#gArZ1

W życiu codziennym ludzie do tej pory postrzegają mnie jako MATKĘ POLKĘ. Grzeczna, miła, poukładana. Prawda jest taka, że w żadnym związku nie umiem znaleźć sobie miejsca. Jeśli coś mi się nie podoba, walę od razu kawę prosto na ławę i zazwyczaj kończy się to tak, że chłop nie może przepalić i odchodzi, albo ja nie daję rady i wywalam go z domu.

W końcu się zakochałam, ale to tak, że kiedyś nawet do chłopa powiedziałam, że jak będzie miał wypadek i wyląduje na wózku, to będę przy nim... Wszystko w nim było piękne...

Byłam ślepa i teraz dopiero to wiem. Wykorzystał mnie i moją szczerość i ufność do niego. Okradł mnie, a ja nie mam na to żadnych dowodów w postaci wyciągów bankowych. Jestem na siebie zła, że się tak zakochałam. MIŁOŚĆ JEST ŚLEPA!!!
ArabellaStrange Odpowiedz

Ja się tylko zastanawiam skąd Ci się wzięła ta Matka Polka? Określenie dotyczy faktycznie matek, a nie kobiety, która robi wrażenie porządnej.

Dragomir Odpowiedz

I jeszcze wygrzmocił :)

chybajednaknie

Czyli nie byl tak do konca zly.

HansVanDanz

chybajebak
Ale może szybko kończył.

Dodaj anonimowe wyznanie