#gCHiT

Historia, którą chcę przytoczyć, przydarzyła się parę dni temu. Otóż byłam razem z chłopakiem na dniach pobliskiego miasta. Było klasycznie - taka sobie muzyka, takie sobie piwo, taki sobie klimat.

Koło godziny 23 postanowiliśmy wracać, więc poszliśmy w kierunku przystanku autobusowego. W pewnym momencie podeszła do nas kobieta koło 30 lat, blondynka, delikatnie przy kości. Pytała o najbliższy postój taksówek, jednak mówiła to w towarzystwie tak silnych emocji, że pomyślałam sobie, że pewnie trafiliśmy na jakąś wariatkę. Jako że miasteczko, w którym byliśmy nie należy do największych, powiedzieliśmy jej, że postoju taksówek tu nie znajdzie, jednak możemy dla niej zadzwonić po taksówkę. Dziękowała nam niezwykle wylewnie. Zaczęła opowiadać, że przez wiele lat pracowała na emigracji, lecz parę dni temu wróciła do Polski. Chciała się zabawić sama i odpocząć, więc zostawiła dzieci pod czyjąś opieką. Niestety niedawno dostała telefon, że dzieciom stała się jakaś krzywda. Będąc w szoku, zostawiła gdzieś komórkę, wiec prosi, żebyśmy zadzwonili z własnego telefonu. Uznaliśmy, że to żaden problem, a jeśli kobieta okaże się nienormalna, to przecież nie jest nasza sprawa, a zawsze warto pomóc. Wtedy ona zaproponowała, że zapłaci nam za połączenie. Nie chcieliśmy się zgodzić - bez przesady, żyjemy w erze darmowych minut, a zresztą połączenie trwało około 15 sekund. Kobieta jednak nagle wepchnęła coś do ręki mojemu chłopakowi mówiąc, że to za dobre serce i dobro wraca, po czym odbiegła.

W autobusie okazało się, że było to 300 dolarów. Następnego dnia poszliśmy do kantoru, prosząc o sprawdzenie autentyczności banknotów. Wyszliśmy bogatsi o ponad 1000 złotych. Do teraz ciężko mi w to uwierzyć.
Mayoko Odpowiedz

Ogólnie przez całe wyznanie miałam stracha, ze pozniej przeczytaliście w gazecie o jakiejś tragedii z udziałem dzieci tej kobiety... Uf dobrze ze nie.

Fin

Prawdziwy optymista(ciekawe ilu ludzi nie zrozumie...)

Mayoko Odpowiedz

Dobro dzieci dla kochającej matki jest bezcenne ;)

nussbeisser Odpowiedz

Czy tylko ja myślałam że będzie chciała ich jakoś oszukać a historyjkę z dziećmi wymyśliła? :D

MalaTruskaweczka

Nie tylko Ty xD

Sysia

Ja myślałam, że zniknie po tym jak zadzwonią i będą mieli jakieś kłopoty z taksówkarzem xd

Kochamanonimowe24 Odpowiedz

Dobrze że jej pomogliście :) uwierzcie wiele osób przeszło by obojętnie

glimi Odpowiedz

A juz myslalem ze to bedzie jakis numer premium albo na Jamajke czy inne bora bora

SunsetShimmer Odpowiedz

Widać, że matka kocha swoje dzieci :) Jak dobrze, że są ludzie, dla których dzieci i ich dobro są ważniejsze od pieniędzy!

TetmajerM Odpowiedz

I prawdę powiedziała!

amoremio Odpowiedz

Dobro zawsze wraca :)

diq1 Odpowiedz

Ej, a jakby się okazało, że to fałszywki, to poszlibyście siedzieć, czy jak to prawnie wygląda? Bo myślę, że w historyjkę o pani, która daje taka kasę za wykonanie telefonu, policja raczej by nie uwierzyła.

wiwerna

No przecież poszli poprosić "o sprawdzenie autentyczności banknotów". Więc byli jak najbardziej w porządku, nie próbowali nimi płacić/ich wymieniać zanim nie mieli pewności, że są prawdziwe. A druga sprawa - gdyby to były fałszywki mogliby mieć trochę kłopotów (w sensie może jakieś przesłuchanie/przeszukanie mieszkania - ale niekoniecznie, nie znam się na tym), ale na pewno nie poszliby do więzienia. Przecież nie prali brudnych pieniędzy, tylko - jakby nie patrzeć - w takiej sytuacji to oni byliby poszkodowani.

diq1

znając nasze polskie prawo... :D

nodix Odpowiedz

To są bardzo duże emocje..

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie