#fRM8G
Jakiś czas temu pojawiło się wyznanie osoby, która negatywnie wypowiedziała się o Polsce, bez zbędnego hejtu, po prostu wyraziła swoją opinię. Zaglądając na sekcję komentarzy zaskoczyła mnie ich negatywna większość, odnośnie autora, jak i samego negatywnego wypowiadania się na temat Polski. I właśnie ten moment zachęcił mnie do założenia tutaj konta i podania swojego zdania i doświadczenia związanego z Polską.
Na wstępie zacznę od tego, że nienawidzę Polski. A co za tym idzie, stronię od Polaków za granicą. A jak się to wszystko zaczęło, zapytacie? Otóż będąc jeszcze w liceum, bylem dumny z historii Polski i uczęszczałem na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, gdzie omawialiśmy jakie partie polityczne byłyby dobre dla naszej przyszłości itp., jednym słowem udzielałem się i chciałem coś w kraju zmienić. Bardzo mnie denerwował przy tym fakt, że zawsze w rankingu prowadzi PiS albo PO. Wtedy w wieku około 20 lat zrozumiałem, że to nie Polska jako kraj jest beznadziejna, a większość rodaków to po prostu bezmózgi! Jak można od lat wybierać tylko dwie opcje, jak jest tak dużo możliwości? Czemu nikt nie zaryzykuje i chociaż nie spróbuje dać szansy innej partii? Czemu kiedy w wiadomościach wychodzą brudy polityków, jak 70 mln Sasina, podróże i spa polityków, kiedy szaremu obywatelowi nic nie wolno, to nikt zupełnie z tym nic nie robi? Dlaczego stereotypowych Polaków można opluć, pozbawić praw, a oni się na to godzą? I najlepsze... Ta mentalność... Jak masz dobrego kolegę, ale z patologicznej rodziny, to wszyscy wokół mówią "spokojnie, stary, rodziny się nie wybiera" i wszyscy uważają to za słuszne! Ale jak już powiesz, że nienawidzisz tego kraju, to zaraz wszyscy cię obrażają? Przecież kraju też się nie wybiera!!!
Na koniec. Mieszkam od 10 lat w Japonii, jak tutaj polityk coś przeskrobie, jest z automatu odsuwany i przeprasza publiczne. Przykładowo ostatnio prezes odpowiedzialny za olimpiadę w Japonii został odsunięty od stanowiska za słowa "kobiety podczas konferencji powodują, że się ona wydłuża" i to wystarczyło, żeby dać mu nauczkę. Chodzą tutaj do świątyń, ale prawo jest świeckie, dlatego może też kraj jest tak bardzo rozwinięty. Za zamknięcie sklepu o 20 dostajesz od rządu 60 000 jenów zapomogi! Tak zachęcają do skrócenia godzin barów! Każdy dostał 100 000 jenów od rządu podczas pandemii! Każdy! Chociaż jestem tutaj obcy, czuję się jak w domu, nie uważam się za Japończyka, ale też nie ukrywam faktu, że jestem Polakiem. Natomiast w następnym roku postanowiłem z żoną, że zmienię obywatelstwo na japońskie. Odwiedzam rodzinę raz na dwa lata i choć zdarza mi się za nimi tęsknić, to jedno wiem na pewno - po tych 10 latach, nie chcę nigdy wracać do Polski.
Jak to mawiał nasz dyktator Piłsudski
"Naród wspaniały, tylko ludzie k..y"
Ja spotkałem się z inną wersją tego cytatu - bardziej chyba pasującą "Kraj wspaniały, tylko ludzie ch..."
A kto tworzy społeczeństwo, jak nie ludzie?
@Expatt a co ci się w Piłsudskim nie podoba? Że hołotę pokroju pisu zamknął w Berezie? Czy, że trzymał krótko ten naród złożony w większości z warcholstwa?
I czy ty czujesz ten brak logiki? To ludzie tworzą społeczeństwo, a większość ludzi to chamy i warcholstwo, które umie tylko brać socjal. Ja się z "Dziadkiem" baaaaaardzo zgadzam. Żal mi tylko tej garści oczytanych, inteligentnych ludzi, artystów, naukowców, którzy muszą żyć w tym szambie. Wśród tych chamów bez grama rozumu.
@Expatt Znowu elementarny brak wiedzy. Jak poszedł z Hitlerem na Czechosłowacje? Niemcy chcieli zając cała Czechosłowacje. A Zaolzie odzyskano droga dyplomatycznych nacisków, co sie nie spodobało Niemcom. Zaolzie zsytało wczesniej zajęte przez Czechy siłą wbrew ustaleniom pokojowym, gdy Polacy i inne narody walczyli z baolszewicka zaraza.
Prosze doczytac troche rzetelnych opracowac a nie powielac komunistyczna propagande rodem z PRL-u
@Expatt Powielasz stare mity. Przed zajęciem Zaolzia były rozmowy z Czechami by razem przeciwstawic się Hitlerowi, przynajmniej na gruncie dyplomatycznym. Ale Czesi byli zapatrzeni w ZSRR. Wybrali kunktatorska polityke i poniesli tego konsekwencje tak jak Polska wierzac aliantom. Zajęcie Zaolzia było konsekwencją decyzji Czechów, ktorzy nawet nie mieli zamiaru walczyć tylko oddali swoje państwo. Nie było zadnej walki, inaczej rzeczywiście byłby to cios w plecy.
Natomiast nikt nie wiedział jak potoczy sie historia, a moze i wiedział ale bal się prawdy. ale zostawienie nawet tego kawałka ziemi w hitlerowskich łapach byłoby nierozsadne. Liczono na pomoc zachodu i szybka wojne, a tak ludność Polska na Zaolziu mogła zostac poddana represjom.
Do tego jak wspominałem, Czesi Zaolzie zajeli bezprawnie, wbrew stanowisku komisji arbitrazowej, miał odbyć sie plebiscyt, a Czesi sami zadali cios w plecy zajmujac Zaolzie jak walczylismy z bolszewikami.
Ergo, było to odzyskanie tego co zostalo bezprawnie przywłaszczone. Oczywiscie w swietle późniejszych wydarzeń wyglada to nieciekawie ale w tamtym momencie to było logiczne posuniecie.
@Expatt dokładnie, cos przeczytałes, coś niby zapamiętałeś, ale chyba nie do końca. A do Kaksztajna to ty go nie porównuj, bo chyba nie wiesz co bredzisz. Kaczyński siedział na dupie jak były strajki, zamachy urządzał, byle tylko wywalczyć wolność, a ta szmata? Schowany pod kołderką u mamusi. Więc, wybacz, ale tych dwóch postaci nie porównuj, pod żadnym względem.
@Jezycjada Obaj mieli ulubione zwierzeta, Kaczor kota alika, a Piłsudzki konia Kasztanke. cos jednak ich łączy :-). I tak jak piszesz Marszalek jest postacia kontrowersyjna terrorysta, gbur i cham,kobieciarz, ale z drugiej strony poswiecony idei odrodzenia państwa polskiego. W zasadzie cięzko ujac go w jednym formacie jak chciałaby to endecja czy komunisci.
Niestety Polacy jako naród czy społeczeństwo wypadają bardzo słabo. Jesteśmy skłóceni, małostkowi, nietolerancyjni, chamscy, zawistni, łatwowierni czy po prostu głupi. Takie cechy jak cwaniactwo, kombinatorstwo, łapówkarstwo, oszukiwanie, czy okradanie innych są w pewnych okolicznościach uważane za pozytywne cechy, świadczące o zaradności życiowej, a jak ktoś osiągnął sukces, to nie dzięki swojej ciężkiej pracy, czy umiejętnościom, tylko poprzez znajomości, oszustwa, czy ew. dostał wszystko gotowe w spadku.
Polacy jako naród są pazerni - dla kilku zł potrafią się upodlić, sprzedać własne ideały, czy rodzinę, a w ujęciu elit rządzących to potrafią nawet sprzedać kraj. Typowy (stereotypowy) Polak myśli przede wszystkim tylko o swoim dobrze, a dobro społeczeństwa, czy kraju ma gdzieś. W tym kraju większość ludzi nie potrafi myśleć perspektywicznie - co z tego że takie działania mogą doprowadzić w przyszłości do katastrofy, ważne żeby teraz było dobrze - a później jakoś to będzie.
Stereotypowi Polacy to straszne marudy - wiecznie niezadowoleni, żyjący obłudą i marzeniami, zakompleksieni, do tego mamy swoisty etos ofiary - celebruje się klęski i tragedie, zamiast sukcesów.
Polacy są przede wszystkim bardzo skłóceni jako naród. Typowy stereotypowy Polak wie wszystko lepiej i nie dociera do niego, że ktoś może mieć inne poglądy, czy wartości - a jeśli ktoś nie zgadza się z czyimiś poglądami to musi być wrogiem. I taką postawę wykorzystują politycy - szczując wzajemnie naród przeciwko sobie.
Oczywiście wszystko to stereotypy, jest bardzo wielu Polaków, którzy całkowicie nie pasują do takiego obrazu, ale te stereotypy nie biorą się znikąd.
Chyba za duzo telewizji ogladasz, nie wnikam czy to państwowa tuba TVP czy podobne kłamczuszki z TVN. Spolaryzowana jest hałaśliwa mniejszość, tak zwani zagończycy, którzy naganiaja elektorat. Media to podchwytuja i taki obraz kształtują, do tego zazwyczaj na podstawie ścieku jakim jest internet.
A opisany obraz pasuje do wiekszości społeczeństw Europejskich, każdy sie sprzedał za socjal, każdy mysli o sobie. Ale tak juz jest jak osiagnie się pewien poziom dobrobytu.
@radiant No ale jak tu nie kombinować, skoro rząd pozbawia ludzi podstawowych praw?
Zgadzam się z wami trzema (radiant, rutabo i Przynajmniej). W każdym społeczeństwie znajdzie się jakaś świnia ale... Całe pokolenia były germanizowane i rusyfikowane. Narody spaja klasa średnia ( w tym:nauczyciele, uczeni, ludzie świata kultury, właściciele drobnych i średnich firm, oficerowie). O to by tą klasę unicestwić zadbali tak Niemcy jak i Ruscy w czasie IIWŚ, a po niej dokańczali Ruscy przy pomocy NKWD, a jeszcze później przez UB (mniej oficjalnie). Kto nami rządził po wojnie oficjalnie? Synowie chłopów i robotników, których nikt nie wychowywał na nosicieli szczytnych ideałów. Mamy Polski paradoks komunisty noszącego baldachim nad Biskupem. Ale to też nasza wina - słynne veto szlacheckie się do tego przyczyniło. W Japonii cesarz był równy Bogu, a u nas - czarni dobrze pilnowali by co boskie oddać bogu, a że król (Pierwszy Sekretarz czy Prezydent) nie cesarz to sami wiecie... też Bogu, czyli im. Historia dokopała nam na własne życzenie.
"Stronię od Polaków za granicą" w czym jesteś lepszy od tych beznadziejnych Polaków za granicą, skoro sam jesteś Polakiem za granicą?
I dla Ciebie hasło "nienawidzę Polski" to opinia bez zbędnego hejtu?
Nienawidzę jest zwykła opinią. Dla przykładu nienawidzę lodów czekoladowych! To opinia. Nie na widzę jen*** w du*** lodów czekoladowych to hejt. Nie lubię polski to za słabe określenie bo myślał bym o ewentualnym powrocie albo chociaż miał jakiś sentyment do tego kraju, więc zostało określenie nienawidzę
Nie użyłem też okreslenia "beznadziejnych" Polaków. Ale ja rzeczywiście mogę być beznadziejnym Polakiem za granicą i mi to bardzo pasuję. Stronie od Polaków czyli m.in. Nie szukam tu Polskich znajomych, słysząc język polski i ludzi szukających czegoś nie zagaduje i nie pomagam im tylko że względu że są Polakami, nie mam potrzeby uczyć mojego syna polskiego a ma już 4 lata
Wyrażenie nienawiści nie jest opinią. Uważasz się za człowieka wykształconego, a tego nie wiesz. I myślisz, że hejt jest tylko wtedy, kiedy w wypowiedzi pojawiają się przekleństwa. Do tego jesteś tak ograniczony, że uważasz kogoś automatycznie za gorszego, skoro mówi po polsku. Czyli jakby ktoś z twoich znajomych albo z rodziny by przyleciał do Japonii, to byś go unikal? W końcu jest Polakiem.
Nie jestem jakoś ponad przeciętnie wykształcony, więc się za takowego nie uważam. Podałem ci przykład dlaczego W MOIM PRZYPADKU musiałem użyć słowa nienawidzę... I wyjaśniłem że nie jest to hejt, bo ja jako autor wiem najlepiej co miałem w zamiarach podczas pisanie tego wyznania. Gdzie napisałem że uważam kogoś za gorszego BO MÓWI PO POLSKU???;?! Ty sam dopisujesz jakieś bajki do mojego życia czy coś? Xd Przecież JA SAM MÓWIĘ PO POLSKU!! Twoje zdanie więc nie ma najmniejszego sensu. Wybacz caps ale chyba inaczej nie zrozumiesz. Unikam ludzi mówiących po polsku nie dlatego że mówią po polsku tylko dlatego że są Polakami. Nie chcę mieć znajomych Polaków w Japonii, nie szukam takich znajomych i też się nie daje zaprosić na spotkania Polonii w Japonii! Jednakże teraz zniszczę ci mózg... Mam przyjaciół w Polsce! Takich Polskich! I to w ogóle nie zmienia mojego zadania odnośnie Polski i Polaków
"Słysząc język polski i ludzi szukających czegoś nie zagaduje i nie pomagam im tylko że względu że są Polakami" skoro fakt że ktoś jest Polakiem jest jedynym powodem, dlaczego ich omijasz, świadczy o tym że go uważasz za kogoś gorszego, od kogo trzeba się trzymać z daleka, bo jaki jest inny powód? Więc jakby było z tymi znajomymi? Też ich będziesz omijać, nie pomożesz im, gdyby się znaleźli w Japonii, w końcu Polaków omijasz.
Skoro masz ubogi zasób słów to nie umiesz wyrazić opinii, bez określenia "Nienawidzę Polski", no cóż może to przez nienawiść do tego co polskie sprawia że inaczej nie umiesz i się upierasz, że to nie hejt. Wybacz, ale te twoje wypociny nie mają w sobie żadnej logiki.
Jesteś najlepszym przykładem dlaczego omijam Polaków za granicą. Pisze do ciebie wielkimi literami, słowami tak prostymi żeby pies zrozumiał... A ty dalej brniesz w swojej głupocie. Myślałem że masz problem z przyswajaniem wiedzy ale wygląda na to że poprostu jesteś mało inteligentny skoro AUTOR tłumaczy ci, że nie pisze z zamiarem hejtu a słowo nienawidzę ma określić poprostu jego ogromne UCZUCIE niechęci do czegoś i zapewnia, żeby do określenia SWOICH uczuć właśnie to słowo jest najlepsze. To nie tak, że moje wypociny nie mają sensu, ty poprostu jesteś za mało rozgarnięty żeby przyjąć prosto logiczną wiedzę. Omijanie NIEZNAJOMYCH Polaków w jaki sposób połączyłes z omijaniem moich polskich PRZYJACIÓŁ oraz RODZINY? Właśnie tym fragmentem mnie zaskoczyłeś jak bardzo ktoś może być odporny na wiedzę i brak jakiego kolwiek logicznego myślenia ;)
Ooo uwielbiam. Piszesz w sposób nielogiczny, wg ciebie pisanie "nienawidzę czegoś" nie jest wyrażeniem hejtu (wiesz od jakiegoś słowa wziął się hejt xd) więc walniesz capslockiem, połechtasz swoje ego, napiszesz mi że jestem głupia, a sam dalej brniesz w swoje brednie. Skoro na ulicy oceniasz kogoś tylko dlatego, że słyszysz że mówisz po polsku, to masz ewidentny problem z Polakami. Więc dlatego się spytałam o Twoją rodzinę i przyjaciół, przecież są Polakami, a ty ich unikasz jak ognia. Nie unikasz obcych, bo są ci nie potrzebni, nie obcokrajowców w Japonii ogólnie, tylko właśnie Polaków, co sam zaznaczyłeś. Więc co? Wszyscy Polacy są straszni i trzeba się ich wystrzegać, tylko twoja rodzinka i przyjaciele są super? 😀
Dla mnie oczywiście że moja rodzinka i przyjaciele są super. Masz do oddania jedna nerkę oddasz mamie czy bezdomnemu z dworca? Przyjacielowi czy gościowi z Sosnowca którego nawet imienia ci nie podali? Nie napisałem tego wcześniej ale napiszę to teraz. Po naszej rozmowie stwierdzam że tak, jesteś głupia i z każdym komentarzem coraz bardziej. Dlaczego? Napisałem ci 3 RAZY że nie napisałem nienawidzę z zamiarem hejtu... Skoro TY to odbierasz jako hejt to twój problem i mam go głęboko w poważaniu. Ja wyraziłem opinie nie hejt. Jak nazwę żonę skosnooka bo tak sobie dogryzamy to jest to nasza prywatna sprawa na którą oboje się godzimy, ale widzę że jesteś typem człowieka który jak by to usłyszał to by srał żarem i nazywał mnie rasistą. Nic do ciebie nie dociera i próbujesz mi wepchnąć swoje smutne przekonania. I na koniec jak bym chciał się pobawić własnym ego to mam do tego dużo lepsze sukcesy w życiu, zresztą podaj przykład gdzie sobie niby łechtam ego? Oczywiście że nie podasz.. dlatego oficjalnie stwierdzam że NIESTETY jesteś raczej głupia. Nie obrażam cię choć tak to dobierzesz ;) poprostu inaczej twojej oporności na wiedzę nie wytłumaczę więc nie ma innej opcji jak nazwać cię po imieniu
@Nalli To jakies dziecko co oczytało sie mangi. Z takim doborem argumentów (jestes głupi) to nadaje się najwyżej na kuriera. Ale w internecie mozęsz byc kim chcesz to temu sie ubzdurało ze jest programista w Japonii i kupił dom 105m2. LOL.
Programistą CNC jak już, nie umiem tak do dobrze w komputery. Mangę zdarza mi się przeczytać bo znajdują się tam znaki których się wciąż uczę, masz tutaj rację. A co do mojego pobytu w Japonii. Ani mnie to ziębi ani parzy czy ty mi wierzysz czy nie. Nie zmienia ani nie wpływa to w żaden sposób na argumenty które przedstawiłem w wyznaniu. Jak użyjesz głowy i wygoglujesz co napisałem to zrozumiesz że mam rację i napisałem tam prawdę. Od początku naszej długiej już konwersacji ani razu nie podałaś kontr argumentu! Na siłę wciskasz mi swoją argumentację. Ja ci pisze że nie chciałem tutaj nic hejtowsc a ty jak ktoś niespełna rozumu upierasz się że nie mam racji?!?!? To są MOJE uczucia zawarte w zdaniu, słowie "nienawidzę" więc chyba wiem lepiej co miałem na myśli? Czy może będziesz się teraz spierać że to ty wiesz lepiej co JA mam na myśli? Xd
Nie pierwszy raz ktoś nie wierzy, że mieszkam w Japonii. Nie wiem dlaczego tak ciężko w to uwierzyć ale z drugiej strony mnie to schlebia bo najwyraźniej jest to powód do waszej zazdrości 🤔 Bo podważają coś co jest prawdziwe i ja to wiem przecież najlepiej ;) A Bogiem nie jestem żebym potrzebował do tego czyjejś "wiary"
Typowe bajanie "przechrzty", tak w Japoni sa afery polityczne, społeczeństwo wyobcowane, pogrązone w bezsensownym konsumpcjonixmie. Kult pracy robi z ludzi zombi, zanik wiezi rodzinnych. Ludzie jeszcze bardziej ubezwłanowolnieni niz w Polsce bo władzy nie mozna sie sprzeciwiać, co wynika z histori. Długo by wymieniać, mozna powiedzieć ze mają inne problemy niz w Polsce, których jako nuworysz jeszcze nie widzisz bo zachłysnałes się nowością.
XDDD mówisz o przed wojennej Japonii. Wszystko co wymieniłeś to stereotyp który utworzył się w twojej głowie od oglądania filmów z Discovery Chanel na temat Japonii. Po 10 latach nie widzę tu już nic nowego więc nie mam się już czym zachłysnąć. Zresztą to Polacy są znani również z robienia nadgodzin w niebotycznych ilościach. Ja pracuję od godziny do godziny, jedyne co zjada mi 15 minut po pracy to obowiązkowe sprzątanie i zamiatanie stanowiska. Widać że tyle wiesz o tym kraju co na pudelku przeczytałeś
@Gaijin3 Stereotyp poparty wieloma opracowaniami, nie chce mi się szukac po necie konkretnych opracoowań, bo fanatyk i tak tego nie zauwazy. Wszedzie sa plusy i minusy. Tobie pasuje Japonia, prosze bardzo , ale nie znaczy że jest tam różowo.
Oczywiście że nie jest. Nigdzie nie powiedziałem że jest. Zaprzeczam poprostu stereotypom. Podał bym ci mnustwo prawdziwych dowodów na to co w Japonii jest ch...we ale to i tak nie zmienia faktu, że Japonią jest biliard razy lepsza od tej dziury zwanej Polską. Jak stwierdziłeś mają inne problemy ale porównując Japonię do Polski to jak byś porównywał mieszkanie w składziku na miotły do pałacu Buckingham
@Gaijin3 Ja wole wolność niz ordung. Tobie pasuje dyscyplina, zurbanizowane na maxa społeczeństwo, drabina społeczna na kształt feudalny, masz silna potrzebe pana. To że jest to lepiej urzadzone i działa sprawniej, nie znaczy że jest lepsze, to tylko kwestia osobistego wyboru.
Nie wyobrazam sobie zycia w wielkim miescie w klatce na kilkudziesięciu metrach. Gdy w Polsce mam mieszkanie 120 metrów, ogród i kawałek ziemi. Przeniesienie sie do Japoni byłoby dla mnie tak naprawde downgrajdem. Nawet jak bym zarabiał 3-4 razy tyle.
Twoje zachowanie jest typowe dla ludzi, którym sie nie udało na miejscu. Japonia, Szwecja, Anglia, niewazne. Wielu z was po prostu broni swojego wyboru, w Polsce sie nie udało, tam jest praca i jako takie zycie. Ale zawsze bedziecie tam obcy, zwłaszcza w Japoni, to dość hermetyczne społeczeństwo, zamkniete na obcych.
Dlaczego twierdzisz że bronie swojego wyboru? Poziom IQ jest równy połowie twojego aktualnego wieku? Podałem ci konkretne przykłady dlaczego Polska to dno i wodorosty, czemu poprostu nie zaprzeczysz i nie zaargumentujesz mojej tezie? Bo nie jesteś w stanie? Czy sam wiesz że mam rację? Ja mam silna potrzeba Pana? A moze i mam, sam nie wiem, zawsze to lepsze niż żeby mi ktoś pluł w ryj a ja prosił o dokładkę tak jak ty to robisz oglądając wiadomości i słysząc że politycy których wybrali twoi rodacy bawią się w najlepsze a ty do na siłownię nie wejdziesz bo jesteś podludziem. Polityk idzie do SPA? Luzik! Ty chcesz iść do SPA? Nie dla psa!
No i najlepsze... Dla ciebie Japonia to downgrade xD Te słowa świadczą o tym że sam usprawiedliwiasz swój brak powodzenia w zawodzie wiec z braku możliwości MUSISZ pracować w Polsce. Nie chciałem się jakoś przechwalać ale. Dostać wizę w Japonii jest ekstremalnie ciężko, to firma musi ci ją zasponsorować. Dlatego musisz być informatykiem aka inżynierem (jak ja) ewentualnie bardzo uzdolniony żeby tu spędzić więcej niż rok(do tego japoński i angielski komunikatywny). Mówisz że Japonia była by downgrejdem dla ciebie a tak naprawdę nie masz żadnych szans na pracę tutaj, więc tak sobie to usprawiedliwiasz. W Polsce za moja pracę dostał bym 8k na rękę? Gdzie tutaj dostanę 25k + 2 razy do roku bonus w wysokości dwu miesięcznej wypłaty (50k na czysto) Reasumując, ja mogę wrócić do Polski i zarabiać jakiś pieniądz. Ty nigdy nie pojedziesz za granicę i sobie tutaj nie poradzisz, nie wspominając o Japonii która jest po prostu dla ciebie nie osiągalna
@Gaijin3 Japonia jest dla mnie osiagalna jako cel wycieczki turystycznej. Oczywiscie coś sobie ubzdurałes ze jest dla mnie nie osiagalna, coś mi wygladasz na jakiegos dzieciucha co sie zachłysnał Japonia. Niestety ale ja w Polsce żyje na wyzszym poziomie niz ty w Japonii. Tam nigdy nie bedzie cie stać na murowany dom 120 metrów i kawał ziemi. Bedziesz sie gniótł na 40 metrach albo w hotelu pracowniczym i jak rasowy niewolnik wychwalał prace w korpo. Tam zawsze bedziesz szarakiem, kolejnym trybikiem w maszynie. Dlatego w moim przypadku nie ma sensu wybierać się zagranice, to dobre dla tych co nie poradzili sobie na miejscu.
Dlatego po pracy ide wykańczać mój zimowy ogród na tarasie a ty gnieść się w jakiejś 40 metrowej klitce.
Nie rozumiesz... Tu nie chodzi o to czy twoim skromnym zdaniem się opłaca czy nie... TY NIE MOŻESZ pracować za granicą bo jesteś na to za głupi. Nie znasz żadnego języka a nawet jak byś znał to i tak byś się zgubił za granicą własnego miasta. Jedyne co ci zostało to praca w Polsce dlatego tak uporczywie się wychwalasz i bronisz. Ja mam dom 2 piętrowy, nie duży bo 105 m² więc tutaj masz kolejny dowód o tym że Japonię znasz tylko z TVN skoro twierdzisz że ludzie żyją tu na 40m. Po raz kolejny zaznaczam, ty sobie nie poradziłeś w Polsce... Tobie nic innego nie zostało xD
@Gaijin3 No widzisz gie o mnie wiesz znam 3 języki, pracowałem na zachodzie. Ty raczej chyba czytałes o Japonii i się zachłysnałes tamtejsza kultura. Jaki dom dziecko jak nawet obywatelstwa nie masz, nie mówiac o kosztach. Nie wspomne ze mało kogo stać w Japonii na dom własnościowy, a juz nie napewno kogoś kto emigrowal i mieszka tam kilka lat. Kogo ty chcesz nabrać?
Już ci wyjaśniam. Nie mam obywatelstwa ale jestem żonaty od 8 lat. Powiem ci więcej prawdopodobnie wpędzi cię w depresję. Kredyt jest NA MNIE chociaż nie mam obywatelstwa ;) Po drugie domy zależnie od dzielnicy wahają się od 25 miliona do nawet 100 i więcej jen. Ja wziąłem kredyt (z japońskiego RON) na 35 lat ale mam opcję że 2 razy w miesiącu mam "spłatę bonusową" czy dwie raty w roku są dużo wyższe, ze względu na bonusy do wypłaty które ci powyżej opisałem (2 miesięczna wypłata w lipcu i grudniu + zwykła wypłata za ten miesiąc). Pomimo tego mam jeszcze JEDEN kredyt chociaż nie mam obywatelstwa!!!! Tym razem na samochód. Zrobiłem też prawko bez obywatelstwa!
Moi znajomi którzy zarabiają mniej... Również mają domy!!! Teraz to ci chyba mózg eksplodował? Mało kogo stać w Japonii xDD ekspert się znalazł xD Wystarczy wziąć kredyt. Masz mało hajsu więc nie dadzą ci kredytu na 35 milionów? Odkładasz 5milionow i już sporo banków patrzy pszychylnie. Ja odłożyłem przez 4 (albo 5 bo nie pamiętam) lat bodajże 7milionow jen. Niby mało jak na tyle lat, ale miałem wydatki. Podsumowując kredyt na 35 lat z takim w kladem, za średni dom 2 piętrowy, nie wyróżniający się w tłumie TO BANAL! Napisz do znajomego Japończyka co ci tu opisałem i przyjdź mnie przeprosić że jak zwykle nie masz racji ;) znasz 3 języki to się dogadasz z Japończykiem po ang. Albo do Yourubera w Japonii. Zobaczysz jak bardzo mam rację a jakie głupoty tu wypisales
Trochę Cię rozumiem. Nie masz obowiązku bycia dumnym z pochodzenia ani lubić Polski. Fajnie, że znalazłeś taki, w którym ci się podoba. Niemniej argumenty, które przytaczasz, są dość dziwne.
Ludzie są bezmózgami, bo wybierają tylko 2 partie polityczne? Po pierwsze, 2 partie są zaledwie od 15,5 roku, czyli pierwszy raz reelekcja którejś z nich była w 2010 r. Wcześniej było właśnie dawanie szansy nowej partii. Po drugie, w USA są 2 partie od dawna - to znaczy, że Amerykanie są bezmózgami?
Afery polityków są, ale co może z nimi zrobić przeciętny obywatel poza tym, że nie będzie na danego kandydata/partię głosował? Ewentualnie protest, ale protesty były, są i będą i nic nie dają. Poza tym kraju nie definiują politycy.
W Japonii każdy dostał kasę od rządu za pandemię. Fajnie, ministrowie zrzucili się, żeby dać obywatelom? Jeśli kraj stać na to, żeby utrzymywać przez pewien czas swoich obywateli, to spoko, ale są ważniejsze wydatki - respiratory (byle dojechały i były sprawne), szpitale tymczasowe, organizacja transportu zakażonych, sensowny program obostrzeń itd. Fakt, polski rząd sobie z tymi rzeczami nie poradził, a japoński możliwe że dał radę i z dawaniem kasy i z organizcją służby zdrowia - jakoś nie interesowałem się tym zbytnio.
Życzę miłej zmiany obywatelstwa, skoro to Cię uszczęsliwi ;) Ja tam zostaję w Polsce i w następnych wyborach postaram się zagłosować tak, żeby, chociaż powoli, szło ku lepszemu ;D
I takich ludzi jak ty ten kraj potrzebuje. Rozumiesz to wszystko i pomimo tego decydujesz się zostać w Polsce. Szanuję.
Rozumiem cię. Ja też nienawidzę tego kraju. Nigdy nikt mi nie pomógł, gdy miałam kłopoty. Wielokrotnie próbowano mnie zniszczyć, jak cokolwiek udawało mi się w życiu. Dlatego nie pomagam i nie ułatwiam innym życia. Tego nauczyła mnie Polska,
Myślę, że na tej stronie jest więcej użytkowników, którzy gdzieś kiedyś wyjechali, sobie to nadal chwalą i do Polski raczej nie wrócić nie chcą. Każdy z nich ma swoje powody, którymi nie musi na tej stronie prowokować, skoro wybrał inną opcję. Co przez to wyznanie chcesz osiągnąć... potwierdzenie swojej decyzji? Pluciem komuś w zupę, której Ty nie będziesz już jadł? Po 10 latach?... oj...
Zainteresowało mnie to wyznanie, bo ja sama zaczęłam wstydzić się tego że jestem Polką i poszłam na japonistykę, by łatwiej było mi spi*przyć na drugi koniec świata. I chociaż wiem, że tam nigdy nie będę do końca mile widziana, to i tak mam wrażenie, że milej niż tutaj
Tylko jako kobieta pamiętaj, że Japończycy są w większości nie tylko ksenofobami, ale również seksistami i istnieje przyzwolenie na molestowanie seksualne kobiet w środkach komunikacji masowej.
@bylelektor Nie zgodzę się z tobą. Nie istnieje i nigdy nie istniało takowe przyzwolenie, jedynie co to istniał taki "problem" który jest skutecznie zwalczany. Pociągi i metra są oblepione naklejkami że "chikan to przestępstwo" (chikan to określenie molestatora w komunikacji miejskiej) Dodatkowo chyba każdy już pociąg posiada od 2 do 3 wagonów TYLKO DLA KOBIET
Nie dadzą szansy innej partii przez nieświadomość. Osoby 40+ w większości biorą wiedzę z samej telewizji i portali typu Onet, gdzie mówione jest tylko o PoPisie. Dlatego, jak komuś mówisz o tym, dlaczego aktualny rząd jest ch...owy, to spyta "A w czym lepsza jest platforma?" Bo spora część Polaków nawet nie wie o istnieniu innych partii, co jest bardzo przykre.
Poprawię się: nie tyle, co nie wiedzą o istnieniu innych partii, ale nie znają ich działań, ani planów, bo w wiadomościach się o tym nic nie mówi. Dlatego inne partie są z góry odrzucane, bo skoro media o nich nie piszą, to według nich nie ma u nich wkładu w politykę, ani szans na dorównanie PoPisowi w ilości głosów
I według Ciebie takie rozdawnictwo jest dobre? Nie.