#0AdMG
Po przejrzeniu wszystkiego - pod groźbą kar udostępniła mi konta na serwisach - wziąłem ją na rozmowę od serca. W końcu to byłem tym fajnym kuzynem (starszym, ale jednak rozumiejącym ją), więc może się czegoś dowiem. Poszliśmy napić się browara nad rzeczką i pogadać od serca (wiem, że alkohol w tym przypadku to zło, ale to już był akt desperacji, piwa z koleżankami już próbowały, a sprawa wyglądała nieciekawie, po tym co zobaczyłem można było sądzić, że nagie zdjęcia nie były szczytem jej możliwości).
Od słowa do słowa, zbaraniały, dowiedziałem się, że ona pragnie zostać "Influencerką". Bo "to modne, można zarobić sporo, ma się klawe życie, a nie trzeba tyrać w robocie". Ta mała idiotka nie myślała o studiach, pracy itp., tylko jak zarobić, żeby się nie narobić. Na pytanie "ale jaką influencerką chcesz być? Modową, zdrowotną, podróżową? Przecież to tak działa, robisz coś ciekawego, masz fajne hobby, no i pokazujesz to ludziom i masz na nich wpływ, pokazując jak coś robisz. A ty tylko jakieś sesje erotyczne robisz" zostałem uświadomiony, że ona na razie zbiera "folołersów". Erotycznymi sesjami, nagrywaniem filmików, na których w bieliźnie sprząta, podryguje do muzyki itp. A potem zdecyduje się co będzie "influencerowała". A potem znajdzie sobie jakiegoś "równie fajnego" męża, koniecznie bogatego i znanego.
To był jej pomysł na życie. Leżeć i ładnie pachnieć. A niech inni dają jej pieniądze, bo jest zajebista...
Jak mogłem najdelikatniej porozmawiałem z wujostwem. Nie wiedzą, co z tym fantem zrobić. Ich córka ma głowę tak nabitą gównem z internetów i od psiapsiółek, że serio liczą się z możliwością, że jakby ją odcięli o pieniędzy i internetów, to byłaby w stanie np. dać tyłek za pieniądze, żeby kontynuować swój "marsz do sławy". Ma głowę tak nabitą całym tym gównem motywacyjno-celebryckim ("musisz iść do przodu", "YOLO", "możesz wszystko", "nie oglądaj się za siebie"), że nie wiem, czy to się da odkręcić. Póki co psychoterapeuta, zobaczymy co się dalej dziać będzie.
"Ta mała idiotka nie myślała o studiach, pracy itp., tylko jak zarobić, żeby się nie narobić." a no tak, bo przecież normalny człowiek to idzie robić za minimalną po 12h xD
Sorry, ale młoda ma obraz w domu i okolicy - uczysz się i ciężko tyrasz i nie masz z tego nic. A tymczasem ludzie którzy są starsi od niej o te 3 lata mają wszystko i więcej niż kiedykolwiek rodzina będzie miała.
Najpierw to trzeba ją uświadomić, że można mieć "miliony monet" z internetu ale udaje się to nielicznym i lepiej, żeby jednak miała plan B bo młoda i piękna wiecznie nie będzie. Jeżeli jako alternatywę dostaje "tyranie i latanie jak chomik w kołowrotku, żeby nic z tego nie mieć" to co jej się dziwicie?
Warto ją ukierunkować w tym wszystkim - niech się uczy, ale też niech ma hobby i je sprzedaje w internecie np. gotowanie ( i niekoniecznie gotowanie w bieliźnie) - może faktycznie to będzie kierunek aby w przyszłości była jakimś drugim Ramseyem itp - ale jeśli ją po prostu odetniecie "bo to zło i szatan i w ogóle masz tyrać" to ona prędzej onylfansiarą zostanie, jak pójdzie do normalnej pracy.
Ach ten patriarchat, strasznie ją ciemięży.
15 lat to zdecydowanie za mało na takie rzeczy. Ale co do meritum dziewczyna niestety ma rację. W zwykłej pracy bez znajomości zarobi co najwyżej 5k na rękę (przy statusie studenta). Za taką kwotę ciężko się utrzymać bez własnego mieszkania, nic dziwnego że wizja szybkich pieniędzy wydaje się atrakcyjna (mi się udało, ale zdecydowanie nie polecam tego nowym dziewczynom, rynek jest już przesycony). Czy to jej wina, czy raczej rządzących od 20 lat dziadersów z popisokonfy i wy*ebanych przez nich w kosmos kosztów życia? Nie wiem, choć się domyślam
W których latach rządziła Konferencja? Czy cos przegapiłem?
Lewica już rządziła. Było lepiej? Nie pamiętasz szczylku, bo wtedy gówno rozgrzebywałeś patykiem i mówiłeś że to papu.
Konfederacja nie, ale jej pomysły gospodarcze są u władzy od czasów Balcerowicza. SLD to lewica tylko z nazwy. Ogólnie jak nie jesteś multimilionerem albo synem takowego to nie masz absolutnie żadnego interesu w głosowaniu na Mentzena
Och, wystarczy, żeby musiała za swój warsztacik sama zapłacić. Zobaczy, żę folołersi są fajniusi, ale jakos nie kwapia się coby "grosza dać influencerowi" ;)
Teraz jesteś zdziwony? Myslałeś, że nastoletnie dziewczyny to aniołki, cktore mają w wieku 18 lata pierwszą miłość, ktorą wieńczą jedynie pocałunkiem? Rozumiem, że jesteś dobrym kuzynem i chcesz wpoić dobre wartości i to się chwali.
Jednak ja jestem realistą i wiem jak niestety jest obecnie. Gdzieś czytałem, że jakaś 16 lata miała już dwucyfrowy wynik bodycount. A ptoem znajdzie się niestety jakiś biedak za 10 lat, któremu będzie dawać raz na rok udając cnotkę. Wybacz autorze mój nieco wulgarny język, ale jestem pragmatykiem i raczej nie idealizuję. Jednak plus dla ciebie za wbicie rozumu jej do głowy.