#fASKN
Od 7 roku życia zajmuję się rodzeństwem. Najpierw były to drobnostki. Teraz są wakacje i to ja całymi dniami siedzę w domu z nimi, bo rodzice pracują. Robię wszystko, tzn. sprzątam, gotuję, karmię, kąpię, zabawiam. Nie wychodzę na dwór ze znajomymi. Jedynie na podwórko z rodzeństwem. Często zostaję nawet z nimi na noc. Nie mam czasu dla siebie. W ciągu roku szkolnego jest lepiej, bo rodzice chcą abym miała dobre wyniki w nauce i oni biorą więcej wolnego.
Niedługo będziemy się przeprowadzać do jeszcze większego domu. Słyszałam, jak rodzice rozmawiają o kolejnym dziecku. Najpierw mama będzie przez 2 lata w domu, a potem ją będę się zajmowała kolejnym dzieckiem. Jestem coraz bardziej pewna, że będzie kolejne dziecko, bo znalazłam w szafce w łazience nowe testy ciążowe. Załamuje mnie to.
Nie jesteś matką tych dzieci, nie ty powinnaś się nimi zajmować. Ciekawa jestem, co twoi rodzice zrobią, gdy nie będziesz już pod ręką, a (jak napisałaś) twoja mama siedziałaby w domu 2 lata, a tylu brakuje ci do pełnoletności. Będziesz miała sporo możliwości: wyprowadzka, studia w innym mieście itp. Jeśli wybierzesz studiowanie, to będą przysługiwać ci także alimenty. Także to oni skończą sami, bez pomocy, z 6 małych dzieci. Na własne życzenie.
Żyła bym z nimi do 18 a potem adijos frajeros
Chyba czas żebyś pomyślała o sobie i porozmawiała z rodzicami
To smutne, że rodzice nie widzą w Tobie jednego ze swych dzieci, tylko niańkę swoich dzieci, gosposię. Bardzo to przykre.
Masz 16 lat, a spoczywają na Tobie obowiązki dorosłych.
Czy tylko mnie zastanawia fakt, ze rodzice autorki czekali aż 6 lat na drugie dziecko, a później nagle zrobili sobie jedno po drugim aż pięcioro dzieci? Dlaczego? Czyżby aż tak zawiodła antykoncepcja? No, ale jedno po drugim? I to aż pięcioro?
A ty autorko współczuje ci okropnie. Twoi rodzice powinni się wstydzić. Nie jesteś darmowa niańka żeby zajmować się rodzeństwem. Jak sobie zrobili to niech wychowują. Większość ludzi powinno się dogłębniej zastanowić nad posiadaniem potomstwa zamiast robić ich sobie sześcioro i nie zajmować się żadnym,
I jeszcze planowanie i to świadome (sic!) siódmego dziecka! Przecież ci ludzie są jacyś chorzy psychicznie.
Etanolansodu Chyba mnie nie zrozumiałaś. Nie miałam na myśli tego, ze posiadanie tyle dzieci to patologia, bo oczywiście ze nie. Dla mnie było niepojęte, ze nie radzą sobie z pozostałą 6 dzieci, a świadomie planują siódme. Jest to dla mnie niepojęte i ci ludzie są chorzy. Po co im tyle dzieci skoro się nimi nie zajmują?
Luzik - a nie przyszło ci do głowy że ktoś może nie chcieć stosować antykoncepcji i mieć dużo dzieci? Nawet jedno po drugim? Nie mierz wszystkich swoim systemem wartości. Tak też w rodzinie już jest, że nawzajem sobie świadczymy darmowe usługi. Choć i tak nie zawsze bo często dzieci są wynagradzane za pomoc kieszonkowym.
W całym tym wyznaniu szkoda tylko trochę tej nastolatki, ale może to najwyższa pora by porozmawiała z rodzicami, o tym co ją boli? Może będą mogli wypracować kompromis.Na dodatek kolejna ciąża matki to powinna być dla niej dobra wiadomość. Skoro matka planuje najbliższe lata pozostać w domu, to będzie mogła na powrót przejąć część obowiązków które jej umykały ze względu na pracę zawodową. A bohaterka może się zacząć poważnie zastanawiać nad studiami.
etanolan o patologii swiadczy to, ze robia te dziaciaki ale zajac sie nimi? po co? jak mozna to zwalic na kogos i to za darmo
to dopiero patola
luzik, jestem ciekawa co bedzie jak autorka skonczy 18, zda mature i sobie wyjedzie studiowac? jak jej zabraknie
bedzie szok i niedowierzanie
i mamrolenie, ze autorka jest niewdzieczna ( 2/3 zycia zajmujac sie za darmo cudzymi dziecmi)
nie zdziwilabym sie jakby w rpzyszlosci nei chciala miec wlasnych przez takie wykorzystywanie
etanolan powiem ci tak
przez moj pobyt tutaj widzialam jak jestes nielubiana, jak twoje, skadinand nawet madre odpowiedzi sa minusowane tylko dlatego, ze napisalas je ty- minusy za nick
bylo mi cie zal i troche sie z toba utozsamialam, bo sama jestem osoba o kontrowersyjnych pogladach i wiekszosc sie to nie podoba. lubilam cie, ot taka sympatia przez podobienstwo
ale widze, ze byc moze mylilam sie co do ciebie i jestes zwyczajna zlosliwa menda
gdybys czytala ze zrozumieniem to bys wiedziala, z epoparlam twoje zdanie na temat patologii w tej rodzinie i troche to sparafrazowalam :)
Może wiek rodziców ma tutaj wpływ, być może matka autorki zaciążyła młodo, urodziła się autorka, minęło kilka lat i jej rodzice weszli w - na te czasy - "typowy" okres posiadania bobasków i dopadł ich szał jakiś. Być może z jakichś powodów musieli przerwać antykoncepcję, ale po tym, że kolejny dzieciak w domu jest już planowany, można stwierdzić, że przynajmniej część z tych dzieci nie była wpadkami.
Uciekaj jak tylko skończysz 18 lat. Rodzice wykorzystują Cię jako darmową nianię. Nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego dorośli ludzie zabierają swoim dzieciom dzieciństwo po to żeby musiały zajmować się ICH dziećmi... Okropne. Uciekaj, uciekaj. To jest ich odpowiedzialność.
Trzymam za ciebie kciuki. Wyprowadź się gdy tylko skończysz 18 choćbyś miała zmusić rodziców do płacenia alimentów.
Jak dwa lata będzie siedzieć w domu, to Ty akurat zdążysz skończyć 18 i tyle Cię zobaczą, prawda?
Dziewczyno uciekaj stamtąd jak najszybciej. Masz 16 lat, to czas na zabawę, spotkania ze znajomymi i szaleństwo a nie siedzenie w domu z dziećmi. Na to jeszcze przyjdzie czas. Pamiętaj, że czasy nastoletnie nie wrócą.
jak zostajesz z nimi na noc i ktos by to zglosil, rodzice mieliby przerabane, bo jestes niepelnoletnia
powiedz rodzicom, ze jak chca kolejne dziecko, to niech wynajma do niego opiekunnke, bo ty nia nie jestes. jesli stac ich na wikszy dom, to stac na opiekunke/przedszkola
co ze szkola, odrabianiem lekcji, uczeniem sie? masz na to czas?
moja rada- po maturze wyjedz na studia. do innego miasta. jak najdalej.
bo an szkole z internetem juz chyba za pozno...
To nie kraje skandynawskie, nikt nie miałby przerąbane.