#FfHpT

Dawno, dawno temu, w roku 1991, kiedy życie miało zupełnie inny smak, kiedy za 10 000 zł kupowało się zachodniego batonika i całe wieczory biegało po dworze bawiąc się w podchody - chodziłam do "zerówki".

Raczej byłam dość grzeczna, choć miałam już wtedy ognisty temperament i skrajnie głupie pomysły. Pewnego pięknego wiosennego popołudnia, kiedy pani wychowawczyni wyprowadziła całe stadko dzieci na podwórko - ja postanowiłam symulować złe samopoczucie i pozostać w sali. Przypadkiem się zdarzyło, że był tam jeden z moich kolegów. Nie pamiętam już jak miał na imię, ale jak tak patrzę na zdjęcie to ciśnie się na usta - Denis Rozrabiaka. Było słonecznie, wszyscy byli długo na dworze, a nam się baaardzo nudziło. Jako że mieliśmy wspólnego wroga - naszego zerówkowego "kujona" - postanowiliśmy z pełną premedytacją wyciąć mu z zeszytu wszystkie "szóstki". Oj nie potraficie sobie wyobrazić, ile radości sprawia odarcie kujona z całej jego dumy. Przez chwilę byliśmy jak Bonnie i Clayde! 

Wystarczyło potem usunąć dowody i pobiec na dwór by wmieszać się tłum, co też uczyniliśmy. Niestety jak się okazało niezbyt skrupulatnie wyszło nam usuwanie śladów. Co skutkowało tym, że kolega obczaił braki fragmentów swojego zeszytu, a pani postanowiła zrobić przesłuchanie, a znała się na rzeczy. Jako że symulowanie chorób i furii wychodziło mi nader skutecznie postanowiłam symulować płacz, złość i przeogromne zdziwienie, bo jak to tak oskarżać dziewczynkę o tak złe uczynki... Pani zwątpiła, a ja po 24 latach niniejszym wyjawiam wam tę tajemnicę, pozdrawiając rocznik '85 z Przedszkola nr 2 przy ulicy Malczewskiego w Gdańsku ;)
jazzaroku Odpowiedz

Uważaj bo ten kujon może się jeszcze zemścić teraz już wie na kim. :D

ListeK

Nie wie bo wyznanie jest anonimowe xD

MalinkowyMiodek

Ale może pamiętać kto wtedy został w sali xD

Renia97 Odpowiedz

Dobra aktorka by z Ciebie była ;D

catalinaa

Albo dobra Posłanka;)

Pavuloff Odpowiedz

Ja natomiast w 1988 roku uciekłem z ogródka przedszkolnego do domu. I jak wróciłem (już z babcią), to musiałem panie przedszkolanki przeprosić. Wtedy to wydawało mi się naturalne, ale dziś to panie musiałyby przeprosić moich rodziców, by ci wezwaniem na policję nie pozbawiliby je etatów i rozgłosu w prasie.

kujonss123 Odpowiedz

O ty mendo to był mój zeszyt !!!

Olakkk

Tjaa

DonVitto Odpowiedz

Takie zbrodnie się nie przedawniają! Prokuratura się tym zajmie!
:D

AnonimowyNick Odpowiedz

Cóż za misterny plan :D

Natalia Odpowiedz

10 kafli za batona? No to teraz żyje się dużo lepiej! :D

busska Odpowiedz

za 10 000 zł? ;o

pajomkzdwiemanogami

Kiedyś były takie nominały, teraz to jest złotówka.

qwerty91

pajomkzdwiemanogami wtedy też było w złotych:P nie wiem tylko jak to opisać, żeby się nie pomylić:P

grzybek01

Po zmianie obcinano 4 zera ;)

Dodaj anonimowe wyznanie