#eZRbq
Większość wolnego czasu spędzam... przesypiając. Śpię znacznie więcej niż przeciętna osoba. 8h to jest minimum, a jeśli mam możliwość, to ok. 10h.
Ciekawi mnie świat, ale głównie w kontekście tego jak to wszystko "działa". Nie potrafię w nim uczestniczyć.
Spanie 10h dziennie to luksus, ale czy już jakieś osiągniecie?
Ja tyle spie zawsze, bo inaczej wszystko robię Bezsensu i to się bardziej czasowo opłaca.
Śpię codziennie po 9 godzin, w weekendy nawet po 12-13. Nie uważam tego za coś niezwykłego, spanie jest przyjemne
Też się zdziwiłam jak przeczytałam to wyznanie, bo sama chodze spać o 23, a zdarza mi sie wstać po 10
chyba powinno się spać koło 8h, jak nie więcej, ludzie regularnie niedosypiają...
Od 7 do 9 godzin, wiecej lub mniej może już wpływać niekorzystnie.
Ja potrafię i 15. Poniżej 10 czuję się niewyspana.
Sa ludzie, ktorym starcza 5 godzin :) Nie, nie zaliczam sie do nich xD
Nastolatkowie i młodzież dojrzewająca potrzebują więcej niż 8 godzin snu. Osoby dorosłe, które sypiają więcej niż zalecane 8 godzin, są bardziej skłonne do pogadania w depresję. Osoby, które mają depresję, wykazują się niechęcią i brakiem zainteresowania wobec otoczenia. Piszę jako osoba, która sama walczy z depresją oraz miała w swoim otoczeniu osoby dotknięte ta chorobą.
@aniolek86 W pelni sie zgadzam. Tez walcze z depresja juz od lat i zaburzenia snu to dla mnie codziennosc. Sama potrafie spac po 10-12h i budze sie wtedy jeszcze bardziej zmeczona i apatyczna, niz gdybym spala te 8h. Autorowi nie polecam ignorowac tych objawow, bo nawet jesli to nie depresja, a zwykle zaburzenia snu, to nie warto ich bagatelizowac, bo moga niezle utrudnic zycie.
@polacca Niekoniecznie. Problemy ze snem jak najbardziej moga przyczynic sie do zachorowania na depresje. Tak samo zle odzywianie sie, zycie w stresie czy problemy z hormonami. Nawet brak slonca sluzy depresji, niektorzy ludzie miewają chandrę w okresie jesieni i zimy.
Spokojnie, ja potrafię spać w nocy 10h, a następnie po zajęciach o jakiejś 16, przespać 3h, a potem o północy normalnie idę spać xd
Derealizacja. Czyżby depresja?
Dobra, czy coś jest ze mną nie tak? 8h to u mnie norma 0.0
Może po prostu twoim hobby jest spanie?
NIe sądze żeby problem piszącego było to ze tyle spi. Spanie to tylko, mozna nazwac, taki objaw, skutek uboczny
Miałam podobnie kiedys
NIe sądze żeby problemm piszącego było to ze tyle spi. Spanie to tylko mozna nazwc taki objaw, skutek uboczny
Miałam podobnie kiedys
Być może kiedyś w twoim życiu stało się coś co spowodowało że podjąłeś decyzję o wycofaniu się z niego emocjonalnie, żeby uniknąć związanych z tym "kosztów" - ryzyka zranienia itd.
Ja większość życia przeżyłam tak jakbym nie miała skóry - wszystko dotykało i dotyczyło mnie tak bardzo, że przez większość czasu było to nie do zniesienia. Wprawdzie wszyscy cenili sobie że w moim towarzystwie czas płynie "tu i teraz" i to się udziela, ale jednak - własną decyzją i niemałym wysiłkiem nauczyłam się świadomie wycofywać z uczestnictwa - zwyczajnie żeby nie oszaleć.