#Tl1zU
Polegał od na wspieraniu zoo, które znajdowało się pół kilometra od naszej szkoły.
Moja paczka składała się z 5 osób: ja, moja przyjaciółka i troje naszych kumpli. W każdy piątek zbieraliśmy od uczniów pieniądze. 3/4 zysku szło na zoo, a 1/4 na klub. Oprócz tego kręciliśmy ''vlogi'', gdzie przedstawialiśmy życie zwierząt, robiliśmy plakaty, układaliśmy wierszyki, piosenki itd.
Średnio na tydzień zbieraliśmy ok. 1400 zł.
Zdarzali się tacy, co dawali 20 zł i tacy, którzy dawali 1 zł.
Oprócz nich w szkole była ekipa "niegrzecznych chłopców'', którzy nigdy nie przekazali nic.
Do czasu... Gdy wyprawiliśmy przyjęcie na boisku szkolnym dla wszystkich uczniów z okazji tego, że nasz klub miał pół roku, chłopcy, o których napisałam wcześniej wpłacili dokładnie 1500 zł.
Wszystkim opadły szczęki :-)
U mnie w szkole powstał klub ''banana''...
Troje uczniów raz w miesiącu zbierali pieniądze do puszek i za zebraną kasę kupowali banany dla szkoły, ale niestety nigdy nie starczyło dla wszystkich xd
Taki klub to świetny pomysł ! :-)
dlaczego? to dobrze ze obywatele mogą brać sprawy w swoje ręce, jak rządzący mają za dużo kontroli to wszyscy wiemy jak to się kończy
Akurat skoro sytuacja miała miejsce w drugiej gimnazjum to chyba ich rodzice dali im te pieniądze i była to ich inicjatywa. Ale to chyba jakaś bogata szkoła, bo nie wyobrażam sobie żeby w moim gimnazjum dało się uzbierać 5600 złotych miesięcznie od uczniów. Nie wiem czy dało by się uzbierać 100 złotych :P
Wszystko spoko ale dla mnie to wyglada jak zmyslona historyjka. 1400 tygodniowo? Ciezko w to uwierzyc. Ile osob chodzi do tej szkoly? U mnie w szkole(liceum z gimnazjum wiec calkiem spora) sa takze przeprowadzane zbiorki ktore trwaja dluzej niz tydzien a suma datkow to ok. 300-500zl, dlatego ciezko uwierzyc w 1400 kazdego tygodnia
Skoro niektórzy dawali 20zł, to ja się nie dziwię. U mnie w gimnazjum wystarczyłoby, żeby każdy dał 2zł tygodniowo, a byłoby już więcej niż 1400zł. A to mógł być jakiś zespół szkół, czy właśnie łączone gimnazjum i liceum. Czyli mogło być ponad 1000 uczniów.
My mieliśmy tylko klasowy "fan klub nie lubię Julki" brzmi śmiesznie ale możecie sobie zaśpiewać w myślach. Julka bardzo skarżyła w 1 klasie podstawówki i dopiero jak nikt jej nie lubił to przestała. Klub działał tydzień, potem został wykryty przez nauczycieli :)
A mnie zastanawia co działo się z tą kasą "dla klubu" 1/4 to miesięcznie im wychodizł zysk ponad tysiąc złotych. Dobre kieszonkowe ;)
Nieźle jak na 2 gimnazjum
Gratuluję pomysłu ;-)
Może to było zamierzone :-p
Z tym klubem "A" myślałem, że chodzi o "Klub Alkoholików": ^ )