Dziś zdałam sobie sprawę z tego, że bardziej kocham psa niż człowieka. Z chłopakiem kłócę się już dłuższy czas i poważnie myślałam o rozstaniu. Jednak jak już mam przejść do rozmowy na ten temat, to przypominają mi się jego cudowne pieski, które uwielbiam. Nie potrafię zerwać, bo wiem, że już ich nie zobaczę i będę tęsknić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak widzę podryw na psa zadziałał
A potem się dziwicie, że mężczyźni nie rozumieją kobiet...
kiedyś czytałam takiego mema, nie pamiętam go dokładnie ale chodziło o to, że w zerwaniu najgorsze jest to, że nie wytłumaczysz psu dlaczego ten fajny glaskacz przestał go nagle odwiedzać :(
Żelazna logika. Nie zerwe z chłopakiem bo ma fajne psiaki mimo że go nie kocham i w sumie to już nie chce z nim być. To ma sens 👍
Kwestia priorytetów i systemu wartości. Jedna nie zerwie ze względu na pieski, druga ze względu na auto i dom, a trzecia ze względu na brak limitu na karcie.
Mi było szkoda zrywać z chłopakiem, bo lubiłam jego rodziców :D
Już wiem co musze wpisać sobie w rubryce 'zalety 'w poratali randkowym...
Spraw sobie własnego szczeniaczka.
Ciężko w sumie wierzyć w takie durnoty xD
Haha aż się uśmiechnęłam 😂
Czyli lepiej zwodzić chłopaka i dawać mu nadzieję jedynie po to, żeby widywać się z psami. Meh :/
Też miałam podobna schize, byłam z facetem bo przywiazalam sie do jego suczki, mieszkaliśmy razem, wkoncu ona była bardziej moja niz jego, potem się zaczelo psuć, i chyba z 3 lata zajelo mi, żeby wkoncu to zakończyć. A jak teraz sobie pomyślę, że przez pieska tyle zwlekalam to aż się pukam w głowę.
uprowadź je