Jakieś trzy lata temu byłem u spowiedzi u pewnego księdza. Miał on wtedy 97 lat. Potrzebowałem zaświadczenia do bycia chrzestnym, dlatego już po skończonej spowiedzi podszedłem i poprosiłem, żeby się podpisał. Powiedział mi tylko, żebym mu pokazał, w którym miejscu dokładnie ma się podpisać, bo jak to stwierdził: "Ostatnio trochę gorzej widzę, a co to będzie, jak już będę stary"...
PS Ksiądz ma się w miarę dobrze i w tym roku obchodził 100. urodziny :)
Dodaj anonimowe wyznanie
A księża nie przechodzą na emeryturę?
Jest na emeryturze, ale msze jeszcze odprawia, a wtedy jeszcze spowiadał (nie wiem jak teraz)
Księża służą do śmierci, a potem awans na wyższe stanowisko.
Jest coraz mniej chętnych do bycia księdzem poza tym bardziej pilnują żeby jakieś zboczki się nie wcisnęły więc każdy sensowny ksiądz jest na wagę złota. Nawet jak ma 100 lat.
@radiant, Ibanez
Jak był dobrym człowiekiem, to awans, jak nagrzeszył, to piekło.