#IogTM
Pewnego dnia rodzinna impreza zakrapiana alkoholem. Chociaż ojciec ma cięty język i zawsze dowali jakimś sucharem, tym razem było inaczej. Siedział cicho, jakby przybity, co chwila zerkał "z byka" na mojego wybranka. Nikt nie wiedział, o co chodzi, aż mój tata, już lekko wcięty, poważnym głosem wyskoczył z tekstem do mojego chłopaka: "Skrzywdź moją córkę, a cię rozpier***ę!". Wszyscy aż zbledli. A wtedy on jakby nigdy nic mówi: "Zawsze marzyłem, żeby wypowiedzieć ten tekst!" i przybija pionę mojemu półżywemu chłopakowi.
bo tak właśnie mówi się w notmalnych domach. Patologia.
Co za patologia