Zakochanie nie mija, bo ktoś jest zajęty.
Tobie raczej trafiło się porządnie, ale ludzie chyba często mylą te odczucia.
Wyznawanie głębszych uczuć bez choćby cienia podejrzeń, że może być odwzajemnione to duże ryzyko.
Nie wyznałabym uczucia komuś co do kogo nie mam nawet podstaw sądzić, że może nas coś łączyć - choćby wypad na kawę, spacer podczas którego można porozmawiać i czegoś dowiedzieć się o obiekcie swoich westchnień - np. tego że wolałby iść na drinka z kolegą 😆
Zakochanie nie mija, bo ktoś jest zajęty.
Tobie raczej trafiło się porządnie, ale ludzie chyba często mylą te odczucia.
Wyznawanie głębszych uczuć bez choćby cienia podejrzeń, że może być odwzajemnione to duże ryzyko.
Nie wyznałabym uczucia komuś co do kogo nie mam nawet podstaw sądzić, że może nas coś łączyć - choćby wypad na kawę, spacer podczas którego można porozmawiać i czegoś dowiedzieć się o obiekcie swoich westchnień - np. tego że wolałby iść na drinka z kolegą 😆