#fHInJ

Maturę napisałam przeciętnie. Miałam w szkole słabe stopnie pomimo uczenia się, pisania skrupulatnie sprawdzianów, robienia arkuszy maturalnych. Matura też przeciętnie mi poszła. Potem poszłam na przeciętne studia. Mam znajomych, co przez całe liceum pili, palili i chodzili na imprezy, a nagle na maturze dostali 90% ze wszystkich przedmiotów i dostali się na super studia. Zazdroszczę im. Teraz widzę i dowiedziałam się, że zaczęli oprócz tego ćpać na imprezach. A i tak dają radę na studiach, imprezują, niektórzy zarabiają pieniądze na ciuchach, fotografii. Na swoich pasjach. A ja? Ledwo kilka razy miałam alkohol w ustach, a na studiach słabszych niż ich studia ledwo radę daję i cieszę się z trójki, w dodatku nie zarabiam.

Jestem głupia. Często ludzie mówią mądrzejsze rzeczy niż ja myślę i wstyd mi się do tego przyznać. Ja nie umiem w dodatku analizować faktów. Ktoś pokazuje wykres i pyta o zależności, wnioski i ja nic nie wiem. Ciężko mi cokolwiek wykminić. Z matmy też zawsze byłam noga. I tak mnie denerwuje, że nagle bogate snoby, ćpuni, lenie od razu wiedzą, bo wykminią, a ja nic nie wiem. To samo w rozmowie. Nie mam hobby i nie umiem nic powiedzieć. Nawet jak ktoś mnie pyta o politykę, to też nic...
Wstyd mi żyć. Ja wiem, że jestem głupia. Nie jestem przebojowa, nikogo nie interesuje moja osoba, bo nie ma co interesować. Starałam się robić zdjęcia... i może 10 obserwujących. A oni robią i mają mnóstwo. Ja nie chcę żyć ich życiem, ale mi tak wstyd, że jestem jaka jestem. Nie robię nic złego, a jestem taka głupia... Nawet faktów nie umiem powiązać. Nie widzę zależności miedzy rzeczami. Ostatnio do kolokwium uczyłam się i dostałam 2, a jacyś ludzie z roku normalnie nic nie robili, mówili, że na logikę pisali i oczywiście mają 4, 5 itp.
Nie chce mi się żyć.
Sciezka Odpowiedz

Jesteś przykładem niewydolności polskiego systemu edukacji i tego chorego przeświadczenia że każdy musi mieć jakieś studia. Uwierz mi, że takich osób jak Ty jest o wiele więcej, zagubionych i myślących, że do niczego sie nie nadają, bo nie wpisali sie w normy, które narzuciło im otoczenie. Może byłabyś świetną kucharką? Może umiałabyś pleść sznurkowe dywaniki? Może masz ręke do hodowli pszczół? Jest miliard opcji, których nigdy nie odkryjesz goniąc za cudzą wersją szczęścia. Mówisz, że nie chcesz żyć ich życiem, ale ciągle sie do nich porównujesz. Widze, że masz konkretne problemy, może jesteś, jak sama określiłaś, "głupia" według standardów akademickich - i co z tego? Człowiek to coś więcej niż oceny na studiach. A prawdziwie głupi ludzie nigdy nie myślą o sobie, że są głupi ;)

kleksownik

"Niewydolność polskiego systemu edukacji" lol, coraz częściej to słyszę od tępych osób. Mam wrażenie, że to kolejna wymówka dla bycia życiowym nieogarem, który nie potrafi się odnaleźć w społeczeństwie. Kolejny mit-haczyk złapany przez młodych. Edukacja nie jest zła, kiedy jesteś sprytny i umiesz z niej korzystać. Jeżeli należysz do tych, którzy wierzą, że "nie warto uczyć się funkcji liniowych, bo to nie potrzebne w życiu", to chyba jednak warto lepiej przekminić ten temat 😉

livanir

@kleksownik
"Edukacja nie jest zła, kiedy jesteś sprytny " Nie każdy musi być sprytny. Ludzie są różni i tego społeczeństwu potrzeba. A edukacja ogólna (podstawówka, liceum ogólnokształcące)własnie powinna być do tego, by pokazać jak najwięcej opcji.
Zobacz Japonię i jej setki zajęć pozalekcyjnych.
I dalej czekam, aż mi powiesz po co mi było się uczyć funkcji linowych w liceum- miałam z matematyki same 4 i 5, ale dalej tego nie wiem. By ćwiczyć mózg? Są serio do tego lepsze sposoby

Eniledam

@livanir Moim zdaniem wszystko czego uczysz się na matematyce czy jakimkolwiek innym przedmiocie ma Ci pokazać czy się do tego nadajesz i czy to lubisz. Matematyka uczy rozwiązywania problemów i szukania tego rozwiązania. Dla mnie to jeden z najprzydatniejszych przedmiotów. Poza tym uważam że wykształcenie średnie powinno oznaczać że masz podstawową wiedzę z wielu dziedzin. A z praktycznych zastosowań funkcji liniowej: pozwala przewidzieć np. Ile czasu będziesz potrzebowała na upieczenie 3 blach pierników jeśli jedną pieczesz 8min. :D

livanir

@Expatt Jak napisałam- są lepsze sposoby na ćwiczenie mózgu od matematyki i funkcji linowych- choćby szachy. Tak, wielu innym się przydały, jednak nie jest to an tyle powszechnie potrzebna umiejętność, by nie Wystarczyło się tego nauczyć na szkoleniu lub studiach. Większość osób jak zaczyna z tego korzystać i tak musi sobie zrobić porządną powtórkę. Co do końcówki to jakoś mogę się zgodzić.

@Eniledam Żeby wiedzieć, czy sie nadaje ktoś do pracy z matematyką i liczbami nie trzeba znac funkcji kwadratowych. Lekcja matematyki- na ile jest prawdopodobne, ze jak ktoś jest słaby z matematyki i/lub jej nie lubi, ze w funkcji kwadratowej odnajdzie życie?
A do podanego przykładu wystarczy wiedza w podstawówki, serio ^^"

Macie racje, ze liceum jest od tego, by mieć potem ogólną wiedze o swiecie... tylko właśnie przez to, ze zagłębiamy się w szczegóły matematyki jak np. funkcja kwadratowa, jest mniej czasu na wiele innych zagadnień, które znacznie rozszerzyłyby zakres wiedzy ogólnej i pozwalało poznać większą ilosć dziedzin. Np. psychologie i jak pomóc koleżance/żonie w depresji. Nie bardziej przydatne? Co jest bardziej przydatne, pisanie po raz trzeci biznes planu(na szczeblach edukacji 3 razy to robiłam) czy poznanie praw człowieka? Naprawdę rozumiem lekcje typu "Zostać designerem to wyzwanie." czy inne jak intepretować obraz, tylko czy umiejętność wymiany grup społecznych jest ważniejsza i bardziej ogólna od informacji jak działa giełda i skąd się bierze pieniądz?

livanir

W liceum zbyt wiele ważnych tematów jest ignorowanych na rzecz niby waznych, ale na zagłębianie się bardziej niz jest to potrzebne, by pokazać komuś czy to go ciekawi.

kleksownik

korosmajor2 idź tam zmienić sobie pampersika, bo ci się ulało, smoczy gilu

Foki3 Odpowiedz

Ja tak dodam od siebie, że niekoniecznie ktoś kto pije,pali i chodzi po imprezach to osoba, która się nie uczy. Po prostu trzeba wiedzieć jak się uczyć, żeby było dobrze.

Slimshady1

O to, dużo osób uważa, że wkuwanie książki kartka po kartce to najlepsze wyjście, a tu właśnie chodzi o to, żeby znaleźć najlepszy sposób na naukę i tak, żeby jak najwięcej zrozumieć z tego co się uczymy.

Bergblattstein Odpowiedz

Mało osób lubi się obnosić ile tak naprawdę się uczą, stresują ocenami, najczęściej właśnie udają takich których nauka nie obchodzi bo nie chcą wyjść na kujonów, a narkotyki może biorą aby stłumić stres.

Brak inteligencji akademickiej czy logiczniej wcale nie znaczy bycia głupim. Jest też inteligencja literacka, emocjonalna, przyrodnicza, aktywnościo-fizyczna... jest ich mnóstwo. Znajdź swoje powołanie a będziesz szczęśliwa.

Domkax Odpowiedz

czytaj, zdobywając wiedzę nie musi to być polityka... mogą to być głupoty jak np szydełkowanie. Staraj się mówić, prowadzić dyskusje albo pisać.
może nie jesteś tak inteligenta jak inni ale możesz być mądra, możesz posiadać sporą wiedzę na różne tematy. musisz tylko ćwiczyć i przede wszystkim być pewną siebie osoba.

Rzelka Odpowiedz

Po co ci te studia?
Według mnie inteligencja jest jak każda inna cecha człowieka. Tak jak niektórzy są niscy inni wysocy, tak niektórzy są bardziej inteligentni inni mniej i to tak samo żaden wstyd. Po prostu nie te same geny, nie te możliwości rozwoju na etapie płodu czy niemowlęcia. Jednak grunt to dobrze wykorzystać swój potencjał - jedni łatwiej przyswajając wiedzę i kojarzą fakty, ale możliwe, że nuży ich rękodzieło albo nie nadają się do żadnej pracy fizycznej. Za to ty być może mogłabyś być świetna w robieniu tortów albo ogrodnictwie.
Wydaje mi się, że wpadłaś w pułapkę "musisz się uczyć, musisz iść na studia", podstawowa nauka zabrała ci cały czas na rozwijanie hobby i innych umiejętności. Nie tędy droga. Przykre, że w społeczeństwie się tak utarło, że inteligencja i wykształcenie wyższe to mus. No nie, nie mus, a to przeświadczenie est bardzo szkodliwe i odbiera szanse takim mniej inteligentnym ludziom w odnajdywaniu swojej drogi innej niż spełnianie się w zawodach wymagających logiki i wszechstronnej wiedzy.

NordicLight Odpowiedz

Wcale nie jesteś taka głupia, bo już zrobiłaś więcej niż ogrom innych ludzi - przyznałaś się sama przed sobą do tego, że wiele osób jest mądrzejszych od Ciebie. O wiele lepiej jest powiedzieć, że nie chcesz się na jakiś temat wypowiadać, bo nie masz w nim wiedzy, niż głosić jakieś przekonania których nie rozumiesz.

Logiczne myślenie można trochę wyćwiczyć, warto dużo czytać, bo w książkach jest masa powtarzalnych schematów. A studia nie są warte świeczki, jeśli się nimi nie interesujesz. Ja skończyłam dwa różne kierunki a skończyłam robiąc coś zupełnie innego, do czego żadne studia nie są potrzebne. Życzę Ci odnalezienia szczęścia!

rybaczki Odpowiedz

Otóż, być może oni mają talent do tego co robią na studiach. Ja też na naukę zazwyczaj poświęcam mniej czasu niż inni, bo zwyczajnie mniej tego czasu na naukę potrzebuję. Jak pisali inni, nie ma sensu się porównywać do innych. Być może masz talent do jakiejś pracy fizycznej typu rękodzieło, cukiernictwo. Ja np jestem okropnym fotografem, modelingu nigdy nie próbowałam ale tez się w tym nie widzę. Takie życie...

livanir Odpowiedz

Takie życie. Jedni są głupsi, inni brzydsi, inni mają beznadzieją przemianę materii, jeszcze inni słaby układ odpornościowy. Każdej z tych osób wstyd ma być, ze żyje? Nie. Moze nie masz analitycznego umysłu- nie każdy musi być. Jest wiele rodzajów inteligencji.
Sama byłam w dole zanim to pojąłam, bo uważałam się za idiotkę, co nie umie się nauczyć 5 słówek na angielski(no i w sumie po części dlatego, ze mi wmawiano). Też zazdrościłam i zazdroszczę tym co w dwa dni nauczą się 40 słówek. Tak samo jak Ty mi zazdrościsz, ze nigdy nie musiałam sie uczyc na matematykę, a miała 4 czy 5

bazienka Odpowiedz

nie skupiaj sie na swoim iq, pomysl, moze jest cos, co po prostu lubisz robic? i na tym sie wkup
nie kazdy musi byc tytanem intelektualnym, a uwierz samo bycie madrym tylko przeszkadza jak niewiele masz szans na wykorzystanie tego ( bo np. nie masz znajomosci czy doswiadczenia i pracujesz na stanowiskach ponizej kompetencji)

HeavyLikeAWitch

Gorzej jak się nie lubi niczego...

bazienka Odpowiedz

tylko nie wpadnij na pomysl, ze to alko i cpanie zwieksza potencjal intelektualny

nie wierz im na slowo, ze "nic nie robia"
tez mialam taka kolezanke, zawsze przed egzaminem pierdzielila, ze "nie miala czasu sie nauczyc, bo musiala rodzicom pomagac w firmie", przed kazda sesja "ona chora jest i tylko by spala", a potem same 5 i stypendium
zwykle pierdzielenie na wypadek, gdyby jednak nie poszlo, a siedza tacy i ryja po nocach

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie