Jestem w ósmym miesiącu ciąży. Dodam, że mój mąż jest, że tak to ujmę, dobrze zbudowany. Ostatnio robiliśmy zakupy w supermarkecie. Był z nami mój tato, rozdzieliliśmy się, ja z mężem robiliśmy swoje zakupy, tato swoje. No i gdzieś nam ten tato zaginął. Skończyliśmy zakupy, taty nie widać, więc uznaliśmy że zapłacimy za zakupy i poczekamy w samochodzie na niego.
Jak stanęliśmy przy kasie to tato momentalnie się znalazł. Za chwilę słyszę tekst mojego taty: "Już myślałem że pojedziecie beze mnie, ale na szczęście po brzuchu z daleka cię rozpoznałem". Odwracam się i mówię "Nabijaj się nabijaj, już niedługo". Na to mój tato odparł "Ale to nie było do ciebie". Tak, mówił do mojego męża :)
Dodaj anonimowe wyznanie
No mój partner też ma bojlerek i wszyscy się śmieją, że razem ze mną ciąże przechodzi i ze mną rodzić będzie ;D
On przechodzi ciążę spożywczą xD
Mój od początku mojej ciąży ma problem z częstym oddawaniem moczu :D to zabawne.
Aga829 wolę określenie "ciąża gastryczna" :-D
Ja się z mojego męża śmiałam, że jestem ciekawa, w którym miesiącu ciąży go przegonię w wielkości brzucha. I wiecie co? Dwa razy mu dorównałam a raz mi się nie udało :-D
Teściu dowcipniś :p
"mój mąż jest, że tak to ujmę, dobrze zbudowany" - odebrałam to dosłownie, że jest szeroki w barach i nie zczaiłam na początku żartu o brzuchu. Piszcze żesz wprost - ktoś jest gruby, chudy, szczupły itd a nie puszysty, że tak powiem dobrze zbudowany itp :D
Przynjamniej ma poczucie humoru!
Tak na marginesie, określenie tato jest takie...fajne:)
No ja o moim tacie inaczej nie mówie :-)
I się dziwie jak można o rodzicach mówić "starzy".
@PannaNikt przeważnie mówienie "starzy" mija z wiekiem, najczęściej to słychać u nastolatków, za to niewielu dwudziestolatków tak mówi. Z wiekiem oraz mądrością nabiera się szacunku do rodziców :)
Na szczęście!
Dlatego napisałam, że te określenie jest bardzo fajne i miło się to czyta. A jak widzę, jak ktoś pisze, czy mówi "moj stary, moja stara", to aż szkoda słów. A minusy oczywiście poleciały bezpodstawnie? :p
Ja nawet będąc nastolatką nie używałam stary/stara. Czasami jedynie zamiast "tato" wołałam "ojciec", ale to do niego samego drażniąc się z nim i jest tak do tej pory. A tak to jak np. odbieram tel od niego to jest "no co jest tatusiu kochany?" :)
a podobno to teściowe takie są :P