#fEMEW

Chcę wam opowiedzieć historię ku przestrodze.

Mam 13 lat. Moja mama kilka lat temu utrzymywała kontakt z pewnym, nieznanym Tunezyjczykiem. Mama gadała z nim poprzez social media, a nawet zaczęliśmy gadać z nim przez video chat. Zaproponował nam, abyśmy przyjechali do niego, do Tunezji. Jako iż był to październik, było tam jeszcze w miarę stosunkowo ciepło. Mama kazała mi poprzeglądać oferty wypoczynku w jednym z kurortów tego oto kraju. Było tanio, więc postanowiliśmy pojechać. Gdy chcieliśmy do owego Tunezyjczyka napisać, nic nie odpisywał. Zapadł się pod ziemię. Urwał kontakt. Potem po prostu odpuściliśmy i zostawiliśmy sprawę w spokoju.

Bodajże 2 tygodnie później ukazał się miesięcznik naszego miasta, taki bezpłatny, który rozdają na ulicach. Jeden z artykułów szczególnie przykuł moją uwagę. Napisane było o kobiecie, która pojechała na ''wakacje'' do Tunezji i ślad po niej zaginął. Była również mowa o użytkowniku o tym samym pseudonimie, z którym utrzymywaliśmy kontakt. Gdy dzisiaj o tym myślę przechodzą mnie ciarki i zastanawiam się co by było, gdybyśmy my pojechali zamiast tej młodej kobiety...
SzukamWolnegoLoginu Odpowiedz

Bo to jest takie rozsądne i mądre lecieć (jeszcze z dzieckiem( n drugi koniec świata do faceta, którego znamy z Internetu. No ale tanio było, więc... :D

FlowMeUp

Niby tak, ale z drugiej strony poleciała na wakacje all inclusive i mogłaby się z nim spotkać w miejscu publicznym, więc mogłaby zachować rozsądek i nie doszłoby do tragedi. Btw, też mi koniec świata Tunezja...

psxh

Znam 2 kobiety, które zostały porwane będąc na wycieczce z biurem podróży. Zostały znalezione zamknięte w jakiejś piwnicy ale darły się wniebogłosy. Dobrze ze znajoma szybko spostrzegła, że ich nie ma. Było to w jakimś Maroko czy innej Turcji.

bazienka

taaaak w publicznym miejscu tez mozna cos dodac do drinka i sciemniac, ze nona zle sie poczula
jak rowniez obcalowywac i poprosic o chwile intymnosci :)

pacynkazeszmatek Odpowiedz

Stara a glupia
Sorki, ale nie żyjecie w jaskini aby nie słyszeć jak takie znajomości mogą się zakończyć

lessthan3 Odpowiedz

Ale uparty facet, z całego internetu wybrał sobie akurat ofiary z tej samej miejscowości :)

gamiori

A może z innych też powybierał :-)

bazienka

gamiori- na ten sam turnus, hurtem

Drytka Odpowiedz

A myślałam, że to złodziej który podpuścił was i mógł w spokoju obrabować pustą chatę.

bazienka

mowisz, metoda na Zaana i Siriusa z Achai?

Pateasucre Odpowiedz

Mieszkam w Tunezji i nie było tu żadnej zaginionej ani Polki ani innej narodowości kobiety. Zdarzało się jednak, że "ogromnie zakochane" kobiety z uwagi na brak akceptacji, takich internetowych znajomości , przez własne rodziny, wyjeżdżały i urwały kontakt. Rodziny podnosiły lament i rozpoczynały poszukiwania, również przez ambasady i policję, które zresztą zawsze reagowały, bo siostra/matka/kuzynka/przyjaciółka zaginęły! A one spędzały sobie czas w ramionach tego czy innego naciągacza i "cudem odnalezione" wszystkiemu zaprzeczały. Dobrowolnie przyjechały i wyjechały. Nikt, nigdy nie zaginął.

ThisLove Odpowiedz

To nie jest przestroga. Raczej bym na twoim miejscu się martwiła, czy inteligencji po matce nie masz

Strzygon88 Odpowiedz

To jest już zmora czasów współczesnych: Piszę z nim w internecie. Znamy się już na tyle dobrze, że mogę z nim pojechać tam gdzie mówi. Nic mi przecież nie zrobi. Nie mówię: "Sama jesteś sobie winna, trzeba było itd." ...ale najlepszy sposób na wyjście z niebezpiecznej sytuacji, to nie przebywać w miejscu niebezpiecznym.

bazienka Odpowiedz

tak tak, a potem pigulka gwaltu
albo kochanie, chodzmy do mnie na chwile intymnosci
i naraaaa

Dodaj anonimowe wyznanie