#eZ42a
Wczoraj do kawiarni przyszła para starszych osób. Żywo dyskutowali po polsku o młodych ludziach, którzy opuścili swój kraj. Nawet zrobiło mi się przez moment głupio słysząc ich słowa, ale cóż. Poglądów innych nie zmienisz, choćby nie wiem co.
"Dobra Cezary, ja zamówię!" - odezwała się starsza kobieta. Stojąc już przede mną zaczęła bełkotać po niemiecku. Bełkotała tak niewyraźnie, że nie byłam w stanie zrozumieć co zamawia. Dlatego kulturalnie zapytałam po polsku, co chciałaby zamówić. Nagle urocza staruszka zmieniła się w zołzę. Ni stąd, ni zowąd zaczęła wykrzykiwać, że ktoś taki jak ja powinien pracować w kraju, a nie po zachodzie się szwendać. Ku mojemu zupełnemu zdziwieniu zaczęła wyzywać mnie od homo-nie-wiadomo, od idiotów. A ja co? A ja stałam jak ta głupia, starając się utrzymać uśmiech na twarzy.
Z tym samym uśmiechem w końcu odparłam: "Chciałabym zarobić na emeryturę, która pozwoli mi na takie ekskluzywne wycieczki na zachód". Kobieta zaniemówiła.
Dobrze powiedzialas!
Coś ze mną jest nie tak automatycznie przeczytałem " przyszła para starszych żydów"
Prawidłowo. Propsy dla Ciebie dziewczyno! :D
Ja też nie popieram wyjeżdżania z kraju, ale dobrze powiedziałaś ;)
I po co było się odzywać po polsku? :D
Jak nie rozumiała co tamta baba zamawia to po jakiemu miała zapytać ? Po hebrajsku ?
Ha gejjjjjjjj
Właśnie widać, jak bardzo szanujecie ojczyznę. No pewnie, wyjeżdżajcie dalej. A Polska niech umiera.
Poucz się trochę, jak działa gospodarka i potem wypowiadaj się na takie tematy.
Oj bo ja nie wiem jak gospodarka działa ;) Ubywa nam w kraju specjalistów (prawników, lekarzy) czy inwestorów, a i tak już lekko tragiczny przyrost naturalny dalej sobie maleje. Ja wiem, czy to takie korzystne? Nawet jeśli, to na pewno nie dla tych co zdecydują się tutaj zostać. ;)
@lena, tak, ja wiem, że mnie nic do tego :) Napisałam komentarz z nadzieją, że szanowna autorka się zatrzyma i zastanowi... ja wiem, że w naszym kraju jest źle i nie każdy da sobie u nas radę. Mimo to zamierzam zostać i pracować nawet za głodową stawkę, bo mieszkanie gdzie indziej naprawdę nie wchodzi w grę. Po prostu mi trochę smutno, jak czytam takie wyznania.
Bulwersujące to jest to, że Niemcy, które rozpętały II Wojnę nie ponoszą za nią już praktycznie żadnych konsekwencji, a za to grają rolę naszego "bogatego sąsiada", podczas gdy my toniemy w biedocie. Nie sądzę, by wszystko było winą naszych polityków - z pustego i Salomon nie naleje. Nie jest w naszym kraju łatwo, szczególnie dla młodych, a mimo to mam wielu znajomych, których podziwiam za ich upór i samozaparcie. Nie pracują oni za normalne stawki europejskie, ale dorabiają sobie szyjąc ciuchy, robiąc biżuterię, czy pisząc artykuły do gazet. Jeżeli komuś naprawdę zależy, to da się tutaj wyżyć, nawet na nie za dobrym stanowisku. O niedoborze lekarzy nieraz się słyszy, patrząc na kolejki ewidentnie przydałoby się ich więcej. Ze sprzętem w szpitalach różnie jest, ale, jak widać, są miejsca gdzie da się z powodzeniem przeprowadzić przeszczep serca czy twarzy. Zaś za niski budżet państwowy w dużej części spowodowany jest właśnie tymi którzy wyjeżdżają, czy w ogóle się nie rodzą. Przerażające jest, że jeśli tak dalej pójdzie, to za 30-40 lat nie będzie komu zarobić na emeryturę dla tych obecnie wchodzących na rynek pracy.
Wybacz,ale wole pracwac za granicą i moc utrzymac rodzine. Miec na studia dla dzieci i zycie ktore pozwoli im wlasnie nie wyjezdzac za chlebem. Było by inaczej gdyby rzad myslal o obywatelach a nie o swoich stolkach. Chce miec przynajmniej 3 dzieci a w tej polsce nie bedzie mnie stac nawet na jedno. Prosta regóła. Chcesz szacunku to szanuj. Rząd traktuje obywateli jak psy więc jaki mamy powód żeby zamiast zarabiac na wlasne rodiny napychac portfele "władzy"?
Osobiście znam kilka osób, w tym wśród najbliższej rodziny, które wyjechały za granicę, by żyć inaczej. Taki wyjazd tylko wydaje się pójściem na łatwiznę - w rzeczywistości takie osoby są daleko od rodziny, przyjaciół, wyjeżdżają do zupełnie obcego miejsca, zdani tylko na siebie. Bariera językowa (nawet przy dobrej znajomości języka, bo przecież wszędzie używa się na co dzień języka potocznego) i kulturowa - nic miłego.
Ja za to nienawidzę tego kraju, patrząc na to co się dzieje, polityków i niektórych np. lekarzy to serio się cieszę że już za niedługo mnie tu nie będzie . O gospodarce raczej nie będę wspominała , nie warto. Pozdrawiam ;)