#Xhx1O

Alkohol piję jedynie okazyjnie na jakichś przyjęciach, więc niezbyt często martwię się tym, czy mam nadal alkohol we krwi, gdy wsiadam za kółko. Jednak trafiła się okazja, kilkanaście kieliszków, a w następny dzień muszę pojechać poza miasto.

Szybka kalkulacja i wychodzi, że już powinienem być czysty, ale dla pewności postanowiłem jechać na komisariat i sprawdzić to alkomatem. Nie wiem, co mnie zaćmiło... Pojechałem samochodem...

Na szczęście wyszło, że jestem czysty jak łza, ale w ramach połatania mojego sumienia i kary za głupotę wpłaciłem pieniądze na fundację na rzecz ofiar pijanych kierowców.
Exel Odpowiedz

Tym razem się udało. Kup atestowany alkomat. Około 500 zł to niewygórowana cena za odpowiedzialność i dojrzałość.

Dodaj anonimowe wyznanie