#fRDNu
Z mężem odkąd się poznałam nie miałam jakichś problemów, wręcz wiedziałam, że to ten jedyny. Wszystko szło świetnie, czasem jakaś kłótnia, ale nie żeby od razu katastrofa. Nie ma związków idealnych, ale ja byłam szczęśliwa i córka również. Właśnie... Byłam.
Pożarliśmy się ostatnio o kwestie finansowe. Pół roku temu wyjechaliśmy za granicę i od tamtej pory zawsze chciał wiedzieć jakimi kwotami dysponuję. Ten miesiąc był naszym ciężkim okresem i ani ja, ani on nie mieliśmy prawie nic. Dziś zobaczyłam, że mąż kupił wagon papierosów wiedząc, że ma tylko parę groszy w portfelu. Zapytałam skąd miał na to środki, kazał mi się nie interesować. Zdenerwowałem się, gdyż mnie z każdego grosza rozlicza. Na drugi dzień pojechał do pracy, ale bardzo długo nie wracał. Kiedy zadzwoniłam z pytaniem co robi, nie chciał powiedzieć. W końcu przyznał się, że siedzi w samochodzie i pije. Powiedziałam, że drzwi do domu ma zamknięte, bo skoro dla rodziny nie ma pieniędzy, a na alkohol ma, to nie mamy o czym rozmawiać.
15 minut później zadzwonił do drzwi wejściowych. Pierwszą minutę nie otworzyłam, ale za chwilę jednak to zrobiłam. Chciałam go tak tylko przetrzymać. Będąc pewną, że klucze od mieszkania ma, nie otworzyłam. Przecież sam sobie otworzy. A tu nagle szok. Drzwi rozwalił, zamiast choćby zapukać. Dobra, ciul z drzwiami, ale to, że się na mnie rzucił i zaczął mnie bić? W życiu się tego po nim nie spodziewałam. I żadnych skrupułów, a brzuszek przecież widoczny, zapomniał? Dajcie spokój.
Problemy zaczęły się miesiąc temu, jak prosiłam, żeby mi pomógł troszkę w domu. Nie mam zbytnich wymagań, choćby raz umył naczynia - to mi by wystarczyło. Pracuję na wieczór i w domu jestem o 3 w nocy. Córka nie ma jeszcze przedszkola i o 7-8 muszę wstać i się nią zająć, bo mąż na rano do pracy. Jestem zmęczona, ale daję radę. Ale żeby mnie bić i że to ja jestem ta zła?
Kiedyś w życiu przeszłam piekło i nie mam zamiaru tego powtarzać. Do końca tygodnia wracam do Polski. Nie wie jeszcze o tym nikt. Boję się po prostu, że mnie nie puści. Czekam do piątku na wypłatę i wracam. Nie obchodzi mnie nic. Z doświadczenia wiem, że jak zrobił to raz, to zrobi i drugi. Dziś, jutro czy za rok. Nie chcę powtarzać tego, co przeszłam. Nikt póki co o powrocie nie wie, prócz przyjaciółki, do której lecę. Trzymajcie kciuki!
osoby będące ofiarami przemocy domowej, często wykazują jakieś cechy charakteru/przejawiają pewne zachowania, które takich psycholi przyciągają. nie będę się tu rozwodzić, bo nie jestem psychologiem. ale jeśli kiedyś poznasz kogoś, z kim będziesz chciała założyć rodzinę, zwróć na to uwagę. stawiaj się zawsze na równi z facetem. nie na zasadzie "jestem zmęczona, ale dam radę. będę wdzięczna, jak raz w miesiącu wyniesiesz śmieci". jesteśmy równi. skoro tyle samo pracujemy, tak samo dzielimy się obowiązkami. jedno jest chore - drugie przejmuje obowiązki partnera. bo na tym to polega - na partnerstwie. wiem, że masz dobre serce i jak widzisz ukochanego zmęczonego, to nie chcesz go zarzucać obowiązkami. i rozumiem, często tak robię. i mój facet zachowuje się podobnie wobec mnie. taki typ, jak twoi byli, jest zmęczony codziennie, bo przecież był w pracy! a twoja doba ma 40h i w ogóle to nie potrzebujesz snu. broń boże, nie zrozumcie mnie źle. absolutnie nie uważam, że jest to wina ofiary! warto jednak zachowywać się tak, aby takich dewiantów odsiać i trzymać od siebie jak najdalej :) trzymam kciuki! dasz radę, bo masz dla kogo :)
Moglas zgłosić to na policję, on by siedział w areszcie i o on by musiał udowodnić ze tego nie zrobił, a tymbardziej ze masz pewnie siniaki. Po sprawie, nie mógł by się do Ciebie zbliżać. Ja tak zrobiłam, a teraz żyje sobie spokojnie.
Dobra lista zachowań wskazujących na zachowania przemocowe jest w książce "Dar strachu" Gavina Beckera. Na co zwrócić uwagę, ludzi o jakich zachowaniach się wystrzegać.
Niestety trudno dostępna.
Trzymam! To jest prawdziwa silna i niezależna kobieta!
Nie wierzę, że wcześniej nie było sygnałów. Powinnaś przepracować z terapeutą swój dobór partnerów, bo jeżeli już drugi raz dokonałeś takiego wyboru - nie może to być przypadek.
Zastanawia mnie jedno, myślałaś, że mąż to miłość Twojego życia i serio nic nie wskazywało, że jest takim psycholem? Papieroski zamiast np jedzenia dla rodziny? Alkohol pije sam w samotności i bije kobietę w ciąży? Z własnym dzieckiem? Nie chce mi się wierzyć, że wcześniej nie traktował Cię już źle, choćby słownie? Bardzo dobrze, że od niego odchodzisz, bo w przyszłości mógłby tez zacząć bić dzieci...
Argh... zawsze mnie coś bierze jak czytam takie wyznania. Może i przesadzone, ale strzelałbym do facetów którzy znęcają się nad swoimi rodzinami!
Powodzenia! I nie daj się autorki!
Autorko ** literówka
Gratulacje! Jesteś bardzo odważną kobietą. Ewidentnie dbasz o przyszłość i bezpieczeństwo swoich dzieci. Zasługujesz na prawdziwe szczescie!
wpadasz w schematy i przyciagasz takich typow, po powrocie polecam terapie
i rozwod