#96zul
W pierwszej klasie nasza polonistka postanowiła, że zabierze naszą klasę do teatru na "Świętoszka" Moliera. Właśnie skończyliśmy omawiać tę lekturę i grzechem byłoby nie skorzystać z tego, że jeden z teatrów wystawia sztukę na jej podstawie.
Na sali sporo osób, w tym - w większości - uczniowie z innych szkół.
Spektakl się rozpoczyna, z półmroku wyłania się jeden z aktorów, kucający nad skrzynią wypełnioną pieniędzmi i liczący monety. Z każdą kolejną minutą jestem coraz bardziej zdziwiona, aż w końcu staje się dla mnie jasne, że wcale nie trafiliśmy na "Świętoszka", a na "Skąpca". Zdaje się, że w tym samym momencie stało się to jasne także dla siedzącej koło mnie polonistki. Z pełnym oburzeniem zapowietrzyła się i opuściła salę. Nie wróciła do końca spektaklu. Jak się wkrótce okazało, opuściła wtedy teatr i pojechała do domu, zostawiając całą naszą grupę samą w dzielnicy, z której drogi powrotnej nie znaliśmy. Nie poruszyła tego tematu ani na lekcji następnego dnia, ani nigdy później.
To jednak nie koniec historii.
Gdy po skończonym seansie aktorzy wyszli na scenę, by się ukłonić, artysta grający główną rolę podziękował wszystkim za obejrzenie ich wersji "Skąpca". W tym momencie jeden z mniej rozgarniętych chłopaków z mojej klasy krzyknął:
- To to nie był "Świętoszek"??!
Uczniowie innych szkół spojrzeli na nas z mieszaniną politowania i oburzenia, a aktorzy... cóż, na szczęście siedziałam za daleko, by dojrzeć ich miny.
Co za nieodpowiedzialna baba? A jak komuś by sie cos stało? 😑😡
Dokładnie. Przecież mogła przeprosić uczniów za pomyłkę, a nie obrażona na cały świat uciec . Co ją obchodzi ze cala klasa pozostała sama, najważniejsze jest ze jej nauczycielski autorytet zostal podwazony. Smutne ze istnieją tych nauczyciele. Powinna ją spotkać jakaś kara za to.
Ja wiem, że to należy do jej obowiązków, ale 1 liceum to już nie dzieci. Ktoś kto ma 17 lat poradzi sobie. Powinna dostać karę za to, ale nie należy robić z tego dramatu, bo kilku prawie pełnoletnich ludzi zostało samych.
Według mnie trochę to naciągane...
Dopóki się 18 nie skończy trzeba w szkole dawać zaświadczenia o samodzielnym powrocie (takie przez rodzica napisane). W liceum pewnie wszyscy je dostają bez problemu, bo są na tyle ogarnięci i pewnie takie miała dostarczone, a wtedy nie ma obowiązku ich odprowadzać. Nie widzę problemu.
Pfff... Co te nauczyciele odpieprzają to ja nie wierze...
No jak to. Przecież już jedna tutaj pisała, że to ciężka robota.
W życiu nie spotkałam się z takim idiotycznym zachowaniem u nauczyciela. Jednakże, jak w każdej grupie ludzi, wśród nich także są beznadziejni ludzie.
Moja mama uczy matematyki, także pozdrawiam :)
Mogliście złożyć skargę do dyrektora, a polonistka szukałaby nowej pracy ;)
Nie rozumiem reakcji polonistki, jakby coś się wam stało, to poniosłaby konsekwencje.
Widać kto czytał lekturę 😅
Jak wróciliście?
A nauczycielka nieodpowiedzialna, aż ma się wrażenie, że pedagogiem została po znajomości z "dyrką" :/
A może pobiegła schować się do anonimowego bunkra ?😂
No ale jak wy wróciliście? :O
Na latającym dywanie... Grupa licealistów więc jakoś się ogarnęli, to nie małe dzieci. Niemniej zachowanie nauczycielki karygodne.
dobrze ze ze "Zmierzchem" nie pomylił :)
I nikt z rodziców nie zareagował ?