Gościnnie prowadziłem prelekcję na konwencie kultury japońskiej. Mieliśmy drobne problemy techniczne, więc postanowiłem użyć swojego laptopa, który często noszę w pogotowiu na takie wypadki. Podłączyliśmy sprzęt włącznie z głośnikami i rzutnikiem, który wyświetlał obraz z komputera na ścianie za moimi plecami. Szybko zalogowałem się w akompaniamencie panicznego: „Nienienienienienie!”, wydobywającego się z ust mojej obecnej na sali dziewczyny...
Taaak, okazało się, że w ramach „pikantnej niespodzianki” ustawiła na tapecie swoje nagie zdjęcie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Obrzydliwe, jestem pewna że zrobiłeś to celowo żeby ją upokorzyć
Zboczone baby ustawiajo roznegliżowane zdjęcia, aby seksualizować niewinnych mężczyzn
Odwrotnie, to autor publicznie pokazał nagie zdjęcie swojej partnerki. Nie wierzę, że ona ustawiła je na tapecie i pozwoliła mu zabrać laptop na konferencję. Nawet nic powiedziała, żeby nie otwierał
Przecież nie chodziła z nim na każdą konferencję czy jak to się teraz nazywa i nie musiała wiedzieć że laptop często zastępuje sprzęt służbowy. Oczywiście to było mocno ryzykowne bo facet niczego nieświadomy mógłby np. pokazać księdzu zdjęcia z wakacji.
Dlatego facet powinien przed wyjściem z domu upewnić się, że wszystko jest ok
Weź załóż jakieś inne konto, bo i tak nikt nie wierzy w postać, którą wymyśliłaś
@KurzaStopa to nie jest "wymyślona postać" tylko prawdziwa ja. Tak, w realnym życiu mam dokładnie takie poglądy i co mi zrobisz incelku? A co do wyznania, uważasz że autor dobrze zrobił?