Dzisiaj napisałem na messengerze do mojej dziewczyny. Odpowiedziała jej współlokatorka: „Sorry, Ani nie ma, jest u swojego chłopaka”.
Szukałem wszędzie – w szafie, pod dywanem, w pralce.... No u mnie jej nie ma.
Jesteś pewien, że współlokatorka usłyszała prawdę? Jesteś pewien, że współlokatorka nie kłamała?
Zbyt szybkie wyciąganie wniosków to przejaw..., no właśnie, czego?
To zajmij się współlokatorką - pewno jest sama, skoro Ania jest u chłopaka.
Jesteś pewien, że współlokatorka usłyszała prawdę? Jesteś pewien, że współlokatorka nie kłamała?
Zbyt szybkie wyciąganie wniosków to przejaw..., no właśnie, czego?
Pojechała gdzieś bez telefonu? To był tylko żart, co nie?
Możliwe że zdradza, a możliwe, że skłamała, że idzie do ciebie
Może wasz związek jest otwarty tylko zapomniała Ci o tym powiedzieć.