#g3UMQ

Było to jakieś 30 lat temu, miałem może z 15, 16 lat. W moim mieście nic nigdy się nie działo, więc jak moja wychowawczyni ogłosiła wycieczkę do teatru do Krakowa, cała klasa bardzo się ucieszyła. Pamiętam, że jechaliśmy na "Skąpca", ale to nie jest istotne.

W tamtych czasach nie było na każdym kroku McDonaldów, KFC itp., więc mama zrobiła mi kanapki i nalała herbatę cytrynową do termosu. Na miejsce dojechaliśmy jakieś 2 godziny wcześniej, więc dostaliśmy czas wolny na przespacerowanie się po krakowskim rynku. W klasie miałem kolegę, który kiblował już 4 rok, wymyśliliśmy, żeby pójść do najbliższego sklepu i pierwszy raz w życiu spróbować wina (jakie to było ekscytujące!). Już 19-letni Bartek kupił każdemu po butelce jabola, usiedliśmy gdzieś i wypiliśmy. Zbliżała się już godzina przedstawienia, w 10 minut byliśmy na miejscu i czekaliśmy na resztę klasy.

W teatrze zająłem miejsce z samego przodu, a obok mnie usiadł jakiś chłopak z innej wycieczki. Wszyscy z paczki, z którą piłem chodzili do toalety, wiadomo po czym, i dostawali tam opiernicz od nauczycielki, też wiadomo za co. W końcu i mi się zachciało, ale bałem się mojej wychowawczyni i nie poszedłem do toalety. Wpadłem na genialny pomysł, żeby nasikać do termosu, w którym miałem przygotowaną przez mamę herbatę. Wyciągnąłem termos z torby i patrzę - pełny, nie wypiję, bo nie dam rady. Pytałem się wszystkich dookoła, czy nie chcą herbaty, w końcu całą rozdałem.
Było ciemno, więc rozsunąłem rozporek, podstawiłem pojemnik i nagle poczułem wielką ulgę. Wsadziłem termos z powrotem do torby i dalej oglądałem "Skąpca".

Po powrocie do domu chciałem dyskretnie wylać zawartość do toalety, otwieram termos i ze zdziwieniem patrzę - herbata, którą mama zrobiła mi rano. Wtedy się domyśliłem, co zrobiłem. Wyciągnąłem termos z torby wcześniej wspomnianego chłopaka z innej wycieczki i opróżniłem się do niego, po czym wsadziłem termos z powrotem do jego torby. Ciekawe, czy się napił.
PinkRoom Odpowiedz

Przecież to słychać XD Jak mogłeś wpaść na taki "genialny" pomysł. A ta nauczycielka całe przedstawienie była w toalecie, że każdy dostawał tam opiernicz? 😂

SyZy

Nauczycielki opierniczały przeszkadzając ludziom bardziej niż wycieczki do toalety

kremufka Odpowiedz

fuj
Fuj

Marynowanegrzybki Odpowiedz

Śruba była jak tralala to i sobie coś ubzdurał i odważny też był...waliło go czy ktoś słyszy czy widzi! Ah co te wińczacha z człowieka robią

rutabo Odpowiedz

Wpuscic chamstwo na salony. Gówniażeria a kiedys wycieczki robotnicze to była zmora podczas przedstawień. Żarli kiełbase, głosno rozmawiali i rozlewali flache. Do tego dosadne komentarze jak podczas Balladyny wyszła skapo ubrana aktorka. Ale teraz chamstwo z widowni przenioslo sie na scene, mamy takie perełki jak obciąganie dildosa na scenie czy wyciaganie flagi z pochwy. Oczywiście nie dosłownie.

Dodaj anonimowe wyznanie