#g3HmT

Mało rzeczy wkurza mnie tak jak ludzie, którzy narobią sobie problemów na własne życzenie, a potem oczekują pomocy. I winni są wszyscy, ale nie oni.

1. Radziu – klasyczny Piotruś Pan. Ma mieszkanie po ojcu, za które nie płaci. Czynsz, składka na fundusz remontowy – nic go to nie obchodzi. Dopiero gdy spółdzielnia zagroziła, że sprawa pójdzie do komornika, zapłacił jakieś grosze. I on jest biedny i poszkodowany, i co za ludzie tam pracują. 
Radziu długi miał nie tylko mieszkaniowe, bo komornik mimo wszystko zajął mu konto, o czym wiem od samego zainteresowanego. Co robi bohater tej opowieści? Rzuca pracę, bo dzięki temu nic mu nie zabiorą. 
Radziu, na nieszczęście dla reszty mieszkańców, jest naszym sąsiadem.

2. Pawełek – imprezowicz nad imprezowicze, a do tego straszny babiarz. Żyje od zlecenia do zlecenia, chciałby zarobić i się nie narobić. Imprez w jego życiu było wiele, kobiet też i z jednej z takich przygód ma syna. O wszystkim dowiedział się ponoć wówczas, gdy miał płacić alimenty. Te zostały przyznane matce dziecka, płacić trzeba, w tym również musiał zapłacić alimenty wsteczne. Matka dziecka jest oczywiście złem wcielonym, on jest poszkodowany, a dziecko interesuje go o tyle, że musi na nie płacić. Testy ojcostwo potwierdziły, ale to wszystko zmowa, bo sądy są po stronie kobiet. Chodzi po prawnikach, szuka porady, co tu zrobić, by nie płacić. Żaden prawnik mu nie pomógł. I bardzo dobrze. I tylko tego dziecka mi żal. 
A skąd o tym wiem? Bo Pawełek żali się pod postami o tematyce damsko-męskiej tym, jaka to krzywda straszna go spotkała. Stylu życia nie zmienił, dalej imprezuje. Oby kolejnych dzieci z tego nie było...

3. Patryk – tego człowieka się boję. Mieszka w pobliżu. Ma zdiagnozowane dość poważne zaburzenia, a leki bierze, jak chce. Dowolnie je miesza. Na osiedlowej grupce wypisuje, jakie to stwory widzi, jakie głosy słyszy i że nigdy nie wie, w którym świecie się dziś obudzi. Wysyła wiadomości w środku nocy, rano jest tylko ślad po tym, że je usunął. Powinien być pod kontrolą psychiatry i psychologa, ale od pół roku do nich nie chodzi. Robi na grupce awantury, że na pewno się bez niego spotykamy i spiskujemy, gdzie żadnych spotkań nie ma. I że jeśli komuś coś się stanie, to sami będziemy sobie winni. Nie wiem czemu, ale nie został usunięty z grupki. Może inni podobnie jak ja uważają, że lepiej wiedzieć, co mu w głowie siedzi. 
Najsmutniejsze jest to, że jeszcze tak rok temu, gdy leki brał regularnie, wydawał się fajnym, konkretnym i miłym człowiekiem. Jego druga twarz mnie przeraża. I wiem, że to choroba, ale i tak się go boję. A do brania leków zmusić go nie można, a rodziny bliskiej nie ma.
Mmm30 Odpowiedz

Te dwa pierwsze przypadki w ogole cb nie dotycza wiec co sie wkurzasz? Nie twoje zycie I uwaga- mozesz nawet nie miec z nimi kontaktu- nikt cie do Tego nie zmusza.
Sama sie trujesz wkurzaniem sie, zreszta ci ludzie zazwyczaj wczesniej czy pozniej poniosa konsekwencje - bo unikanie konsekwencji kiedys sie skonczy. ( Czasmi otoczenia musi dorosnac I przestac ich wyreczac).
Ale to nie twoj problem
To ostatnie mozesz gdzies moze zglosic. Do mopsu czy innych- takich. Nie wiem, czy cos zrobia ale Jak chcesz pomoc to moZna sprobowac. Ewentualnie Tez odciac sie , nie kontaktowac jesli nie czujesz Sie bezpiecznie .

CzarnaKrowa09 Odpowiedz

Niektórzy nie umieją w dorosłość i rozumiem, dlaczego jest to frustrujące. Mam w swoim otoczeniu osobę, której rodzina postanowiła ją oszukać na pieniądze i specjalnie się z tym nie kryła - wszyscy jej mówili, żeby poszła do prawnika jak najszybciej, a ona mówiła, że jej się nie chce. A teraz chodzi i płacze, że ojejku, oszukali mnie i jak to się stało!

KukySeVraci Odpowiedz

Zawsze przeżywasz obcych ludzi? Na jakim osiedlu mieszkasz?

KukySeVraci

Btw, mieszkanie koło dłużnika nie jest raczej obciążające psychicznie. Mieszkałam kiedyś koło ćpunerskiej meliny. Ten zapach mefedronu w kratce wentylacyjnej... Potem szybki remont w zimie włącznie z kuciem ścian i wylewka. Grubsza sprawa. Nie każdy by wytrzymał zdrowotnie. Bardziej przerażają mnie spokojne na pozór rodziny. Znów kolejna tragedia w PL, facet zabił żonę i 2 synów a potem powiesił się na balkonie... Za drzwiami cichych domów często rozgrywają się dramaty. Przykre.

Przeżywam Radzia, bo przez to, że on nie płaci, to pozostali mieszkańcy płacą więcej. I jest to odczuwalne dla naszych budżetów. A z udogodnień Radziu korzysta, jak wszyscy. Opisanego tu Patryka po prostu się boję. I tego, czy któregoś dnia kogoś nie zaatakuje, bo "rzeczywistości mu się pomyliły".

Pawełek mnie irytuje. Szuka współczucia, ale go nie znajduje. I szkoda mi tego dziecka, które ma takiego "tatusia". A osiedle - jedno z wielu w stolicy, poza Radziem zupełnie normalni i sympatyczni mieszkańcy. A Pawełek na moim osiedlu nie mieszka. Jego historię znam z postów i komentarzy na twarzoksiążce. Staram się tego nie czytać, ale on swoje "mądrości" wkleja, gdzie tylko się da. Artykuł o tym, że kobiety mają niskie emerytury? I już jest tam komentarz Pawełka. Historia kobiety, która po latach się rozwiodła? Też jest jego komentarz. On dużo, bardzo dużo pisze. I wszędzie, gdzie się da.

Diddl

Wiesz, że możesz po prostu zablokować Pawełka? Wtedy nie będziesz widział żadnych jego postów ani komentarzy.

airborn Odpowiedz

Bo takie przypadki muszą brać leki w zastrzykach, robi się je rzadko i wtedy nie da się przestać brać. Znaczy aż do za pół roku.

wyzwolonaa Odpowiedz

Tacy właśnie są faceci w dzisiejszych czasach. Macie odpowiedź, drodzy hejterzy, dlaczego propaguję tu feminizm

stanburton

Skoro generazlizujemy powiedz mi prostytutko bo nieodpowiedzialas mi kiedys na pytanie przybadalas sie juz czy dalej sprzedajesz wenerynka nieswiadomym klientom,bo idac twoja logika kazda pani do towarzystwa jest brudna

Apatia

Kierując się logiką wyzwolonej, wywalisz się na pierwszym kroku.

stanburton

Apatia
Ona jest tak rozkosznie uposledzona ze od czasu do czasu trzeba jej przypomiec kim jest i miejsce w szeregu ;)

wyzwolonaa

@stanburton po pierwsze prostytutka to pejoratywne określenie, ja jestem seksworkerką i nie spotykam się z moimi widzami w realnym życiu. Zabezpieczam się z każdym moim partnerem, przy jednorazowych przygodach to jest podstawa. A drugi komentarz z litości pominę, powiem tylko że jeżeli w realnym życiu też tak odnosisz się do kobiet, to nie dziw się że żadna cię nie chce

stanburton

Wyzwolona
Juz ci kiedys powiedzialem prostytutko kim jestes nowomowa ci tu nie pomoze ani zaklamywanie rzczywistosci tak tak wy wszystkie sie niespotykacie dopoki sie nieoplaca, gdyby facet powiedzial ze napluje ci na twarz zrobilabys to z usmiechem na twarzy za kilka groszy, haha jaki oksymoron ty kobietą :D cala twoja osoba i postawa uwłacza prawdziwej kobiecie wiec sobie nieslodz dziewczynko, dokladnie mam uczulenie na prostytutki z wenera wiec raczej sie niezakolegujemy ,widzisz jak milo jest generalizowac,a teraz pytanie ktorego unikasz kiedy sie przebadasz bo za swiadome zatajanie przed klientami chorob wenerycznych z art 161 k.k grozi od 3 miesiecy-5 lat wiezienia i skonczy sie twoje rumakowanie skarbie ;)

wyzwolonaa

Prostytutka to staropolskie określenie na kobietę pracującą seksualnie, ale na żywo. Ja pracuję zdalnie, żaden mój klient nigdy nie dotknął mnie w realu. Jako przedsiębiorczyni z zarejestrowaną działalnością gospodarczą wykonuję tylko usługi, na które się zgadzam. A odpowiedzialnością karną mnie nie strasz - badam się regularnie i nigdy niczego nie złapałam (głównie dlatego że wymagam od partnerów używania prezerwatyw)

stanburton

Haha gratulacje wiec jestes staropolska prostytutka moze w tym tempie awansujesz nawet na szlachte prostytucji niewiem jaki wy tam szczyt upodlenia, czemu mam cie straszyc stwierdzam tylko fakt ,a to ze sie boisz potwierdza tylko ze masz cos na sumieniu,haha prawdziwa dama sukcesu ktora sprzedaje sie facetom ktorych tak bardzo nienawidzi ,nieprzepracowala traum z dziecinstwa kiedy byla molestowana, wrzuca czy to kilentow czy to partnerow ogolnie wszystkich facetow do jednego wora jako gwalcicieli i ogolnego zla tego swiata bo biedaczka nierozliczyla sie ze swoim przesladowca a puszczanie traktuje jako rodzaj zemsty ktory uderza tylko w jej zalosna postac myslac ze te drobne pieniadze ulecza doznane krzywdy.

stanburton

Ale i tak podejrzewam ze twoj caly image i sposob bycia wynika tylko z kreacji w stylu Grażyny Żarko ,mysle ze cala ta wyzwolona to projekt studentow badz dobry kawal albo totalnie sie myle i mamy do czynienia z uposledzonym spolecznie osobnikiem dla ktorego seks pieniadze i nienawiesc do facetow to jedyne co masz do zaoferowania.

wyzwolonaa

Wow, tak wiele słów, a tak mało treści. Popracuj też nad interpunkcją. Po pierwsze seksworking nie jest upodleniem, tylko pracą jak każda inna. Poniżające jest tylko sutenerstwo, czyli zmuszanie kobiety do tej pracy (zgadnij która płeć najczęściej się tym zajmuje). Po drugie, moje komentarze nie wyrażają nienawiści do nikogo, zwykły realizm i nic więcej. Skoro śmieszy cię molestowanie, to masz kolejny przykład cechy, która odrzuca od ciebie kobiety. Po trzecie nikogo nie udaję. Wbrew prawicowym mokrym snom kobiety nie są już posłuszne mężczyznom. Każda z nas ma własną opinię i może ją wyrażać, nawet jeśli takim jak ty coś nie pasuje

stanburton

Haha mowi osoba bez zadnych argumentow a jedyna bronia jest przyczepienie sie do intepunkcji zaiste postawa godna pochwaly ,tak nikogo nieobrazasz a caly czas jedziesz po facetach bo ktos cie skrzywdzil,gdzie ty biedaczko umyslowa wyczytałas ze ja wysmiewam molestowanie z kart tarota czy jak ? Moze mam problemy z interpunkcja kazdemu sie zdarza ale widoczenie ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem ba ty masz problem z mysleniem ze zrozumieniem.

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
Dodaj anonimowe wyznanie