#faDpz
Gdy się urodziłam, dziadek przeszedł samego siebie. Mama w tym czasie rozwodziła się z ojcem, sytuacja była ciężka. Mama pracowała na 2 etaty, wynajmowała mieszkanie. Dziadek zajmował się mną od rana do nocy, zamieszkał ze mną i mamą, w oddaleniu o 400 km od swojej rodzinnej miejscowości. Bawił się zabawkami, przewijał, nosił, karmił, dbał. Mama mówi, że nigdy nie widziała swojego ojca w takim stanie. Nigdy nie był dla niej jak tata - zawsze się go wstydziła, nigdy się nie opiekował nią i jej siostrą. Zatracał się całkowicie w piciu. Nie wiedział nawet gdzie jego córki studiują i na jakim kierunku. I ile mają lat.
Cała rodzina, włącznie z innymi wnuczkami nienawidzą go za krzywdy, które wyrządzał babci, mamie i jej siostrze w swojej młodości.
A ja go kocham. Naprawdę mocno. Zawsze staję w jego obronie, czy choćby rozmawiam z nim, gdy na spotkaniu rodzinnym dziadek zamyka się sam w pokoju, a reszta rodziny wspólnie spędza czas.
Nie jestem w stanie patrzeć na niego jak na alkoholika.
Czasem jest tak, że ojciec / dziadek widzi tylko jedno ze swoich dzieci / wnucząt i o niego dba w każdy możliwy sposób, a resztę ignoruje. Tego nie zrozumiemy nigdy.
Miałam tak samo, dziadek wyrzucił swoje dzieci z domu, ale gdy okazało się że mama jest w ciąży (jego synowa) to od razu chciał żeby rodzice zamieszkali tak spowrotem. Zrobili to tylko ze względu na finanse, bali się co będzie robił. Po moich narodzinach dalej ich nienawidził i kłócił się o każdą możliwą rzecz, z babcią wcale nie rozmawiał, praktycznie przeniósł się do garażu. A mną zajmował się cały czas, przestał też pić. Byłam jego oczkiem w głowie. Też nie mogę na niego patrzeć tak jak reszta rodziny, mimo, że tak naprawdę go nie pamiętam za bardzo, zmarł jak byłam jeszcze mała.
Dziadki już takie potrafią być. Nawet najgorsi potrafią się rozpuszczać jak mleczna czekolada przy swoich wnuczkach.
w tym przypadku raczej jak gorzka...
Pan, i z orzechami...
Kochasz go, bo masz inne wspomnienia. Czy y tak samo mocno byś go broniła, gdyby cię krzywdził? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
No i fajnie, jesteś wolnym człowiekiem, dla ciebie był dobry. Więc na uj drążyć temat i się przejmować?
Stało się, to się stało,na uj drążyć temat?
Mój ojciec też jest alkoholikiem, mimio że nigdy nie przejawiał miłości w stosunku do nas to swoją wnuczke, uwielbia. Zajmowałam się kiedyś młodą, (mała ma 7 miesięcy) i poszłam po coś, jak wróciłam zobaczyłam ze ojciec przy niej kuca, daje jej swoją czapkę z daszkiem, którą młoda lubi kraść. Wymieniłam wtedy z moją mamą takie zdezorientowane spojrzenie. Jak to mówią, wnuki kocha się bardziej niż własne dzieci.
Miałam tak samo... przemoc w rodzinie a dla mnie najcudowniejszy dziadek. Zmarł gdy miałam 7 lat ale bardzo dobrze go wspominam mimo ze teraz juz wiem jakie piekło potrafil zafundować
Poczekaj, poczekaj bo nie wiem czy dobrze rozumiem. Twój dziadek chlał na umór, zniszczył życie żonie i dzieciom (w tym twojej matce), a twoja matka zostawiała z nim ciebie (na całe dnie) jak byłaś mała? Nie no pogratulować odpowiedzialności i zaufania do ojca, który zniszczył jej życie.
Moja babcia tez była okropną matką, nienawidziła córki i ją szykanowała. Gdy ja się urodziłam była i nadal jest najcudowniejszą babcią na świecie i kocham ją nad życie
Jezu poza paroma faktami to mam wrażenie, jakbym czytała o sobie