy!

Vito857 Odpowiedz

Masz dyktafon w komórce, więc możesz od tego zacząć. A to poganianie na przerwach to się do PIP nadaje, nikt nie ma prawa zabraniać ci chwili przerwy.

karolina92

A czy przypadkiem nagrywanie nie jest nielegalne? Pytam, by autorka nie wpakowała się w gorsze problemy.

Pingwinzlasu Odpowiedz

Poszukaj w necie stowarzyszenia antymobbingowego blisko siebie. Tam Ci poradzą co można z tym zrobić.

DioBrando Odpowiedz

Ogólnie sytuacja bardzo nieciekawa. Jednak fragment z tym, jaka to Ty jesteś zbyt zajebista, żeby sprzątać, totalnie mnie rozwalił.

MalinoweGofry

To nie chodzi o zajebistość tylko o zakres obowiązków na stanowisku specjalisty. Szef chciał oszczędzić ale zapomniał, że godzina kiedy jego specjalista nie pracuje bo sprząta jest droższa niż godzina sprzątania. I jeśli zatrudniasz się na określone stanowisko, które wymaga pewnej wiedzy, a dają ci zadania, które mógłby wykonać każdy to po prostu morale spada bo nie po to człowiek się kształci w jakimś kierunku żeby marnować roboczogodziny na czyszczenie kibla bo ktoś uznał, że może to robić trzymając szczotę w jednej ręce, a dokumenty firmowej w drugiej. Była kiedyś historia o tym jak programiści latali na mopie bo sobie szef wymyślił, że oszczędzi.

Selevan1 Odpowiedz

Niskie stopnie kierownicze to największy rak.

To najczęściej ludzie z ulicy że smołą w butach, którzy po latach dostali namiastkę władzy i wreszcie mogą być "ważni".

Novara

Zwłaszcza, gdy taką "władzę" dostanie niekompetentny/a idiota/ka, który/a zawdzięcza wyższe stanowisko jedynie znajomościom.

TakaOna100 Odpowiedz

Nie pozostaje Ci nic innego jak na rac pewności siebie i spróbować asertywnie reagować. Jeśli są to sytuacje powtarzające się to ułóż sobie scenariusz w głowie czy na kartce, np. gdy nad tobą staje i coś chce gdy jesz, odpowiedz krótko: teraz jem/przysługuje mi przerwa zgodnie z kodeksem pracy. Kiedy wchodzi do łazienki spytaj czy może chciałby z tobą do środka wejść. Nie wdawaj się w dyskusje, odpowiadaj krótko i staraj się bez emocji. A ze sprzątaniem zaproponuj sensowny grafik, obejmujący wszystkich. Powodzenia! Nie daj się zamęczyć, żadna praca nie jest tego warta

bazienka Odpowiedz

nagrywaj te zachowania, to mobbing pelna geba

Kilian Odpowiedz

Jest teraz łatwo dostępne takie fajne urządzenie, które nazywa się DYKTAFON. Nagraj go parę razy i pokaż szefowi jaki to "wspaniały" kierownik.

Bebej Odpowiedz

Szukam innej pracy, bez skutku
Serio?
Ty nie szukasz pracy, ty szukasz czytelników do swych zmyslonych historyjek.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie