#fhS25

Kilka lat temu (miałem 14 lat), kiedy moi rodzice pojechali na jakiś ślub, a ja zostałem sam w domu, postanowiłem obejrzeć jakieś pornosy (dojrzewanie...). Widząc te wielkie przyrodzenia mężczyzn, szybkim wślizgiem gwizdnąłem miarkę z szuflady i pobiegłem do toalety w celu dokonania pomiaru. Po całej akcji wyczyściłem historię i ogarnąłem cały syf z domu. 

Gdy rodzice już wrócili i przebrali się w domowe ciuszki, tata za potrzebą udał się do toalety. Po chwili wychodząc razem z miarką w ręce powiedział donośnie, wymownym tonem "Ciekawe po co komuś była miarka w toalecie?". Momentalnie zaczerwieniłem się. Mama wiedząc od razu o co chodzi śmiała się przez kilka minut.
Orphan333 Odpowiedz

Już była tu taka historia, tylko z perspektywy mamy :D hahahah

Sandrixx

Może oboje tu opisują swoje historie? :)

coconut

nie, bo ta druga była chyba z linijką :D

Margaret Odpowiedz

U mnie w łazience też można znaleźć linijkę lub miarkę, bo są w pojemniku do szycia i jakoś nikt nie ma podejrzeń...

demonia928

Ale one tam są zawsze, tak? A u niego nagle się tam znalazła ;)

AlexChat Odpowiedz

Ja bym chyba umarła XD

Dodaj anonimowe wyznanie