W lodówce znów było tylko światło więc poszedłem dziś do osiedlowego sklepu kupić coś do jedzenia. Stałem przy wędlinach i patrzyłem co tam na promocji, gdy nagle sprzedawczyni mówi do mnie "No śmiało, nie wstydź się". Odpowiedziałem głośnym i zdecydowanym tonem (żeby nie było wątpliwości), że się nie wstydzę, tylko analizuję ofertę.
Okazało się, że mówiła do małej dziewczynki stojącej koło mnie... Wtedy faktycznie się zawstydziłem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Plus za "W lodówce znów było tylko światło" :D
Hahahahaha, wyobrażam sobie twoją minę :D