#fc31F

Nigdy się nie przyznam, ale kiedyś tak się spieszyłem na umówione spotkanie na parkingu żeby odebrać swoje rzeczy, że z tego wszystkiego zapomniałem się załatwić, do tego jeszcze w drodze zacząłem pic red bulla i wodę. Tak byłem zły, że jestem spóźniony, że odwlekałem siku (nie do końca było moją winą spóźnienie - pozamykali drogi, bo remont).

I tak jechałem, wytrzymywałem, aż w końcu zaszczałem sobie spodenki, bokserki, fotel kierowcy i trochę koszulkę. I tak musiałem się zatrzymać (autostrada, więc tylko zjazd albo parking). Na szczęście spodenki dałem w nogi miejsca pasażera i na maksa nawiew na 28 stopni, koszulka to samo, bokserki do kosza, a pod dupę koc z bagażnika. Na szczęście miałem jeszcze kurtkę, to się nią zakryłem i ruszyłem dalej. Wszystko wyschło gdy dojechałem do celu, oczywiście oprócz fotela kierowcy.

A gdy oddałem gdzieś 10 miesięcy później auto do czyszczenia w tym też fotele, Pani się pytała co ja tam wylałem, bo strasznie się męczyła z fotelem kierowcy, Odpowiedziałem, że sok mi się jabłkowy wylał, prawie dwa litry.
paella Odpowiedz

10 mcy czekałeś, żeby uprać zasilany fotel? Jakiś fetysz czy coś?

Ultraviolett

Ten zapach, ach ten zapach.

dnoiwodorosty

@paella jedni lubią fiołki, inni zasikane fotele, nie osądzaj ;)

paella

No tak...sorry autorze, za osąd gustu

dnoiwodorosty

@paella przypomina mi się historia o wybudowaniu Ermitażu, a konkretnie chyba Pałacu Zimowego - Piotrowi I tak się spodobał Wersal, że zapragnął podobnego pałacu dla siebie. Jak już budowa była ukończona, to czegoś mu brakowało... przypomniał sobie, że Francuzi załatwiali się gdzie popadło - mężczyźni oddawali mocz do kominków, albo po kątach, kobiety podobnie. Wezwał zatem iluś tam chłopów, kazał świeżo wybudowany pałac obsikać i dopiero kiedy całość stała się ucztą zarówno dla oka jak i nosa - zaakceptował wykonanie zlecenia ;)

bazienka

kiedys bylo tu wyznanie o konserwacji skorzanego fotela moczem...

paella

Widzisz, bardzo ciekawa anegdota. Teraz lepiej rozumiem autora i 10mcy na zasikanym fotelu

Caldas Odpowiedz

10 miesięcy jeździłeś na obsikanymfotelu? - a ponoć to kobiety robią syf w swoich autach, a faceci dbają jak o największy skarb.

Corazwiecejpustki

Ha, tu cie mam. Seksizm. Teraz juz sie nie wywiniesz.

Wrath1

Coo, czyżby drugi ekspert od kartotek? ;p

Luuuuuuzik

Wrath1 Ale wiesz, ze sama szukając osób, które rzekomo robią ,,kartoteki” na innych użytkowników, robisz dokładnie to samo?

Wrath1

Luzik, just a joke.

Tabaluga1992

Przecież to było czuć.

scp1471

Bo tak ejst, my męzczyźni dbamy o swój skarb (ten gość nie uważa swojego auta za skarb), za to baby to obrzydliwe syfiary.

asienaebaam Odpowiedz

Rany, ale musiało Ci śmierdzieć w aucie...

bazienka

eee jak bylo rozwodnione to nie az tak

bazienka

nie wiem, nie mam doswiadczenia z zadnymi poza moimi ;) a ze pje sobie herbatek z 5 w kubkach 700 ml dziennie, to pod koniec dnia prawie nie czuc przy zalatwianiu sie, plyn w toalecie jest prawie przezroczysty
autor jak autor, mam nadzieje,z e pasazerow nie bral
i to tak nie przegnilo w tym fotelu?

bazienka

hahah no witam kolezanke :)
sprobuj sobie tropikalnej ze sloniem z Rossmanna Sir Adalbert czy cos, dawno tak ciekawego smaku nie degustowalam
ta z mango sypana z biedry tez jest fajna ale chyba juz znika z oferty... i Basilury tez sa fajne, w Lidlu w pewnym momencie byla milk oolong, to bylo zloto <3

bazienka

a szkoda, bo zielona i czarna "czarne winogrona" jest spoko
a takie dziwnosci jak spacer po Warszawie itp? jest taka seria z miastmi
albo czarna Blue Moon jest fajna, niby z tymi badziewiami co earl gray, ale totalnie inny smak
i zielona jasminowa <3

Niewiemcowymyslic100

Siki, które tylko wyschną, nie śmierdzą tak bardzo potem, ale jeśli się je nawet trochę poleje wodą to później nie można wytrzymać. Trzeba to porządnie uprać. Nie wiem dlaczego tak jest ale po trójce staruszków i dwójce dzieci mogę stwierdzić, że to wielokrotnie potwierdzona obserwacja.

Corazwiecejpustki

Podobnie jest z wymiocinami, ale dluzej i ostrzej. Trojka dzieciakow i jedna staruszka.

egzemita Odpowiedz

Szkoda że nie zrobiłeś wtedy kupy bo byś teraz był zwycięzcą punktacji.

Vito857 Odpowiedz

A było się zatrzymać na poboczu, odlać jak człowiek i tego wyznania nie trzeba by było pisać.
Swoją drogą 10 miesięcy z zeschniętymi szczynami wytrzymać - szacun.

Tosislawa

Piłem wodę...
A do butelki nie można było się załatwić?

Dodaj anonimowe wyznanie