#ejpVX
Na drugim roku studiów trafiłam do świetnego lekarza. Po bardzo szczegółowych badaniach, dobieraniu leków i ich dawek coś drgnęło. W ciągu pierwszego miesiąca schudłam 2 kg! Lekarz polecił mi dietetyka, zmieniłam sposób odżywiania i zaczęłam ćwiczyć. Co prawda w domu, bo wstydziłam się pójść na siłownię, ale pierwszy raz czułam taką motywację.
I wtedy koleżanka umówiła mnie na randkę w ciemno ze swoim kolegą, powiedzmy Tomkiem. Średnio miałam na to ochotę, ale koleżanka mnie przekonała.
Umówiliśmy się w pubie. Tomek na początku robił mi delikatne sugestie dotyczące mojego wyglądu, sam był raczej przeciętnej budowy ciała, ale już rysował mu się brzuszek piwny. Wypiłam jedno piwo, on dwa i zamówił pizzę, z której zjadłam 1 kawałek. Do kolejnego spotkania nie doszło, gdyż Tomek w sumie nie lubi obżartuchów i leniuchów. Trochę zabolało, ale żyć trzeba dalej.
Moja kuracja szła coraz lepiej, traciłam na wadze, zapisałam się na siłownię i czułam się coraz lepiej. Po roku wyglądałam dobrze, a po kolejnym super. Utrzymałam figurę.
Po studiach na imprezie u koleżanki spotkałam Tomka. Nie poznał mnie, ja początkowo jego też nie. Przytył znacząco. Próbował umówić się na kawę ze mną, ale ja nie miałam ochotę na spotkanie z nim, pamiętałam, co powiedział o mnie. Część znajomych stwierdziła, że powinnam dać mu szansę i że jestem pusta, skoro oceniam go na podstawie wyglądu, a nie charakteru.
On dwa lata temu nie dał mi szansy. Trochę wkurzyły mnie takie podwójne standardy, że dziewczyna ma zaakceptować faceta z nadwagą, gdy dziewczyna z nadwagą jest odrzucona z tego powodu.
To jest niestety coś, co się wmawia dziewczętom od dzieciństwa, najpierw za pośrednictwem bajek, a potem popkultury dla nastolatek i dorosłych kobiet. Bądź miła, nie bądź próżna, powierzchowna, dawaj szansę, bo a nuż za tą żabą kryje się piękny książę. A potem ładuje się jedna z drugą w taki związek, gdzie nie jest do końca szczęśliwa, bo przecież miłość zmienia ludzi itp. Otóż nie, nie zmienia, twoja żaba pozostanie żabą, o ile nie zamieni się w ropuchę.
Ropucha bardziej prawdopodobna...
Po co dawać szansę komuś kto nam się nie podoba i wiemy że nic z tego nie będzie.Dla mnie lepiej nie dawać żadnej nadzieji niż umawiać się z kimś i robić nie potrzebne szopki. A ten pan z opowieści raczej uroczego charakteru nie miał skoro tak kiedyś potraktował autorkę wyznania.
A powiedziałaś w ogóle znajomym jak on Cię potraktował te kilka lat temu? Jeśli nie to nie mają pełnego obrazu sytuacji, może zmieniliby zdanie gdyby znali prawdę.
Jeśli prawdę znają to dupki i zmień znajomych :P
Jeżeli to dobrzy znajomi to było wyjaśnić im jaki jest powód odmowy, jeżeli tego nie zaakceptują to znaczy, że nie warto z nimi przebywać. Nie odmówiłaś dlatego, że jest gruby, tylko dlatego, że on pierwszy nie dał Ci szansy gdy byłaś grubsza, sam zwalił sprawę.
trzeba mu bylo powiedziec, ze tez nie lubisz leniuchow i obzartuchow :)
Aż mi się przypomniała historia znajomego ;D on dość przystojny, związał się z dość otyłą i zaniedbaną dziewczyną, ale mającą bardzo bogatych rodziców. Obmówili go od stóp do czubka głowy, że na kasę tylko leci, że jak można z takim paszkwilem, patykiem by jej nie tknęli. On ją motywował, zachęcał, wspierał - zaczęła bardziej dbać o siebie, ćwiczyła regularnie, schudła, kosmetyczka, fryzjer. Po dwóch latach cud miód i orzeszki, koledzy co się śmieli z niego to na jej widok ślinotoku dostawali, baaa niektórzy próbowali ją podrywać. Ale ona świata poza nim nie widziała, taka zakochana! Dalej są razem, po ślubie, dwójka dzieci, szczęśliwi i zadbani :)
To ma farta. Często się zdarza, że taka dziewczyna zostawia osobę która jej pomogła wcześniej.
@wydiasza
Może ,czlowiek', nie ,dziewczyna' ;)
Jak znajomym tak zależy to niech sami pójdą z nim na kawę. Masz naprawdę dziwnych znajomych. Nawet jeśli odrzuciłabyś go z powodu wyglądu to nic im do tego, pewnie sami tak robili i próbują zgrywać lepszych.
A tam podwójne standardy. Powiedziałas im o tym jak cie potraktował?
Jeśli tak to zmień znajomych, jeśli nie to powiedz
Dasz mu szansę i może być jak w wyznaniu #ZVYsR ;-)
Ale nie dawaj!
Trzeba zwalczać podwójne standardy. A skoro sam Cię tak powierzchownie ocenił, to czy na pewno ma fajny charakter?
jego charakter juz poznala, na randce w ciemno :)
Trzeba było im powiedzieć, że nie dałaś mu szansy z powodu charakteru, a nie wyglądu.