#bBfDJ
Tak bardzo się tym przejąłem, że wziąłem prysznic (Ha! Czasem trzeba!), wzorowo ogoliłem się, przyczesałem włos i wystroiłem się niczym kogut na otwarcie kurnika. Założyłem świeżutką, wyprasowaną koszulę i eleganckie spodnie. Do tego modna marynarka i krawat w Muminki. Mieliśmy iść do takiej hipsterskiej restauracji, a potem do teatru na polecany przez wszystkich musical.
Wsiadłem w taksówkę i już po chwili… stałem w korku. Szlag mnie trafił, bo zacząłem się pocić. Wyobraziłem sobie, że dotrę na randkę mokry i śmierdzący niczym stary żul. Wcisnąłem więc taryfiarzowi dwie dyszki i wyskoczyłem wprost na przystanek tramwajowy. Zaleta tego transportu jest taka, że tramwaje rzadko stoją w korkach. Usiadłem na ławeczce i od razu zorientowałem się, że coś jest nie tak. Pomacałem się po tyłku. Guma do żucia! Jakiś debil przylepił ją do deski.
Kiedy podjechał tramwaj, ja zdrapując z zada resztki lepkiej substancji, wtoczyłem się do środka i usiadłem koło babki z małym dzieckiem. Brzdąc od razu poprawił mi humor. Rechotał tak pociesznie, uśmiechał się do mnie, robił miny, machał mi przed nosem jakąś grzechotką, a na koniec narzygał na mnie świeżo wypitym mlekiem wyssanym parę minut wcześniej z cyca swojej mamy. Ufajdał mi wszystko – od spodni, przez koszulę na krawacie z Muminkami skończywszy.
Wysiadłem z tramwaju i zrezygnowany zadzwoniłem do Gosi, aby przeprosić ją i przełożyć randkę. Ku mojemu zaskoczeniu dziewczyna powiedziała, żebym się nie przejmował i wpadł do niej na szybkie pranie. Całą resztę dnia przesiedziałem ubrany w jej przykrótkie dresy, jedząc zamówioną pizzę, oglądając głupie komedie, pijąc wino i śmiejąc się do rozpuku. Prawdę mówiąc była to udana randka, bo ciuchy, mimo ogromnego upału, mi nie wyschły i zostałem u Gosi na noc...
Każdy powód dobry, podziękuj dzieciakowi! 👌
Chyba jesteś bardzo pozytywnym człowiekiem, takie odniosłam wrażenie czytając to wyznanie :P
Ja też. I jestem w szoku, że owa dziewczyna go nie zrobiła w bambuko.. Przynajmniej póki co.
Za krawat w Muminki szanuję i wielbię :D
Jakby nie patrzeć, wisisz dzieciakowi flaszkę...mleka z cycka matki!?
Wszystko dzieje się po coś :D
Widzisz, i bez wielkich nakładów można spędzić miło czas.
Fajna randka i fajna z was para
Wyspałeś się?
Tak, tak, nie wyschły. Ty cwany lisie, wiedziałeś co robisz 😄