Pozwoliłem mojej kuzynce zamieszkać u mnie. Bezrobotna, 35 lat na karku, po dwóch rozwodach, dwójka dzieci, różni ojcowie. Do tego mieszka ze mną moja dziewczyna, lat 30, bezrobotna, leży i mi ładnie pachnie. Do pracy nie pójdzie, bo wie, że nie zarobi nawet ćwiartki tego, co ja i uważa, że będzie się z tym źle czuła. Tak więc utrzymuję sam ten cały kurnik i w sumie nie są to dla mnie jakieś straszne koszty, kasy mi nie braknie, więc nie jest to żaden problem. Ostatnio natomiast usłyszałem, jak kuzynka rozmawiała z moją dziewczyną i powiedziała, że straszna ze mnie fajtłapa i w ogóle nieudacznik i ona nie rozumie, jak moja dziewczyna może ze mną być. Dziewczyna odpowiedziała, że to tylko kwestia pieniędzy, ale sama też nie uważa mnie za dobrego faceta dla niej, raczej za takiego łatwego frajera.
To się kuźwa jutro wszyscy zdziwią, jak wrócą z kina i zobaczą swoje walizki na klatce z pozdrowieniem od frajera. Oczywiście nie wyrzucam ich na bruk, opłaciłem im hotel do końca miesiąca, ale już cieszy mnie myśl o tym, jak to będą na mnie nadawać, jaki to ja jestem zły i ostatni złamas i że wszyscy faceci to świnie itd. :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Mam nadzieje, że po tej sytuacji przestaniesz już być aż tak naiwny. Hotelu nie trzeba było im opłacać - skoro potrafiły skołować sobie frajera, to lokum tez znajdą.
Pewnie hotel opłacił tylko ze względu na dzieci kuzynki :p
I jeszcze im hotel opłaciłeś? na miesiąc? Chyba sobie żartujesz...
@Malinowysorbet
Do końca miesiąca, a nie cały miesiąc. Może jakieś półtora tygodnia to wychodzi.
Mimo wszystko ja bym je po prostu wyrzuciła i się nimi nie przejmowała 🤗
Tak. A potem cwaniary poszłyby do sądu i jeszcze miałby problem.
Podziwiam autora za stanowczość, ale również za klasę, której jego byłe współlokatorki za grosz nie mają.
Polskie prawo nie zawsze dopuszcza wyrzucenia samotnej matki z dzieckiem na bruk.
Czyli w skrócie: masz własne mieszkanie, wynajmujesz je matce z dzieckiem, ona przestaje płacić czynsz i wymienia zamki, a ty przez półtora roku próbujesz ja z tamtad wyeksmitować, bo na twojej głowie jest zapewnienie jej lokalu zastępczego :-)
W zależności od sytuacji mogły mu narobić problemów.
Umowa najmu do jednego roku nie musi byc sporządzona w formie pisemnej.
A ja uważam, że z tym hotelem pokazał klasę. Nie wyrzuca ich na bruk, a daje szansę zaczepienia się gdzieś i czas na znalezienie pracy. Czy to zrobią, czy nie, to już nie jego problem :) uważam tylko, że powinien zachować rachunek na wypadek sprawy w sądzie.
Szkoda mi tylko dzieciaków, ale to już nie wina Autora.
Uważam, że jeśli jeśli tylko autora stać, to całkiem dobry ruch z tym hotelem na ok. tydzień. (do końca miesiąca =/= na miesiąc)
Łatwiej pogodzą się z koniecznością zabrania walizek z klatki, co oznacza mniej walenia do drzwi, robienia zamieszania, przeszkadzania sąsiadom, oskarżeń o wywalenie na bruk bez ostrzeżenia itd. A z momentem zabrania swoich walizek obie przestają być autora problemem.
Przez miesiąc narzekać nie będą, później zaczną... ;p
Nie wiem, jak można nie pracować i nie zwariować. Chyba bym szału dostała od tego "pachnienia".
KUREVSKO SZANUJĘ!!(oneoneone1111)
Nieźle , źle by się czuła zarabiając mniej od Ciebie ale być na Twoim utrzymaniu to już jest ok. Naprawdę w to uwierzyłeś?
Z takim nastawieniem nigdy nie zacznie zarabiać sensownych pieniędzy.
Brawo dla kuzynki. 35 letnia kobieta bezrobotna nazywa kogoś fajtłapa z takim podejściem jak ma to nie dziwię się że po rozwodach.
Negatywny to ona ma jak widać charakter. Jak można dupe obrabiać osobie która pomogła jej w trudnej sytuacji. Dwójka dzieci plus ona mały koszt dla autora to nie był.
A jak dla mnie opłacenie hotelu to wcale nie jest przesada. Autor zachował się wyjątkowo przyzwoicie, jak dżentelmen i nie będzie mieć wyrzutów sumienia, że wyrzucił samotną matkę z dwojgiem dzieci i swoją byłą dziewczynę na bruk. Gratuluję klasy i kultury.
Koniecznie daj znać, jak poszło! Bardzo mnie zaciekawiłeś. No i życzę lepszego ulokowania uczuć w przyszłości, bo widać, ześ facet z dobrym ❤