#ejsNk
Gdy skończyłam i wyszłam okazało się, że w kolejce czeka mój dobry kolega, a tuż za nim nasz opiekun. Zażenowana czekałam tylko gdy kolega po znalezieniu mojego "dzieła" nieudolnie przysypanego piaskiem wybiegnie z krzykiem i wszystko się wyda, a ja nie będę miała życia do końca pobytu. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca i jego wizyta przebiegła bez przygód.
Jednak gdy nasz opiekun wszedł po nim, to za chwilę wybiegł z pianą na ustach, mając całą prawą stopę mocno wysmarowaną moim produktem. Jak się pewnie domyślacie całe piwo spił kolega, który do końca wyjazdu był nazywany "rozrzutnikiem". Do dzisiaj mu się nie przyznałam, pomimo tego że od pół roku jesteśmy zaręczeni.
Nie rozumiem tego zwierzęcego zachowania. Jak można nie wytrzymać tych kilku godzin, jeżeli jesteś calkowicie zdrowa. Ty poprostu weszłaś do przymierzalni i się zesralas tam, mogłaś chociaż dół większy wykopać... swoją drogą teraz to już byś mu mogła o tym powiedzieć. Niczego to nie zmieni a to nie była zdrada czy coś tego typu.
„Wytrzymać kilku godzin” - wyobraź sobie, że są osoby, które nie posiadają takiej umiejętności. Tym bardziej, że autorka była w tym czasie w gimnazjum czyli teoretycznie była jeszcze dzieckiem. Kogo nigdy nie złapała dwójka w terenie niech pierwszy rzuci kamieniem. Na takiej plaży powinny być toalety wtedy ludzie nie szukaliby alternatyw.
@Chlikkk rzucam kamieniem. Zdrowa osoba (też gimnazjalista!) powinna spokojnie dotrzymać, zgłosić wychowawcy potrzebę udania się do toalety, cokolwiek, a nie srać w przebieralni na plaży. Inaczej byś śpiewał, jakbyś sobie nogę jej gównem wysmarował. Gimnazjalista to wiek 13+, naprawdę można już od takiej osoby oczekiwać przystosowania do życia w społeczeństwie.
Dupa nie sługa. Nieraz po prostu nagle przyjdzie parcie i trzeba. Kilka godzin to można bez jedzenia wytrzymać jak się nawet chce, bez wydalania nie bałdzo.
Ja kiedyś ta na takiej wycieczce w podstawówce 3 dni się nie załatwiałam, bo nie chciałam, by po mnie śmierdziało we wspólnej łazience. Więc generalnie tłumaczenie, że dziecko nie wytrzyma, można rozbić o kant dupy.
Chociaż historia naciągana, takie przebieralnie plażowe mają zazwyczaj odkryte dolne części (widać nogi) więc byłoby widać jak autorka się załatwia, chyba że waliła na stojąco jak krowa.
Wiesz, są na świecie ludzie, którzy jedzą widelce i inne metalowe rzeczy, więc nie mów, że nie dasz rady tak jak oni.
Jako dziecko i nastolatka a tym bardziej dorosła osoba nigdy w żadnym miejscu poza domem lub miejscem do tego wyznaczonym (czyt. Toaleta) się nie załatwiałam. Co innego wysikać się w krzakach kiedy jest potrzeba a co innego srać byle gdzie jeśli tylko poczuje się minimalna potrzebę. Myślę że to się jednak wynosi z domu skoro to dla niektórych aż tak trudne. Jakieś minimalne obycie
W gimnazjum nie ma dzieci. Dzieci małe też się uczy ze nie mają się załatwiać gdzie bądź. Jak.wodac niektórych coś ominęło. Nie jedni już są samowystarczalni i potrafią ogarnąć dom włącznie z dorabianiem sobie a jak widać reszta nie wie nawet gdzie załatwiać swoje potrzeby
Jeśli myślisz o połykaczach noży itp to oni(psst, to magiczna sztuczka jak wyciąganie królika z kapelusza) tak naprawdę tego nie łykają . Uważasz, że widelec mógłby przejść przez układ pokarmowy i odbyt bez uszkodzenia go? 🙄
@Dragomir
"Kilka godzin to można bez jedzenia wytrzymać jak się nawet chce, bez wydalania nie bałdzo."
Masz rację, niestety.
Pozdro od hrabiego, który zasłał łóżko ;)
Nie wiem, co to za argument, że "ja mogę wytrzymać, to wszyscy powinni". Każdy organizm jest inny. Tyle.
Sorry ale czy autorka wychowała się w jakimś buszu afrykańskim?? Tam ludzie srają gdzie stoją i się niczym nie przejmują. W Polsce przy plażach są toi toie, nie trzeba srać w przebieralni. Współczuję wychowania. Obrzydliwe.