Chyba nic nie kręci mnie tak bardzo, jak dotykanie mięsa. Czy to surowe/smażone/gotowane, uwielbiam je kroić, odrywać od kości, zwyczajnie czuć jego fakturę pod palcami. Samo patrzenie na nie sprawia mi przyjemność.
Jestem wegetarianką, która kocha mięso.
Dodaj anonimowe wyznanie
Też nie jem czegoś co mnie kręci
Znajdź pracę w sklepie mięsnym - wilk syty i owca cała. Gorzej z kurczakami :p
Wydaje mi się, że sprzedawanie mięsa jest wbrew idei wegetarianizmu, ale może autorka nie je mięsa z innego powodu i nie mam racji
A dotykanie martwego zwierzęcia i eksytacja fakturą mięsa już nie? :D
Jak w mięsnym, to ja nie wiem, czy ta owca taka cała...
ja mam na odwrót jem mięso ale jeśli sama mam powiedzmy zrobić kotleta to jest to dla mnie katorga , nie lubię mięsa w dotyku jego zapachu , a każda żyłka albo kawałek tłuszczu czy czerwona plamka sprawia że czuje obrzydzenie , jak ktoś zrobi to okej zjem ale jak ja mam zrobić to tylko dla kogoś sama już tego nie ruszę.
Mam to samo i również do ryb, ale pewnego dnia miałam ochote na pstrąga, kupiłam calego z głową i ją odcięłam. Facet mi nie wierzył, że to zrobiłam i musiał zajrzeć do śmietnika, trochę był przerażony mną😂
Mam podobnie, jedynie pierś z kurczaka ujdzie.
Czyli często chodzisz do mięsnego.
Mam tak samo, ale z drożdżami
Mam dokładnie tak samo!
Seksi :v
Ja też lubię sobie czasem podotykać mięska, tylko nie jestem wege
Ja jestem zwolenniczką kaktusów a też ich nie jadam 😎
Musisz zajebiście lubić palcówki.