Jestem kobietą i byłam w dwóch związkach (pierwszy rok, a obecny cztery miesiące). Nie uprawiałam jeszcze seksu i żaden z moich chłopaków tego ode mnie nigdy nie oczekiwał ani nie naciskał. Nie czuję się gotowa i trochę zaczynam się martwić, czy nie mam ze sobą problemu, bo wszystkie moje koleżanki, które są w związkach, już to robiły, a ja mimo tego, że mój chłopak mnie pociąga, po prostu mam blokadę (i z poprzednim też tak było). Wiem, że mój chłopak nigdy by mnie nie skrzywdził i wiele razy o tym rozmawialiśmy, wiem, że jest do tego odpowiednią osobą, ale ja już sama nie wiem, co mnie blokuje przed następnym krokiem. Mam 18 lat i wiem, że jestem młoda, ale czy to nie jest jakieś dziwne, że mimo naprawdę wspaniałego chłopaka jest, jak jest? Nie mam problemów z nagością i ze swoim ciałem, inne czynności też mi nie sprawiają problemu i nie wiem sama, o co już chodzi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie, to nie jest dziwne. Będziesz gotowa wtedy, gdy będziesz gotowa. Nie ma jednego uniwersalnego terminu.
"wszystkie moje koleżanki, które są w związkach, już to robiły"
A przynajmniej tak mówią... ;)
"mimo tego, że mój chłopak mnie pociąga, po prostu mam blokadę (...) Mam 18 lat"
W tym wieku naprawdę nie musisz mieć jeszcze chęci na seks, to nie jest automatyczne. Ciesz się chłopakiem, pocałunkami czy pieszczotami, a reszta przyjdzie później.
Faceci wlasnie beda Cie szanowac za niedostepnosc I Ty Tez uszanuj swoja czystosc, zamiast sie zmuszac a pozniej zalowac. Popatrzcie na Muzulman, tam nie ma prostytucji legalnej, seks dopiero Po slubie a faceci mega szanuja swoje kobiety za to. Nie wiem skad u nas ten glupi zwyczaj dawania facetom Jak na tacy to co najcenniejsze. A przede wszystkim - Bog chce naszej czystosci, celibat nie dotyczy tylko ksiezy tylko kazdego przed sakramentem malzenstwa
Jak nie ma skoro jest?
Idziesz do burdelu, wybierasz panienkę i bierzesz z nią ślub. Po konsumpcji ten sam mułła daje rozwód i sprawa zamknięta.
Wszystko zgodne z prawem religijnym i świeckim.
=>Wolnaaa
"Popatrzcie na Muzulman (...) seks dopiero Po slubie a faceci mega szanuja swoje kobiety za to"
Tak bardzo szanują, że potrafią zabić swoją córkę, siostrę czy szwagierkę za rzekome "uchybienia honorowi mężczyzny". Rzeczywiście, najwyższa forma szacunku...
"Bog chce naszej czystosci"
Zdradzę ci pewną tajemnicę: nie wszyscy w niego wierzą (ani w innych bogów), więc dlaczego mają się przejmować tymi kocopołami?
a weź mi przypomnij w którym monecie biblii jest opisany sakrament małżeństwa, bo większość w miarę normalnych religii mówi o 2 - chrztu i spowiedzi. Jezus ślubu zdaje się nie brał... a domysły o Marii Magdalenie nie są niczym powodowane. A, no i co to się podziało, że w 1956 znaleziono zdjęcia (chyba) z wniebowstąpienia Marii, że przez prawie 2000 lat nikt nie słyszał o jej wniebowstąpieniu a tu nagle Pius XII nie wiem, poznał relację świadków, czy jak?
Mnie ojczym i przyrodni wujek wprowadzali. Dzięki nim nie zostałam nudną monogamistką i lubuję się w związkach jednostronnie otwartych. Oczywiście otwartych z mojej strony. Też byłam młoda