#fDTjx

Jakieś 5 lat temu wyjechałam do Holandii zarobić na studia. Trafiło na sprzątanie (które swoją drogą bardzo lubię). Tak trafiłam do wielkiego i pięknego domu. Był naprawdę ogromny i luksusowy. W owym domu mieszkało małżeństwo, dwie córki oraz syn. Z synem miałam świetne relacje, ułożony chłopak w moim wieku, zabawny i uroczy! Córki to zupełnie inna historia...
Kiedy wchodziłam do ich pokoi, w mojej głowie pojawiało się jedno pytanie "jak one mogą funkcjonować w takim burdelu?". Łazienka - odruchy wymiotne (sprzątałam ją co drugi dzień). Nie mogłam zrozumieć, jak w jeden dzień można zrobić taki syf? Alice była starszą siostrą, wyjątkowo trudny charakter, na kilometr było widać, że jest fałszywą suką. Marie to zupełnie inna historia, pogodna i zawsze uśmiechnięta dziewczyna, miła do wszystkich. Dziewczyny miały znaczną nadwagę ( już zahaczały o otyłość).

Jakoś na początku, jak przyszłam do tej rodziny, rodzice wyjechali gdzieś na 3 dni. Zaczęłam sprzątać jak co dzień, najpierw parter, potem piętro. Zobaczyłam, że dziewczyny są w jadalni, dlatego poszłam do salonu, żeby im nie przeszkadzać. Ujrzałam stół, a na nim śniadanie niczym w hotelu z all inclusive. Serio, czego tam nie było: bułki, crossianty, pankejki, jajecznice, normalnie stół zastawiony dla 5 osób. Zapytałam się z ciekawości, czy ktoś do niech przyjeżdża, bo tyle jedzenia, a Alice do mnie "nie, no co ty, normalne, ZBILANSOWANE śniadanie jemy". OK, myślałam, pewnie tyle tego zrobiły, ale zjedzą to co im smakuje, a resztę zostawią. Pomyliłam się, po 1,5 godz. opróżniły wszystko, a ja miałam do mycia mnóstwo naczyń!
Mijały kolejne dni, wchodzę jak zwykle z bananem na twarzy, żeby się pocieszyć przed najgorszym, czyli pokojami córek. Przekraczam próg pokoju Marie i nie mogę uwierzyć (to ten sam pokój?). Wszystko ładnie ułożone, buty, ubrania WOW. Kurde, pewnie jej nie było czy coś... Poszłam do pokoju Alice, a tam niestety to czego się spodziewałam. Po godzinie wychodzę odpocząć na tarasie, a tam Marie popija drinka
- O hej, Daria, jak się masz?
Odpowiadam, że dobrze. Zapytałam, czy była gdzieś poza domem, bo nie widziałam żadnych zmian w pokoju.
- Nie, byłam tu cały czas, po prostu spodobało mi się jak wszystko ułożyłaś i mogłam szybko znaleźć ubrania i buty.

Jezu, nie wierzę, PIERWSZA osoba, która doceniła moją pracę! Później scenariusz się powtarzał: Alice - totalny sajgon, Marie - schludnie i czysto.
Niestety po pół roku musiałam opuścić ten dom, szkoda, naprawdę fajnie mi się pracowało...

Z Marie piszę do dziś, wyprowadziła się z domu od toksycznej rodzinki (która nie mogła pogodzić się z faktem, że dziewczyna pięknie schudła). Obecnie studiuje medycynę, ma chłopaka i jest piękną dziewczyną! Starsza siostra została w domu, zrezygnowała ze studiów, a na zdj na fb widać, że jeszcze bardziej przytyła.
Cóż, nie szkoda mi jej! :D
saillant Odpowiedz

dorabiałam sobie przez wakacje sprzątając dom pewnej rodziny i muszę przyznać, że dosyć niewdzięczna praca. Od tego momentu podziwiam sprzątaczki i wszelkie pomoce domowe, bo pracowałam niby u "miłych" ludzi, ale tak czy inaczej, osobę która przychodzi sprzątać, traktuje się trochę jak niewolnika.

AzucarMoreno

To chyba szczęścia nie miałaś. Do mnie co jakiś czas przychodzi sprzątać dziewczyna, rozmawiamy normalnie jak znajome i mój kot ją uwielbia. Praca jak praca

Aliccjaa Odpowiedz

Fajnie Marie się zachowała, ze doceniła twoją prace. A ta druga no cóż, gdyby nie bogaci rodzice to by dopiero się życia nauczyła

asiulka2415 Odpowiedz

Na próżno czekałam na wątek z synem 😞

Misiaaaa

Chłopak i dziewczyna, którzy się dogadują nie musi oznaczać, że będą się kochać itd.

asiulka2415

Wątek nie musi być miłosny. Autorka napisała, jak teraz żyją Alice i Marie. Mogła też napisać, co u brata ☺️

Marzenka Odpowiedz

Ja jak sprzontam to mietlo raz przejade i konuec

Abq3002

@Marzenka gdzie kupić tak wielką miotłę?

1234678 Odpowiedz

Ja tez sprzatalam zarobkowo i lubiłam swoją pracę. Gorzej jednak wspominam inne panie sprzątające, które odwalaly robotę i np.myly podłogę tylko między krzesłami. Że też nikt ich za to nie wywalił.

Dodaj anonimowe wyznanie