#fdmAY

Kiedy w dzień przed Walentynkami do pijackich awantur urządzanych przez partnera mojej matki po raz pierwszy doszły rękoczyny wobec jej oraz mnie i ona zadzwoniła po policję, byłam dumna. Po tym, jak dostał gazem za stawianie się i zabrali go na izbę od razu zaczęłyśmy się pakować i szukać nowego mieszkania. Musiałyśmy spędzić w tamtym domu (wyremontowanym za jej pieniądze) jeszcze dwie noce i były to najgorsze noce w moim życiu, pełne strachu. Oczywiście nie mogło zabraknąć próby wyrzucania rzeczy przez okno.

Przeprowadziłyśmy się i pojechałyśmy na tydzień do rodziny, żeby odreagować. Śmiałyśmy się z tego idioty, który non stop wypisywał różne brednie. Nie przyznawał się do przemocy, twierdząc, że gdyby uderzył, to nie doszłaby do łazienki [:)]. Twierdziła, że już nigdy z nim nie będzie (to była jego druga szansa), bo wie, że wtedy wybierałaby pomiędzy swoimi dziećmi (mam młodszego brata, którego podczas tamtej akcji nie było przy nas) a nim, więc wybór jest prosty.

Wróciłyśmy do siebie. Minął drugi tydzień i wszystko jak krew w piach. Że niby z koleżanką była, że niby znajomy coś potrzebował. Później stało się jasne – znów się z nim spotyka, spędza u niego noce, ale podobno nie są razem, a ona "chce tylko, żeby się nie obraził jak zerwie kontakt i oddał pieniądze". Czyli wychodzi na to, że śpi z nim dla zapłaty. To człowiek apodyktyczny, zaborczy, wiecznie wmawiał jej zdrady, bo sam zdradzał. Mówiła, że ograniczył alkohol. Typ, który trzyma przy łóżku kij bejsbolowy i właśnie tego się obawiam – że moja matka oberwie tym kijem. Bo powie coś, co mu się nie spodoba i rzeczywiście nie będzie w stanie wezwać pomocy. Nie umiem przestać o tym myśleć. W porządku, jest dorosła, ma prawo żyć swoim życiem, ale widocznie zapomniała jak trzęsła się na komisariacie i nic do niej nie dociera. Już wcześniej miałam problemy psychiczne i z sercem, teraz miewam koszmary, w których jestem uwięziona w tamtym domu. Nie wiem co robić, żeby przemówić jej do rozsądku. Mój ojciec, a jej mąż, nigdy nie podniósł na nią ręki.

Nie wierzę temu facetowi, że nic nie kombinuje.
little38 Odpowiedz

nie uratujesz nikogo przed nim samym

Whereru

Sad but true

karolyfel Odpowiedz

widocznie "pije, bije, ale w łóżku to panie władzo - czarodziej"

JestemCzarnymKotem

Dla takiej różdżki można wszystko chłopu wybaczyć.

Selevan1

Ah te kobiety.

Poppy Odpowiedz

Chyba niestety juz tu nie pomozesz. Mama musi sama podjac decyzje, ze chce sie odciac, a pieniadze odzyskac droga sadowa. Niestety syndrome sztokholmski to ciezka sprawa, zwlaszcza, jesli ofiara tak bardzo wypiera sie problem. Wyrazy wspolczucia i duzo zdrowia dla ciebie.

Wszechstronny Odpowiedz

Jak można być takim głupim. Typ leje, wyzywa itp a ona dalej wraca. Czasami mam wrażenie że ludzie to robia bo np "on dobrze rucha" bo oprócz seksu nie widzę innego powodu

paella

To nie tak, że dobrze rucha ale być może tylko wtedy potrafi okazać czułość, ciepłe uczucia i bezpieczeństwo i kobiety na to się łapią. Nawet jeśli sam sex jest nijaki to przytuli, szepnie kilka miłych słów do ucha i ta kobieta, która łaknie tego jak narkoman działki to będzie wracała do oprawcy mimo, że rozsądek mówi, że to porażka.

Karolado

Wszechstronny, Jak można być tak głupim i odpornym na wiedzę, by po tam szerokim opracowaniu tematu zależności i wspóluzależnienia wypisywać takie frazesy?

Wszechstronny

Karolado rozumiem że jesteś jednym z tych trolli na tej stronie.

SzarookaKocica

Syndrom Sztokholmski, współuzależnienie, uległość. Zawsze cos jest niestety.

Karolado Odpowiedz

Autorko, najlepsze co możesz zrobić to nie rozmawiać na ten temat i przekreślić nadzieje, ze twoja matka kiedyś z tego wyjdzie. Dopóki on nie mieszka z wami - niech sama w tym siedzi, jeśli chce. To tak jak z narkomanem, absolutnie nic nie możesz zrobić.

Pikiblajnders Odpowiedz

Przykro mi to mówić, ale nic nie możesz zrobić. Twoja mama sama musi zrozumieć, że musi kopnąć typa w tyłek. Możesz jej prawić kazania, rozmawiać, grozić - to nic nie da, i tak będzie wracać do niego jak bumerang. Wiem po swojej mamie.
Trzymam kciuki, by Twoja mama zmądrzała, bo na pewno zasługuje na kogoś bardziej wartościowego. Jeśli jednak tak się nie stanie, radzę uciekać. Szkoda nerwów i zdrowia psychicznego, bo potem odbija się to na dorosłym życiu. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Widać, że rozsądna z Ciebie dziewczyna. Bądź silna.

KurkaNioska Odpowiedz

"Jest ofiara, znajdzie się i kat".

Dragomir Odpowiedz

Tak, ale czy dla 60 gram kielbasy oplaca sie brac calego wieprza do domu?

Vampire7 Odpowiedz

Nie no fajnie, że Wasza matka ma Was głęboko gdzieś...Woli trzymać dzieci z pijakiem i awanturnikiem, by mieć z kim sypiać. Świetnie. A dzieci niech mają problemy zdrowotne i traumę do końca życia. Pokaz matce to wyznanie, niech się w końcu ogarnie!!! A i przy okazji: kiedyś może ją zatłuc tym kijem, bo nie raz nie dwa tak się to kończy....

Zihat Odpowiedz

A ja się dziwię że Twój ojciec jest dalej jej mężem skoro co noc jego żona zdradza go z jakimś patusem. I dziwi mnie jeszcze ta sytuacja że wraz z bratem postanowiliście zamieszkać w tej patologii narażając się na stres i koszmary, zamiast mieszkać u normalnego ojca.

Dragomir

Wspaniala umiejetnosc czytania miedzy wierszami czy jasnowidzenie?

Zihat

Czytanie ze zrozumieniem wystarcza. Czego tu nie rozumiesz ?

Dragomir

Tam jest tylko napisane, ze ojciec nigdy nie uderzyl matki. Nie ma nic o tym gdzie mieszka, jakie ma warunki, dlaczego nie sa juz razem ani nawet czy zyje, czy ma kontakt z dziecmi. Nie ma nic. Twoje rozumienie i wnioski sa z dvpy wyjete.

Zihat

Po pierwsze gdzie widzisz u mnie jakiekolwiek wnioski ? Po drugie naucz się czytać. Pokiego wypisujesz to czego nie było ani w historii, ani w moim komentarzu ? Ja zadałem pytanie czemu jej ojciec jest dalej mężem jej matki. W tekście jest napisane iż jej ojciec JEST W DALSZYM CIĄGU mężem jej matki. Skoro są małżeństwem to wszystkie relacje jej matki z tym kochankiem są zdradą małżeńską. Drugie moje pytanie dotyczy tego czemu autorka mieszka z kochankiem matki skoro jest to dla niej stresujące, co jest też w tekście historii. Gdzie wobec tego masz tu jakieś wnioski ? Wszystko to ma swoje odniesienie w tekście, no ale żeby to wiedzieć potrzebna jest umiejętność czytania której widocznie nie posiadasz.

Dragomir

Ty za to masz umiejetnosc czytania tego, co nie zostalo napisane.

Dodaj anonimowe wyznanie