#HBU4r

Kilka lat temu przybłąkał się do nas dorosły bokser (pies). Dorosły, więc miał już swoje nawyki i był nawet nieco wytresowany. Zapewne mieszkał w mieście, bo potrafił chodzić na smyczy, sam wskakiwał do samochodu, ale co najgorsze nie tolerował kotów i drobiu. 

Z tą pierwszą wadą udało nam się go opanować i przestał łamać kręgosłupy kotom sąsiadów. Z drugą nie do końca się udało. Naszych kur nie zabijał, ale gdy tylko zobaczył kurę sąsiadów, potrafił nawet przeskoczyć bramę.

Przechodząc do sytuacji właściwej. Kury sąsiada przedostały się za naszą stodołę i Mopsik tradycyjnie jedną dorwał. Mama akurat nie miała czasu jej zakopać, bo jechała po coś do miasta i już z autobusu zadzwoniła do mojego brata: "Jacek, zakopałeś tą ku*wę, żeby sąsiad się nie poznał?". I dopiero zauważyła, że się przejęzyczyła.
Nie wiem, jakie były miny ludzi, którzy akurat byli w autobusie, ale musiało to wyglądać epicko.
olczi Odpowiedz

"przybłąkał się do nas dorosły bokser (pies)"

realm

W sumie, gdyby nie ten nawias to może nie miałabym głupich skojarzeń o błąkajacym się bokserze-pięściarzu hahaha wiem, to poryte

Johny

To uczucie kiedy do Twojego domu przybłąka się dorosły Gołota

TaNajmniejWazna

@realm nie zapomnij że umie chodzić na smyczy i różne sztuczki XD

coconut Odpowiedz

No nieźle :D

Zvgvdeczkv Odpowiedz

To mopsik czy bokser w końcu ? 😃

asdfg Odpowiedz

Ale mam beke z tego dorosłego boksera :D

Dodaj anonimowe wyznanie