Gdy chce się to powiedzieć, żeby uniknąć obopólnego zażenowania, warto się zastanowić: czy ten ktoś chce to usłyszeć?
Da się uniknąć sytuacji jak wyżej. Zamiast walić od razu "kocham cię", spróbować niebezpośrednio. Tak, żeby wybadać sytuację. Np. jeśli ona/on w czymś pomoże, zrobi coś dobrego, można powiedzieć "kochana/y jesteś", "kocham, jak ktoś tak pysznie gotuje" itp. Obserwować reakcję - czy obiekt uczuć ucieszył się, czy reaguje grymasem/niechęcią. Jeśli się okaże, że nie odwzajemnia uczuć, z tego łatwiej wybrnąć z twarzą, niż z bezpośredniego wyznania.
Niekoniecznie oznacza to, że ta osoba cię nie kocha (chociaż tak też może się zdarzyć). Dla drugiej strony może być za wcześnie na poważniejsze deklaracje, a może też coś czuje, ale jeszcze wstydzi się powiedzieć to głośno.
Lubisz być tak poniżany?
Gdy chce się to powiedzieć, żeby uniknąć obopólnego zażenowania, warto się zastanowić: czy ten ktoś chce to usłyszeć?
Da się uniknąć sytuacji jak wyżej. Zamiast walić od razu "kocham cię", spróbować niebezpośrednio. Tak, żeby wybadać sytuację. Np. jeśli ona/on w czymś pomoże, zrobi coś dobrego, można powiedzieć "kochana/y jesteś", "kocham, jak ktoś tak pysznie gotuje" itp. Obserwować reakcję - czy obiekt uczuć ucieszył się, czy reaguje grymasem/niechęcią. Jeśli się okaże, że nie odwzajemnia uczuć, z tego łatwiej wybrnąć z twarzą, niż z bezpośredniego wyznania.
Niekoniecznie oznacza to, że ta osoba cię nie kocha (chociaż tak też może się zdarzyć). Dla drugiej strony może być za wcześnie na poważniejsze deklaracje, a może też coś czuje, ale jeszcze wstydzi się powiedzieć to głośno.
Ja z żadnym moim byłym chłopakiem nie bawiłam się w takie gadanie. Po prostu to czułam, a jak przestałam to zrywaliśmy
Jak pierwszy raz wyznałem miłość obecnie żonie, to nic nie odpowiedziała 😜
Niefajne uczucie, ogromna niepewność wtedy na mnie spadła.
A że jesteś psychopatą to dobrze że się w porę odezwała i to w satysfakcjonującym Cię tonie, bo miałeś ją już zapi.erdolić? 😂