#HOWLV

Kilka lat temu zmarła mi babcia. Mieszkała w domu w małym miasteczku jakieś 20 min samochodem od mojego miasta. Komunikacja busowa jest, seicento w gazie też miałem, więc przez fakt, że ciocia ostrzyła sobie zęby na ten dom, decyzja rodziców była szybka - meldujesz się tam i mieszkasz.
Powiem tak - było fajnie, choć dojazdy na studia i praca weekendowa wykańczały, ale miałem własne 70 m2 i dość duży ogród. Rodzice oczywiście pomagali.

Minęły 2 lata, byłem na 4 roku studiów i szok. Zawsze grywałem w lotto. I wygrałem. Sporo, jak kumulacje bywają, po odjęciu podatku 6,3 mln zł. Pomogłem rodzicom, wyremontowałem dom, kupiłem auto, wyposażenie i koniec. Trochę na konto, a reszta na nabijanie procentów.
No ale dowiedział się o tym pan i władca miasteczka... proboszcz.
W efekcie wizyta duszpasterska została mi zapowiedziana w sierpniu. A dodam, że jestem antykościelny. Za wiele rzeczy, m.in. pedofilię i jej krycie oraz zaangażowanie polityczne kościoła. Jednakże proboszcza przyjąłem. W dużym skrócie - dostałem ofertę, iż jako dobry parafianin powinienem wesprzeć parafię, bo duuuuże wydatki i nowy wóz potrzebny...
Nigdy w tym kościele nie byłem, a proboszcz chciał ode mnie dostać 1 mln zł. Wyśmiałem go i do widzenia.

Od tego czasu zaczął szykanować moją osobę, tak że ludzie gównem obrzucali mój dom. Założyłem monitoring, kilka nagranych osób dostało małe wyroki i ludzie się uspokoili. Ale nie ksiądz. Siał nienawiść dalej. On ten milion już wydał, a ja go dać nie chciałem.
Zatrudniłem więc detektywa, aby znalazł haka na księdza. I znalazł coś, czego wieś mu wu wybaczyć nie mogła. Okazało się, że proboszcz jest gejem. Reakcja wsi? - Taki zwyrol w parafii? Na stos z nim!
Cała wieś pluje sobie w twarz za to, iż przyjmowała i słuchała zwyrodnialca, ba, przyjmowała go w domu (dzięki PiS za nagonkę na nich).

Osobiście uważam, że to nic złego kochać tę samą płeć, ale wieś to wieś.
A ja na razie mam spokój.
Erudytka Odpowiedz

Nie. Wieś to nie ,,wieś". Barany znajdą się wszędzie, nie tylko w mniejszych miejscowościach. No cóż, mnie prześladowali ludzie z miasta, na wsi nikt na mnie krzywo nie patrzył.. tolerancja zależy wyłącznie od człowieka, a nie z jakiej miejscowości pochodzi.

Erudytka

@niemahomofobii - jesteś idealnym przykładem tego, że buraki nie są tylko na wsi;) miejsce urodzenia nas nie określa, tylko zachowanie

Zenobiusz Odpowiedz

Kilka uwag - meldunek nie daje żadnego prawa do domu, a żeby się zameldować potrzebna jest zgoda właściciela. Jeśli ciocia była córką babci, a babcia nie zostawiła testamentu, to cóż - połowa domu jest cioci.
No i skąd proboszcz miał się dowiedzieć? Chyba tylko od rodziny.

GeddyLee Odpowiedz

no tak było, nie zmyślam
a ja tam byłem, miód i wino piłem

hulabula Odpowiedz

Janusz wstawaj. Zesrałeś się.

Vito857 Odpowiedz

Trochę zbyt nieprawdopodobne, żeby mogło być prawdziwe.

tramwajowe Odpowiedz

Wyniósłbym sie z takiej wsi. Zwłaszcza mając na to środki.

kociambe Odpowiedz

Naaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaciągaaaaaaaaaane i zmyślone.

Hypnosis

@kociambe może czas połknąć tabletkę? Czy może lekarz zmienił na inne?

kociambe

@Hypnosis - rozczarowałeś mnie. Naprawde jesteś tak głupi, że dajesz się nabrać na takie historyjki. A może ty chcesz tutaj po prostu zabłysnąć w nadzieji, że zostaniesz auważony. Naprawdę:)))??? Tutaj??? Przez tych ludzi??

3timeilosepassword

*nadziei

Slimshady1 Odpowiedz

Fakt wieś to wieś, u mnie na przykład wciąż prąd przywozimy w wiadrach z miasta, a jak tam u Was, inni wieśniacy?

ASpieprzajPan

Czekaj, to wy macie wiadra? A ja jak ten idiota pielgrzymki z rodziną i w dłoniach prąd niesiemy \-o-/

maIasarenka Odpowiedz

Aż oczy bolą od czytania tych bzdur.

Carrion Odpowiedz

Na anonimowych spotkałem więcej milionerów, niż irl gejów.

Carrion

Ps. Autorze, w następnym wyznaniu podziel się tajnikami zdobywania nagród.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie