#fOVQl
Zmęczeni całodzienną zabawą postanowiliśmy pooglądać telewizję... Pech chciał, że trafiliśmy akurat na program przyrodniczy. Niby nic, ale film opowiadał o życiu koników morskich. Ku naszemu zdziwieniu dowiedzieliśmy się, że to samiec odpowiada za poród i ciążę.
Doszliśmy do wniosku, że skoro koniki mogą, to ludzie tym bardziej.
Mój kuzyn zaoferował, że chętnie przeprowadzi eksperyment na sobie.
Spodnie poszły w dół, a po dokładnym obejrzeniu penisa stwierdziliśmy, że to właśnie przez niego wychodzą małe dzieci.
Z braku laku wybraliśmy plastikową rurkę pochodzącą z jakiejś zabawki dla maluchów.
Tak, mój kuzyn włożył ją sobie do penisa...
Niestety rurka nie chciała "się urodzić", co więcej nie chciała się też wyjąć przy użyciu siły...
Do tej pory pamiętam minę wujka i cioci, gdy ich kochany syn bez spodni i majtek biega po domu z wystającą rurką z penisa, krzycząc, że właśnie rodzi...
Dosyć wcześnie zdecydowaliście się na dziecko :D
Jak koniki mogą to oni też :D
Kto odebrał poród? :)
pewnie któreś z rodziców albo lekarz :D
A nie kuzyn? :D
Kuzynka* :D
Mam nadzieję że to nie było cesarskie cięcie ;//
Po zdaniu "pech chciał, że trafiliśmy akurat na program przyrodniczy" myślałam, że oglądacie pornusa
O zgrozo O.o 😂
Siedzę i ryczę ze śmiechu 😂 Ale przy okazji nawiedziła mnie myśl, że gdyby ten program był o jakimkolwiek innym gatunku zwierząt, to owa rurka znalazłaby się w zupełnie innym miejscu 😆
Chłopiec czy dziewczynka 😂
Rurka 😂
Nowy rodzaj płci - rurka :P
Kazirodztwo 😂
Dobre XD
Jak tak nad tym myślę.....Moje dzieciństwo było zdecydowanie inne i hmmm...normalne?? Nie licząc spędzenia połowy dnia w stajni z wkurzonym koniem.. Tak mnie mama kocha że zapomniała o 6-letniej córce :-D
WTF