#eWyw9

Jestem kochanką.
Wiem, że większość ludzi pogardza wchodzeniem w romans z osobą zajętą i liczę się z hejtem, ale muszę to z siebie wyrzucić.

Nie planowałam tego, przyszedł do mnie na drinka, było nas parę osób, znajomi z pracy. Nowe mieszkanie, nowy krok w życiu, wyjście z bardzo ciężkiego związku, w którym przeszłam depresję... było co świętować. Siedzieliśmy, rozmawialiśmy, ludzie powoli się zmywali, a nam nie kończyły tematy. Tej samej nocy prawie do czegoś doszło, ale tylko prawie.
Pisaliśmy dużo, nigdy z żadnym facetem nie rozmawiałam tak szczerze, bez wstydu czy udawania. Doszło do tego, że zostaliśmy „friends with benefit”, pociąg między nami był za silny, nie dało się tego zignorować.

Minął rok, a ja z czasem uświadomiłam sobie, że on jest moją bratnią duszą. Po dwóch długoterminowych związkach widzę, czego mi w moich eks brakowało. Póki co nie jestem w stanie tego zakończyć. Mimo że wiem, że jest to toksyczne. Nie dość, że nie jestem w porządku w stosunku do innej kobiety, to sama robię sobie krzywdę. Zdaję sobie sprawę, że nigdy nie będziemy razem, on nie czuje nic więcej jak przyjaźń,  jest nieziemska chemia między nami, powietrze elektryzuje i wiem to od osób, które z nami przebywają, mimo że tylko jedna osoba wie, że coś między nami jest.

Mam nadzieję, że z czasem pociąg do siebie nam zgaśnie i zostanie czysta przyjaźń. Naiwne? Niemożliwe? Powiedzcie to sercu, ja tłumaczyłam tysiąc razy, a i tak nic z tego.
jaijuz Odpowiedz

Hmm, facet korzysta sobie z Ciebie seksualnie oszukując inną, no ideał normalnie... Może dla Ciebie jest bratnią duszą, ale najwyraźniej Ty nie jesteś jego, skoro nie odchodzi od tamtej. Ps może przestań rozmawiać z sercem, a zacznij z rozumem. On wie, co powinnaś zrobić

Duszka1 Odpowiedz

Twoje poczucie wartości musi szorować po dnie skoro uważasz, że nie znajdziesz sobie wolnego faceta i musisz dowartościowywać się w ten sposób. Tylko niestety są to bardzo iluzoryczne wartości. W końcu zawsze będziesz "tą drugą", "tą gorszą", "tą zapasową", "tą tylko do jednego". Oczywiście, że w Twojej głowie jest to nieziemska chemia i cała masa fajerwerków, a to dlatego, że... bardzo chcesz, żeby to tak wyglądało. Wytworzyłaś sobie iluzoryczny obraz, którym się karmisz, bo masz tak niskie poczucie wartości, że jest to jedyna rzecz, która daje Ci nadzieję, że jest inaczej.

Jeśli będziesz kiedykolwiek chciała w przyszłości stworzyć udany związek i odzyskać szacunek do samej siebie, czeka Cię naprawdę długa droga, bo to co robisz obecnie nie tylko krzywdzi innych, ale również dyskwalifikuje Cię jako wartościową kobietę i po prostu dobrego człowieka.

Gryzia

Nie zesr*j się. Ja też byłam tą drugą i nie, nie mam nic sobie do zarzucenia. To nie ja go uwiodłam, tylko on mnie. Spotykaliśmy się ponad 2 lata. Było cudownie i nie potrzebowałam więcej.
Po czasie uczucie wygasło a ja mam od 20 lat męza.
Zastanawiam się dlaczego to ona jest ta zła a facet który mając żonę spotyka się z wolną kobietą jest ok? Bo o nim nic nie wspominasz

Gryzia

Nie zesr*j się. Ja też byłam tą drugą i nie, nie mam nic sobie do zarzucenia. To nie ja go uwiodłam, tylko on mnie. Spotykaliśmy się ponad 2 lata. Było cudownie i nie potrzebowałam więcej.
Po czasie uczucie wygasło a ja mam od 20 lat męza.
Zastanawiam się dlaczego to ona jest ta zła a facet który mając żonę spotyka się z wolną kobietą jest ok? Bo o nim nic nie wspominasz

Duszka1

@Gryzia
Skoro poczułaś konieczność wytłumaczenia się z bycia "tą drugą", to jednak nie wygląda na to, żebyś "nie miała nic sobie do zarzucenia", bo wtedy po co byś się tłumaczyła, nie? ;)

upadlygzyms

@ Duszka1
Skąd pomysł, że Gryzia się tłumaczy?
Zareagowała na twój komentarz i tyle.

Frog

@Gryzia
"To nie ja go uwiodłam, tylko on mnie."

Boooskie 🤣🤣
Aniołku, pójdziesz prosto do Nieba.

anonimowe6692

Gryzia jasne, głównym winnym jest osobą zdradzająca i do niej należy mieć pretensje. Ale wchodzenie w taki związek tez nie jest ok. Jak Twój partner napadnie na bank, a Ty świadomie będziesz korzystać z tych pieniędzy, to też jestes współwinna, nie?

wyzwolonaa Odpowiedz

Nie masz się czym przejmować, jesteś kobietą i masz prawo sypiać z kim chcesz. To on zdradza swoją partnerkę i to on jest ch*jem

Dodaj anonimowe wyznanie