W czasach licealnych doprowadzałam się do krwotoku z nosa. To znaczy wbijałam do nosa co tylko miałam pod ręką (nożyczki, jak miałam dłuższe paznokcie to paznokcie, ołówek, czasem długopis), byleby tylko poleciała krew, dużo krwi.
A wszystko dlatego, żeby ludzie się nade mną litowali, żeby nauczycielki wypuszczały mnie do domu, "bo krew z nosa, to pewnie z przemęczenia"...
Głupie to było, ale anonimowym wyznaniem się podzieliłam z Wami.
Dodaj anonimowe wyznanie
Cwane:D ja miałam odwrotnie, nie lubiłam gdy ktoś się nade mną litowal :)
Ja tak samo :)
Ja dalej tak mam i jak coś niegroźnego mi się stanie a wszyscy zaczynają zalewać mnie pytaniami czy nic mi nie jest itp. to po prostu zaczynam się śmiać i mówić że jest okej
Ja tam nie wbijam nożyczek itp. do nosa by wywołać krwotok, ale dłubie ukradkiem w nosie tak mocno i dopiero wtedy zaczyna lecieć O.o nie praktykuje już :)
Ja kiedyś prowokowałem kichnięcia tak średnio-mocno drapiąc czymś nos w środku od wewnętrznej strony. Nie jestem fanatykiem/fetyszystą jak autor pewnego wcześniejszego wyznania :D (nie pamiętam którym z nich był).
Dzieci po prostu lubią eksperymentować :)
Jeśli chodzi o mniej bezpieczne rzeczy, to chyba tylko hiperwentylacja mi na myśl przychodzi.
O rany.. Mogłaś sobie cos zrobić tymi nożyczkami..
I zrobiła. Ale nic tak poważnego. Przebiła sobie pewnie jakieś naczynia krwionośne.
Mózg wydłubać xdd
No shit Sherlock
To teraz historia z drugiej strony. Mam problemy z krwawieniem z nosa od 2 roku życia, lekarze nawet nie do końca wiedzą co się dzieje. Czy to jakieś żylaki, naczyńka slabe, ciśnienie a może wszystko naraz. Ile bym dała żeby mnie to nie spotkało, tysiące złotych na leki, zabiegi, chusteczki... Godziny spędzone na ostrych dyżurach (głównie jak byłam mała) oraz wiele nocy siedząc pochylona głową w dół z okładami. Nie życzę nikomu tego. Wiem, że jak człowiek jest chory to dopiero docenia zdrowie, ale szanujcie je wcześniej bo takim postępowaniem można zrobić sobie trwałą krzywdę.
Aż dziwie się ze się litowali. Krew z nosa to nie jest nic nadzwyczajnego.Chyba ze mialas ja kilka razy w tygodniu 😂
Auć...
Powie mi ktoś z jakiegoż to powodu Szczeryyy dostał tyle minusów?
Drojan to anonimowe, tego nie zrozumiesz.
Drojan, to je anonimowe, tego nie pomaluje
Jakie minusy ja widzę 11 plusów 😃
Nie było to bezpieczne 😐
Cóż... Głupich nie sieja, sami się rodzą.
Robiłem podobnie, tylko moim narzędziem był ołówek, bądź długopis a pośrednim celem wywołanie kichnięcia poprzez odpowiednie gmeranie nim w nosie. Celem właściwym było doprowadzenie nauczycielek do białej gorączki. Gdy jeden kichnął zaraz przyłączała się reszta bandy, dzięki czemu kichnięcie padało co jakieś 15 sekund z różnych stron klasy a wytłumaczeniem było masowe przeziębienie :D Lekcja rozjebana, wszyscy na dywanik, ale co nam zrobią? Co my możemy poradzić na to, że nas swędzi w nosie?
Nade mną się nie litowali. Dostałaś piłką w nos i krew ci leci? A przejdź się przez korytarz pełen ludzi którzy patrzą się na ciebie jak na mordercę :D
Na samą myśl mam ciarki