#f1Itf

Jak byłam mała zawsze chodziłam z mamą na zakupy do jednego z większych supermarketów. Był tam dział z warzywami i owocami. Aby kupić te produkty trzeba było je włożyć do plastikowej siatki, a następnie zważyć na wadze i przykleić naklejkę, na której była cena.

Kiedy już mama i ja wykładałyśmy potem zakupy na taśmę to notorycznie wyjmowałam z tych siatek połowę zawartości. Ponieważ byłam dobrym dzieckiem chciałam w ten sposób pomóc mamie zaoszczędzić. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że mama zapłaci za pół kilo cebuli tyle co za kilogram. A zawsze kiedy jeździliśmy na wakacje w duchu myślałam sobie, że to dzięki mnie, bo te zaoszczędzone pieniążki idą na wyjazd. 

Do dzisiaj dziwi mnie to, że moja mama nigdy nie zorientowała się, że trochę mało tych owoców i warzyw miała. Co prawda często narzekała, że strasznie drożeją, ale nie przyszło jej to do głowy. No ale cóż... Nasza rodzina nigdy nie była dobra z matematyki :)
dorastefa Odpowiedz

Mistrz <3

mamsmakanamaca Odpowiedz

Ja zawsze pchałam się, żeby naklejki przyklejać. Nikt inny nie mógł, tylko ja.

Aisog

Też tak miałam :D :D :D

Derpina39

Też tak robiłam :D ?

kolka001 Odpowiedz

Chciałaś dobrze :)

Vilolou Odpowiedz

Kiedy się zorientowałaś?

Stosunkowo niedawno ;D

Dodaj anonimowe wyznanie