#f8CUp
Wiek studencki, więc zdarza się, że chodzimy na różne potężne imprezy.
Moja Asia zawsze na tego typu spotkaniach jest opiekunką wszystkich. Sama nie tknie alkoholu i bez mrugnięcia okiem zbiera martwych ziomków z podłogi, trzyma dziewczynom włosy, pozwala się wypłakać, gdy komuś wejdzie zła faza.
Ostatnio zapytałem się, czemu nie ma nic przeciwko, gdy jakiś totalnie narąbany obcy wiesza jej się na ramieniu i rzyga na jej buty.
Odpowiedziała, że chce pomagać, bo jej nikt nie pomógł, gdy była w takim stanie.
Tak oto dowiedziałem się, że moja dziewczyna jest niepijącą alkoholiczką i kiedyś prawie udusiła się własnymi wymiocinami, gdy leżała totalnie pijana w jakichś krzakach, a jej najlepsza przyjaciółka zostawiła ją z obcym facetem.
Sam nie wiem, co o tym myśleć.
Że masz wspaniałą dziewczynę, i 2 zardzewiałe komórki mózgowe - skoro nie potrafią tego wykminić.
Jak to nie wiesz co o tym myśleć? Masz cudowną dziewczynę. Może spróbuj nakłonić ją na terapię.
to po co chodzicie na imprezy? Jak jest niepijaca alkoholiczkq to tylko ja kusi ten alkohol.
No bo bez imprez to nie życie. Podobno.
Nie nazywałabym tej dziewczyny alkoholiczką. Wbrew pozorom jest to długi proces a sam okres młodzieńczego upijania nie oznacza alkoholizmu. Dziewczyna jest bardzo mądra, potrafiła sobie powiedzieć dość i konsekwentnie się tego trzyma. Pomaga na dodatek innym, kiedy sami sobie szkodzą a nic z tego nie ma. Godna podziwu postawa.
Popieram, nie rozumiem czemu ten komentarz jest minusowany.
Odpowiadając na komentarze
Porozmawialiśmy szczerze o jej przeszłości.
Piła od piętnastego roku życia, matka wychowuje ją samotnie i nie zwracała uwagi.
W klasie maturalnej chodziła pijana po kilka dni w tygodniu i nawet na egzamin poszła pijana.
Po sytuacji opisanej w wyznaniu poszła na odwyk i prawie całe wakacje po maturze spędziła w ośrodku.
Dalej uważacie, że to nie alkoholizm?
To kiedy ona zdążyła zostać alkoholiczka? W przedszkolu? Może wyolbrzymia i po prostu zdażyło jej się za dużo wypić na imprezie. Jak większości młodych ludzi.
Każdy mówi, że dziewczyna cudowna itd. Ale spójrzmy na to z realnej strony. Czy jesteś gotowy na życie z alkoholiczką? Na życie z wieczny znakiem zapytania, czy nie zacznie znowu pić? Nie trudno jest wrócić do nałogu, wystarczy jakaś większa tragedia, śmierć kogoś albo poznanie nieodpowiedniej osoby i lata abstynencji idą w zapomnienie. Dziewczynie można pogratulować postawy i tego, że już nie pije, ale planując z nią życie lepiej rozważ czy opłaca Ci się, czy dasz radę żyć z alkoholiczką.
to dobrze, ze z tego wyszla i utrzymuje abstynencje
ale zbieranie pijanych ludzi niczego ich nie nauczy, zachowuje sie jak osoba wspoluzalezniona
takie ulatwianie zycia pijacym jest bezcelowe- sama walnela w sciane zanim sie podniosla, kto wie, cyz gdyby nie tamta sytuacja, to by sie otrzasnela
Serio nie wiesz? To ja nie wiem czy na nią zasługujesz.
Co to znaczy “Sam nie wiem co o tym myśleć”?!